Subnautica 2 wyciekła przed samą premierą. Piraci ruszyli na żer, twórcy są rozczarowani
Unknown Worlds zaplanowało premierę Subnautiki 2 we wczesnym dostępie na 14 maja. Ktoś uznał, że to za długo i na kilkadziesiąt godzin przed startem gra… wyciekła. W przypadku każdego innego tytułu jest to po prostu przykre, ale w przypadku dzieła o łodzi podwodnej to, pardon, komentarz artystyczny. I to wściekłe zabawny. To w tym roku już trzecia taka sytuacja po Forzy Horizon 6 i Death Stranding 2, chociaż tym razem winny nie będzie stażysta, który wrzucał tytuł na Steama.
Pełny build pojawił się na popularnych stronach pirackich, ale podobno to nie publiczny preload był źródłem – danych było zaledwie 14,59 GB, podczas gdy cała gra ma ich 50 GB. Oznacza to mniej więcej tyle, że ktoś z wcześniejszym (niż wczesny) dostępem – recenzent czy jakaś inna zaufana osoba – nadużył w jakiś sposób zaufania developerów.
Najciekawszy zwrot akcji nastąpił jednak dosłownie chwilę później: osoba, która pobrała tę piracką wersję, sama zgłosiła się do studia. Anthony Gallegos z Unknown Worlds poinformował o tym na Discordzie, nie kryjąc rozczarowania. Przyznać trzeba, że to raczej rzadki przypadek, żeby pirata ruszyło sumienie, ale kto wie, może obawiał się straszliwych stworów z morskiej toni, na przykład ławicy prawników.

Wyciek jest tym bardziej gorzki, że Subnautica 2 nie miała ostatnio łatwego życia. Developerzy byli w zeszłym roku w otwartym konflikcie ze swoim wydawcą, Kraftonem, premierę przesunięto o rok, do sieci wypłynęły wewnętrzne dokumenty, gdzieś po drodze był jeszcze proces sądowy i wymiana kierownictwa… dość by powiedzieć, że Unknown Worlds musiało sobie wywalczyć własną grę z powrotem.

Premierze na szczęście nic się nie stało i już jutro na będziemy mogli sobie ponurkować. Studio zapowiada, że faza wczesnego dostępu potrwa od dwóch do trzech lat. Jest to czas dla społeczności, by aktywnie kształtowała grę. Miejmy nadzieję, że obędzie się już bez dziur w kadłubie, bo czekaliśmy aż za długo!
A, czyli wyciekł fragment dema (bo tym jest wczesny dostęp, zwłaszcza na „premierę”). I o to tyle hałasu? Ludzie pograją i kupią legalną wersję, żeby mieć aktualizacje.
Early access. 2-3 lata? Czy to jest żarty? W przypadku tej gry powinny wystarczyć na dobrą sprawę 2-3 miesiące. 2-3 lata?!
Coś ostatnio sporo wycieka gier. Wcześniej stało się z najnowszą Forzą oraz nową grą z serii Lego.