Kilka ciepłych słów wprost z podwodnego świata. Główny projektant Subnautiki 2 ma wiadomość do fanów
Na tym etapie chyba każdy już wie, że Subnautica 2 powstaje w bólach i cierpieniach. Sądowe przepychanki między developerami a wydawcą, choć rozpoczęte w połowie zeszłego roku, wciąż nie chcą zniknąć z przestrzeni internetowej. Niemniej jednak proces produkcyjny zdaje się zmierzać w jasno określonym przez jednych, jak i drugich kierunku. Druga Subnautica zadebiutuje we wczesnym dostępie już 14 maja na Steamie oraz na Xboksach, a w związku z tym udostępniono niedawno wymagania sprzętowe gry.
Nie są to jednak jedyne informacje, którymi dzielą się z nami twórcy z Unknown Worlds. Chwilę temu w sieci pojawił się bowiem krótki dev vlog z udziałem Anthony’ego Gallegosa, lidera studia odpowiedzialnego za kontynuację świetnie przyjętego podwodnego survivalu. I choć wielu nowości stąd nie wyciągniemy, to główny projektant ma dla nas pewną wiadomość.
Na samym wstępie dostajemy informację, że wraz ze startem wczesnego dostępu drugiej Subnautiki dostaniemy więcej biomów, stworzeń, lewiatanów, ale także pojazdów i przedmiotów do wytworzenia niż we wczesnym dostępie „jedynki”. Aby jednak produkcja spełniła większość oczekiwań, twórca prosi wszystkich zaangażowanych o feedback na Discordzie.
Jednak najważniejszym punktem tej krótkiej wypowiedzi zdaje się być wzmianka na temat samej społeczności. Według Gallegosa to właśnie jej entuzjazm i zaangażowanie w powstające dzieło miały pomagać developerom szczególnie wtedy, gdy było im najtrudniej. I choć nie padają żadne konkrety, to chyba wszyscy domyślamy się co, a właściwie kto był głównym powodem trosk studia.
Kiedy było najtrudniej, dwie rzeczy nas napędzały. Pierwsza to ekscytacja związana z pracą nad kolejną częścią Subnautiki, a to, co mamy, jest naprawdę wyjątkowe. To drugie to wy. Wasz nieustający entuzjazm i ekscytacja motywują nas do stworzenia czegoś godnego tej produkcji.
Sam early access potrwa co najmniej dwa lata, a kolejne aktualizacje mają zapewnić dodatkowe godziny zabawy z tytułem, zarówno na PC, Xboksach, jak i Steam Decku oraz ROG Xbox Ally. W rzecz zagracie solo, lecz dostępny będzie również opcjonalny tryb kooperacyjny.
Czytaj:
Same beta-testy potrwają co najmniej dwa lata, przy czym każda kolejna beta będzie nie tylko łatała błędy i poprawki, ale także uzupełni zawartość kupionej przez ciebie wersji. Z całym szacunkiem— postoję, poczekam do wersji 1.0. Co najwyżej zapłacę parę ojro wincyj za zdebugowaną przez innych grę.
Early access wygląda mi obecnie na sposób na oszczędzanie. Zamiast płacić beta-testerom, namówimy graczy, aby sami debugowalj grę, a bonusowo jeszcze nam za to zapłacą.
Na logikę, jeśli i tak zamierzasz kupić grę na premierę. To po co płacić więcej? (zakładając że będzie droższa). Nie lepiej zapłacić teraz ~110zł i odłożyć grę na wirtualną półkę na np. dwa lata, niż potem zapłacić np. 200zł?