Gears of War 4 mogło wyglądać zupełnie inaczej. Narkotyki, kanibale i… skrzydlate bestie

Gears of War 4 mogło wyglądać zupełnie inaczej. Narkotyki, kanibale i… skrzydlate bestie
Twórca serii Gears of War miał zupełnie inny pomysł na „czwórkę”.

Fani serii Gears of War pewnie zastanawiają się teraz, jak poradzi sobie adaptacja filmowa wspierana finansowo przez Netfliksa. Nowości dotyczące gier mają pojawić się natomiast 7 czerwca, kiedy to odbędzie się Gears of War: E-Day Direct w ramach standardowego Xbox Games Showcase. Tymczasem Cliff Bleszinski, główny projektant trzech pierwszych części, dał graczom kolejną zagwozdkę – jak wyglądałaby „czwórka” według jego pomysłu?

Bleszinski opuścił Epic Games w 2012, dlatego nie był zaangażowany w produkcję Gears of War 4. Niemniej miał okazję sprzedać parę swoich pomysłów w trakcie wstępnych rozmów dotyczących kształtu gry. Twórca podzielił się nimi w mediach społecznościowych i wśród nich znalazły się, łagodnie mówiąc, całkiem odważne koncepcje.

W trakcie wymyślania kolejnego przeciwnika, z którym gracz miał walczyć, Bleszinski rzucił koncepcję walki z ludźmi, a nie mutantami pokroju Szarańczy. To jednak nie spotkało się z aprobatą wśród współpracowników, ponieważ „zrobiłoby to z dobrych ludzi, cóż, złe charaktery”. Twórcy Gears of War 4 (już po jego odejściu) ostatecznie postawili na roboty Deebees.

Bleszinski uważał jednak, że ludzcy wrogowie mieliby sens, gdyby tylko dać graczowi dobry powód, by ich atakować. Projektant zastanawiał się w tym kontekście nad… narkotykami i kanibalami. W kwestii substancji odurzającej miałoby to być połączenie kokainy, fentanylu i krokodyla stworzone z pyłu pozostawionego po eliminacji Lambentów. Kanibale zaś mieliby grasować w grupach poza miastami.

Ponadto JD Fenix, syn protagonisty, choć miał walczyć z uzależnionymi, sam zażywałby wspomnianą mieszankę. Natomiast w momencie, gdy jego uzależnienie osiągnęłoby szczytową formę, Szarańcza miała powrócić zmutowana ze skrzydłami (choć była uśpiona, to w wersji Bleszinskiego tak naprawdę tylko hibernowała).

Bleszinski nie jest zaangażowany w rozwój serii już od kilkunastu lat, choć – jak stwierdził w jednym z wywiadów – mógłby zostać konsultantem przy kolejnych odsłonach Gears of War. Jak dotąd jednak nikt mu takiej posady nie zaoferował, mimo że taki ruch w jego oczach byłby bardzo dobry z perspektywy PR-u.

Skomentuj