Przed chwilą

Nowy Deus Ex skasowany, ale seria powraca. Embracer chce aktywnie rozwijać też Thiefa, Red Faction, a nawet TimeSplitters

Nowy Deus Ex skasowany, ale seria powraca. Embracer chce aktywnie rozwijać też Thiefa, Red Faction, a nawet TimeSplitters
Embracer obmyśla nowy plan.

Wiecie, dlaczego nie ma nowego Deus Eksa? Elias Toufexis, czyli aktor wcielający się w Adama Jensena, bohatera ostatnich dwóch odsłon, wini za to psychopatów. Ja bym aż tak daleko nie sięgał, bo to kwestia decyzji na wyższych szczeblach korporacji, dla której Deus Ex był serią zbyt niszową. Przy czym sama korporacja wpadła w niemałe tarapaty i po kilku falach redukcji oraz podziale firmy na mniejsze spółki najwyraźniej zmieniła priorytety.

Najnowszy komunikat powinien przynajmniej częściowo ucieszyć fanów Deus Eksa. W przyszłym roku całe Embracer Group zostanie podzielone na dwie spółki handlowe. Jedna z nich, Fellowship Entertainment, będzie zajęta rozwijaniem części marek należących do Embracera – mowa przede wszystkim o uniwersum „Władcy Pierścieni” oraz Tomb Raiderze. Połączenie dziwne, ale na swój sposób przyszłościowe, ponieważ Fellowship utworzy nowe zasady udzielania licencji podmiotom zewnętrznym, dzięki czemu potencjalnie więcej firm może rozwijać objęte nową polityką serie. Oprócz tolkienowskiego fantasy i pani archeolożki, nowy podmiot miałby otrzymać kontrolę nad największymi markami, takimi jak Deus Ex, Metro, Dead Island, Legacy of Kain, TimeSplitters oraz Thief.

Scena modderska Thiefa dzielnie dba o to, by oryginalne odsłony nigdy nie umarły, ale grze przydałby się drugi oddech nieco głębszy, niż VR-owe Legacy of Shadow. Legacy of Kain stało się ofiarą remasterozy, co nie jest takie złe, chociaż seria zasługuje na znacznie więcej. Pozostałe marki ciągle trzymają się mocno, tylko nie młodnieją, a na takie Dead Island 3 będziemy musieli poczekać jeszcze dość długo… Lars Wingefors, niegdyś prezes Embracera, dziś „jedynie” członek rady nadzorczej, o nowym kierunku wypowiedział się tak:

Oprócz rozwijania naszych największych serii, takich jak »Władca Pierścieni« czy Tomb Raider, dostrzegamy ogromny potencjał w inwestowaniu kapitału oraz szukania partnerów do pracy nad naszymi głównymi markami AAA, takimi jak Kingdom Come: Deliverance, Dead Island, Darksiders, Remnant i seria Metro. Zamierzamy aktywnie poszukiwać możliwości współpracy z firmami zewnętrznymi w zakresie takich produkcji jak Saints Row, Legacy of Kain, Red Faction, Deus Ex, The Mask, Thief, TimeSplitters i wielu innych.

Lars Wingefors, członek zarządu Embracera

TimeSplitters miało otrzymać niedawno reboot, ale najpierw twórcy oryginału poszli do piachu, a potem w ślad za nimi udała się odświeżona wersja ich produkcji. Sądząc po wyciekach gameplayu, w tym przypadku chyba faktycznie lepiej było zaniechać dalszych prac.

Bilety CD-Action Expo 2026 banner

Podobny los spotkał Red Faction. Embracer zlecił rozwijanie kolejnej odsłony studiu Fishlabs, ale po jednej z fal zwolnień sprawa wzięła w łeb i produkcja też wylądowała w piachu, tylko marsjańskim. Pierwotnie seria należała do zamkniętego Volition, podobnie jak Saints Row, które także jest „bezpieczne”, chociaż zdaniem projektanta pierwszej części Embracer nie ma pomysłu na to, co z tą marką zrobić.

Szwedzki holding zafundował nam karuzelę, kiedy najpierw skupował ważne dla wielu, legendarne już tytuły, a potem wycofywał się rakiem ze wszystkiego, walcząc z kiepskimi decyzjami biznesowymi. Jakkolwiek ciężko byłoby im teraz zaufać, tak zmiany zawsze są dobre – w przypadku gier wideo na pewno lepsze niż zamykanie czegoś w szufladzie do czasu, aż przypomni sobie o tym ktoś z zarządu.

Skomentuj