Brakuje wam tej funkcji w Game Passie? Możecie podziękować EA, bo to podobno jego wina
Asha Sharma – nowa szefowa Xboksa – zdaje sobie doskonale sprawę z tego, jak gracze zareagowali na wieść o jej nowym stanowisku. Stąd następczyni Phila Spencera robi, co w jej mocy, by wyciągnąć „zielonych” z ciężkiej sytuacji i udowodnić, że to jeszcze nie koniec gry dla Microsoftu (oczywiście w tej branży). W tym celu Sharma zbiera anonimowe opinie i uwagi użytkowników, ale najpopularniejszej prośby z tych dotyczących bezpośrednio Game Passa nie da się spełnić bez współpracy EA.
Wcale nie chodzi o obniżenie ceny tej subskrypcji – to już udało się zrobić nieco ponad tydzień temu. Chodzi o 5. najczęściej wyrażaną potrzebę graczy ze wszystkich, czyli opcję planu rodzinnego – w jego ramach możliwe byłoby dzielenie usługi z maksymalnie trzema innymi osobami z tego samego kraju. Dzięki temu użytkownicy mogliby oszczędzić, bo taki plan kosztowałby mniej niż cztery oddzielne Game Passy. Nie jest to wcale wymysł graczy, gdyż testy podobnej subskrypcji odbyły się już w Irlandii i Kolumbii, ale Microsoft nie podjął już więcej tego tematu. Rodzi się pytanie: dlaczego?
Według Jeza Cordena z Windows Central sam Xbox nie jest tu winowajcą. Na plan miało nie zgodzić się Electronic Arts, zmartwione rentownością takiego rozwiązania (warto bowiem pamiętać, że w Game Passie zawarte jest EA Play). Corden komentuje sprawę następująco:
Jeśli to prawda, osobiście wolałbym, żeby EA zostało wykopane z ekosystemu Game Passa, a gracze dostali plan rodzinny. EA i tak już ledwo wypuszcza gry. Nie powinno się mu pozwalać na ograniczanie klientów Xboksa, szczególnie jeśli weźmiemy pod uwagę, jak anemiczny jest jego wkład do usługi.
Jez Corden
Niewykluczone, że tak właśnie się stanie. Sharma dąży do zmian, chociażby poprzez dziwaczne rebrandingi. Jeśli gracze dadzą jej do zrozumienia, że taki właśnie scenariusz by woleli… Kto wie, czy nie weźmie go pod uwagę. Zresztą nie jest powiedziane, że samo Electronic Arts się w końcu nie ugnie.
I zanim zapytacie, jaka prośba wygrywa konkurs popularności: powrót do gier ekskluzywnych, i to ze sporą przewagą. Czy to realistyczny i rentowny plan odbudowy gamingowej potęgi Microsoftu? Trudno powiedzieć, ale tego właśnie pragną fani. Chcecie wyrazić poparcie, sprzeciw lub dodać własną uwagę, która być może zmieni historię Xboksa? Zrobicie to tutaj. Niewykluczone, że Asha Sharma przeczyta żale, które napisaliście lub poparliście głosem w górę.
