Duże zmiany u twórców Call of Duty. Obiecują zachować ducha serii i uczcić pamięć Vince’a Zampelli
W Infinity Ward, czyli studiu odpowiedzialnym za pierwsze odsłony Call of Duty, doszło do zmian na stanowiskach kierowniczych. Jack O’Hara oraz Mark Grigsby zostali niedawno nowymi liderami firmy i opowiedzieli o kierunku, w jakim zamierzają rozwijać jedną z najpopularniejszych serii strzelanek w historii.
Grigsby w rozmowie z Ryanem McCaffreyem z IGN-u podkreślił, że DNA ekipy odpowiedzialnej za pierwsze Call of Duty wciąż jest obecne w studiu.
Mamy tutaj nawet jedną osobę, która pracuje w studiu od samego początku. (…) To, co stworzyliśmy wtedy, klimat, jaki panował w studiu – nadal jest czymś, do czego dążymy wraz z naszymi pracownikami i co chcemy dalej rozwijać. (…) Nadal podążamy tą samą ścieżką i jesteśmy równie pełni pasji, jak w 2003 czy 2005 roku.
Wielu fanów z pewnością będzie teraz uważnie obserwować poczynania nowego kierownictwa, szczególnie po wspomnieniu o zmarłym w zeszłym roku Vinsie Zampelli. Do tej kwestii odniósł się O’Hara.
Wielu z nas znało Vince’a osobiście, więc kiedy doszło do jego tragicznej śmierci, mocno to nami wstrząsnęło. Każdy z nas ma z nim własne wspomnienia, którymi dzielimy się między sobą. Nie podjęliśmy żadnych ostatecznych decyzji, głównie dlatego, że wielu z nas zna jego rodzinę i chcemy podejść do wszystkiego z dużą wrażliwością.
Czy zapowiedzi dotyczące takiego kierunku rozwoju serii okażą się prawdziwe? Na ten moment o nowej odsłonie – Call of Duty: Modern Warfare 4 – wiemy niewiele. Według dotychczasowych informacji gra ma zadebiutować w październiku tego roku i nie ukaże się na PlayStation 4, a plotki na ten temat zdementowało oficjalne konto serii. Możliwe jednak, że pierwszą oficjalną zapowiedź zobaczymy już 7 czerwca podczas Xbox Showcase.
Już to tyle razy słyszałem że…. no nie wierzę w to…. Aby godnie uczcić Śmierć na własne życzenie Zampelli to powini wypuścić MW 4.0 i definitywnie zakończyć serię….:D