Zack Snyder wyreżyseruje reboot „Ucieczki z Nowego Jorku”. Kultowe science fiction z lat 80. wróci do kin
Po latach plotek i nieudanych prób wskrzeszenia jednej z najbardziej kultowych serii science fiction lat 80. projekt powraca na właściwe tory. Czy to jednak dobra wiadomość? Sami musicie to ocenić, bowiem za nową wersję filmu „Ucieczki z Nowego Jorku” odpowiadać ma Zack Snyder, twórca takich filmów jak „300”, „Batman v Superman: Świt sprawiedliwości”, „Liga Sprawiedliwości” czy „Rebel Moon”.
Jak podaje serwis The Hollywood Reporter, wspomniany reżyser ma nie tylko stanąć za kamerą, ale także napisać scenariusz nowej interpretacji klasycznego filmu Johna Carpentera z 1981 roku. Projekt jest obecnie przygotowywany do zaprezentowania potencjalnym partnerom i dystrybutorom. Twórcy celują w premierę kinową.
Oryginalna „Ucieczka z Nowego Jorku” była filmem bardzo mocno osadzonym w swoich czasach. Produkcja z lat 80. jest silnie powiązana z estetyką tamtego okresu, minimalistyczną narracją i kultowym występem Kurta Russella – charakterystyczna opaska na oku, cyniczne poczucie humoru i bezkompromisowy styl sprawiły, że Snake Plissken stał się ikoną popkultury, kojarzoną dziś m.in. z protagonistą serii gier Metal Gear Solid.
Duża część sukcesu tamtej produkcji tkwiła również w surowym, niskobudżetowym klimacie analogowego świata oraz celowo niespiesznym tempie – to cechy, które trudno byłoby zachować we współczesnym reboocie i które z łatwością mogą zostać zastąpione przez dopracowane widowisko oparte na efektach komputerowych.

Szczegóły dotyczące wizji Snydera pozostają jednak tajemnicą, ale źródła THR twierdzą, że filmowiec zamierza obrać kierunek znacznie bliższy swojemu debiutanckiemu dziełu „Świt żywych trupów” niż widowiskom o superbohaterach. Reżyser ma postawić na bardziej surowy i brutalny klimat, praktyczne efekty specjalne oraz prawdziwe lokacje, zachowując ducha oryginału Johna Carpentera. Czy to podejście przekona do siebie fanów pierwowzoru? Zobaczymy.