„Za co ja ci, k***a, płacę?!” Gabe Newell miał nie wytrzymać w rozmowie z prawnikiem, który zalecił uważniejszą moderację gier dla dorosłych na Steamie
Najnowszy raport Bloomberga na temat Valve skupił się na zarzutach o monopol Steama na cyfrowym rynku gier, nie tylko analizując ten sektor, ale i przytaczając słowa obrony reprezentantów firmy. To jednak nie jedyny wątek, jaki został w artykule poruszony, bo i krytyka Steama się do tego nie ogranicza. Kwestia podejścia platformy do gier dla dorosłych, często mocno niekonsekwentnego, również pojawia się w raporcie.
Dziś treści erotyczne (czy wręcz pornograficzne) to na Steamie nic dziwnego, ale decyzja o tym, by pozwolić na publikowanie ich na platformie, nie zawsze była oczywista. Jedno ze źródeł Bloomberga wspomina, że w rozmowie z prawnikiem wyższego szczebla w Valve, który sugerował bardziej surową moderację treści, Gabe Newell nie wytrzymał. Miał wówczas powiedzieć:
Za co ja ci, k***a, płacę, jeśli to jest twoja opinia?!
Gabe Newell
Z tej anegdoty mogłoby wynikać, że Newell był przeciwnikiem kontrolowania gier sprzedawanych na Steamie. Faktycznie, oficjalna polityka firmy głosi, że ze sklepu usuwane będą tylko treści bezsprzecznie nielegalne. I choć trudno powiedzieć, na ile przyczynił się do tego sam GabeN, w rzeczywistości postępowanie Valve w sprawie gier dla dorosłych jest nieco bardziej skomplikowane, szczególnie od czasu zeszłorocznej afery z operatorami płatności.
Większość z was pamięta pewnie sprawę niezależnego horroru o nazwie Horses, który został niesprawiedliwie usunięty ze Steama. To oczywiście pokłosie zamieszania z płatnościami, jednak nawet przed nim Valve przyjmowało zmienną postawę w sprawie gier dla dorosłych. Fani japońskich visual noveli wiedzą, że gry tego gatunku często muszą albo poddać się autocenzurze, albo mierzyć się z problemami ze strony platformy, nawet jeśli nie zawierają treści naruszających prawa, a sceny erotyczne stanowią jedynie niewielką część produkcji.
Niezależnie od tego, czy reakcja Newella była przesadą, czy też nie, wygląda na to, że Valve ostatecznie postanowiło się do niej zastosować – szkoda tylko, że zasady odnośnie do gier dla dorosłych są tak zmienne i uznaniowe.