Gracze chwalą 4. sezon Call of Duty: Black Ops 7. „Nowy tryb jest dokładnie tym, czym ta gra powinna być od samego początku”

Gracze chwalą 4. sezon Call of Duty: Black Ops 7. „Nowy tryb jest dokładnie tym, czym ta gra powinna być od samego początku”
Fani Call of Duty są zachwyceni trybem Black Ops Classic.

Najnowsze Call of Duty okazało się na tyle nieudane, że Activision już teraz obiecuje, iż kolejna odsłona będzie powrotem na właściwe tory. Do jej premiery pozostało jednak jeszcze trochę czasu, a tymczasem w zeszłorocznym Black Opsie 7 wystartował właśnie 4. sezon. Co ciekawe, spotkał się on z wyjątkowo ciepłym przyjęciem ze strony graczy, mimo ogólnie chłodnego odbioru samego BO7.

Paradoks ten zawdzięczamy przede wszystkim trybowi Black Ops Classic, jednej z najważniejszych nowości debiutujących wraz z 4. sezonem. Jego głównym założeniem było jak największe upodobnienie „siódemki” do klasycznych odsłon serii Black Ops. Developerzy ze studia Treyarch zrezygnowali więc z tzw. omnimovementu (systemu pozwalającego na swobodną zmianę kierunku poruszania się podczas sprintu i ślizgu) oraz możliwości odbijania się od ścian. Dzięki temu Black Ops Classic bardziej przypomina stare, dobre Call of Duty niż nielubiane przez wielu graczy BO7.

Jakby tego było mało, nowy tryb ogranicza także pulę map, na których rozgrywane są mecze, do lokacji znanych z klasycznych odsłon Call of Duty: Black Ops, takich jak Firing Range, Summit, Raid czy Nuketown. Całość spotkała się więc z entuzjastycznym przyjęciem wśród fanów marki, choć – żeby nie było zbyt pięknie – nie wszystkich. Część graczy narzeka bowiem, że przez lata zdążyła przyzwyczaić się do współczesnych mechanizmów rozgrywki, których na próżno szukać w Black Ops Classic. Jak widać, nie da się dogodzić wszystkim.

Skomentuj