To koniec III wojny światowej. Polskie World War 3 wywiesza białą flagę i zamyka serwery

To koniec III wojny światowej. Polskie World War 3 wywiesza białą flagę i zamyka serwery
World War 3 już od wielu lat cierpiało na brak żołnierzy (tj. graczy) chętnych do walki.

The Farm 51, polskie studio odpowiedzialne choćby za serię Chernobylite, niegdyś próbowało swoich sił w sieciowych strzelankach za sprawą World War 3. Oczekiwania były spore, ponieważ ekipa obiecywała wysoki poziom realizmu, niemniej już od rozpoczęcia wczesnego dostępu w 2018 roku projektowi towarzyszyły poważne błędy techniczne. Sytuacja nie poprawiła się nawet po pełnoprawnej premierze sprzed 4 lat, a plany naprawy tytułu zwyczajnie nie dawały oczekiwanych rezultatów. Koniec końców twórcy dali za wygraną i postanowili porzucić grę.

Wiadomość przekazano na steamowej stronie gry, gdzie bez ogródek przekazano, że serwery World War 3 zostaną wyłączone 3 sierpnia. Nie jest to zaskakujące, zważywszy na niską popularność gry – od około trzech lat odnotowywano maksymalnie kilkaset osób grających jednocześnie, a w ostatnich miesiącach nie przebijano nawet bariery setki graczy bawiących się w tym samym momencie (via SteamDB).

World War 3


Warto przy tym wspomnieć, że od grudnia 2023 roku za rozwój World War 3 nie odpowiada już The Farm 51. Studio sprzedało wówczas prawa do marki firmie Wishlist Games, co też nie pomogło uratować produkcji. Widać zresztą na powyższym wykresie, że liczba graczy od tamtego momentu wyłącznie malała i żadne starania nowych twórców nie przyczyniły się do jej zwiększenia. Jeśli zatem z jakiegoś powodu chcielibyście powalczyć w trakcie trzeciej wojny światowej, to nie będzie ku temu lepszej okazji (tym bardziej, że tytuł jest darmowy).

7 odpowiedzi do “To koniec III wojny światowej. Polskie World War 3 wywiesza białą flagę i zamyka serwery”

  1. „Naprawimy po premierze” jakoś nie pykło, co?

    • Kubuś Puchatek 8 czerwca 2026 o 15:53

      Bo gry się naprawia przed premierą. Po premierze powinni się zabierać za nową grę, a nie pracować z poprzednią przez kolejne lata.

  2. Grałem w to kiedyś z pół godziny. Powiedzieć, że ta gra to działała jak straszne guano to jak nic nie powiedzieć

  3. I tak cud że The Farm 51 istnieje dalej i próbuje jakoś przeżyć, może i gier nie mają zbyt dobrych, ale za to finansistów muszą mieć świetnych żeby mieć z czego opłacać pracowników. Chociaż pamiętam że w NecroVision bawiłem się dobrze, chyba był kiedyś nawet jako pełniak w cd-action.

  4. A ja powiem, ze w moim odczuciu to było najlepsze połączenie arcadowoscci z BFa czy CODa z podejsciem taktycznym z CSów z nuta jakiejs Army. Mapka Berlina czy nasza Warszawska galerie zapadła mi w pamieć i przyznam, że mimo upływu czasu wciąż przypominam sobie wiele lokacji.

    Grze brakowało grywalnosci, to wszystko było sklejone na prędce, niespasowane przez co wydywała się sztuczne, silnik pracujący bez oleju.To pogrzebało tą gre, bo mimo, że wolalem pomysł WW3 to jak człowiek się przesiadał do topowej produkcji to czuć było róznice.

    Chciałbym wierzyć, ze powstanie duchowy następca, który dopracuje te bazowe problemy bo projekt rozgrywki, pół szybkie tempo tworzyło coś unikalnego. Mimo wszystko spędziłem super czas w tej grze(kilkadzisiąt godzin +/-)

  5. Mogli zrobic singla i multi jako dodatek.

  6. Ta gra to był żart, miała potencjał, ale wydali ją w „early access” i tym samym skazali na śmierć (sami nie mieli już powodu by nad nią pracować)…

Skomentuj