Nie zobaczymy w tym roku świątecznego odcinka „Doktora Who”. Showrunner opuścił serial
Fani „Doktora Who” w tym roku nie otrzymają świątecznego prezentu pod choinkę. Wczoraj brytyjskie media obiegła informacja, że BBC oficjalnie podjęło decyzję o zakończeniu współpracy z Russellem T Daviesem oraz studiem produkcyjnym Bad Wolf. W efekcie stacja skasowała tegoroczny odcinek świąteczny. To wywołało falę pytań o przyszłość tej legendarnej serii.

Plan zakładał, że Davies napisze ten wyjątkowy epizod, aby domknąć rozpoczęte wątki i wyjaśnić fanom, dlaczego Doktor zregenerował w postać Rose Tyler, graną przez Billie Piper. W kuluarach mówiło się, że odcinek miał być dla showrunnera szansą na posprzątanie po sobie i przygotowanie gruntu pod nową ekipę twórczą.
Stało się jednak inaczej. Jak podaje serwis Deadline, brytyjski nadawca całkowicie rozstał się z Daviesem i pilnie szuka nowego partnera produkcyjnego. Decyzja ta nastąpiła po tym, jak platforma Disney+ wycofała się z finansowania i dystrybucji serialu z powodu bardzo niskiej oglądalności w streamingu. Ostatecznie druga kadencja Daviesa – trwająca od odcinków specjalnych na 60-lecie serialu – zapisała się w pamięci widzów głównie przez kontrowersyjne decyzje artystyczne oraz fabułę, którą wielu fanów uznało za przesadnie politycznie poprawną.
Wszystko wskazuje na to, że BBC planuje teraz całkowity reboot serii. Showunner Russell T Davies postanowił skomentować sprawę za pośrednictwem swoich mediów społecznościowych:
Żegnam was z »Doktora Who«, ale witam w wielkiej, nowej przyszłości serialu, jako że BBC ogłasza właśnie rozpisanie przetargu na produkcję. W efekcie nie będzie odcinka świątecznego – wymyśliliśmy go tylko po to, by zagwarantować serialowi jakąkolwiek przyszłość, kiedy nikt nie wiedział, co się wydarzy. Teraz już wiemy, więc ten odcinek nie jest potrzebny. Na nowego »Doktora Who« poczekacie trochę dłużej… ale będziecie czekać na WIĘCEJ niż tylko jeden jednorazowy odcinek. Więc warto! Dla jasności: nie było żadnego scenariusza, nigdy go nie napisałem i nie rozmawialiśmy z żadnym aktorem.
Davies dodał również, że sam z niecierpliwością czeka na to, co przyniesie przyszłość:
Teraz jestem tak samo podekscytowany jak wszyscy, by zobaczyć, co będzie dalej! Czy zachowają motyw muzyczny? Czy porzucą niebieską budkę? Czy przywrócą Drahvinów?! Wszystko jest teraz otwarte, a to jest tak bardzo w stylu »Doktora Who« – ekscytujące, nieprzewidywalne i nowe!
Komentarze Daviesa wywołały spore poruszenie. Część komentatorów uważa, że ogłoszenie planów na odcinek świąteczny bez gotowego scenariusza miało być jedynie próbą wymuszenia na BBC dalszej produkcji. To właśnie tego typu zagrania i wypowiedzi twórcy generowały w ostatnich latach potężne napięcia między nim a fandomem Whoniverse.
Wystawienie serialu na przetarg oznacza, że prawa do produkcji „Doktora Who” są teraz do wzięcia. Każde niezależne studio produkcyjne może zgłosić się do BBC ze swoim budżetem, pomysłami i biznesplanem, oferując własną wizję uniwersum. Dla rynku telewizyjnego marka z tak potężnym dziedzictwem to prawdziwa kopalnia złota. Choć na wyłonienie zwycięzcy przyjdzie nam trochę poczekać, ruch ten zwiastuje całkowitą i dramatyczną zmianę kierunku, w jakim pójdzie seria.
„Doktor Who” po raz kolejny w swojej ponad sześćdziesięcioletniej historii staje na rozdrożu. Dla produkcji, której motywem przewodnim są ciągłe zmiany, podróże w czasie i regeneracja, taka sytuacja to jednak żadna nowość.
„dlaczego Doktor zregenerował w postać graną przez Rose Tyler” – a nie powinno być „w postać Rose Tyler, graną przez Billie Piper”?
Racja, dziękuję za zwrócenie uwagi! : )