Oszuści polują na graczy GTA 6. Oferują nieistniejące testy beta i cracki
Do premiery Grand Theft Auto 6 zostało kilka miesięcy – Rockstar Games celuje w 19 listopada, co zresztą wprawiło w popłoch developerów z branży. Tyle, że zanim ktokolwiek odpalił jeszcze właściwą grę, na zbiorowym wyczekiwaniu fanów żerują już cyberprzestępcy. Z analizy zespołu NordVPN Threat Intelligence wynika, że wokół nazwy GTA 6 rozkręciły się już co najmniej cztery odrębne typy kampanii: od fałszywych kluczy do bety przez podrobione instalatory po phishing na konta Rockstara. To tsunami podniosło się szczególnie od maja, gdy plotki o starcie przedsprzedaży (potwierdzone wyciekiem wewnętrznego maila Best Buy) rozgrzały temat do czerwoności.
Mechanizm jest stary jak internet: FOMO, czyli strach przed przegapieniem czegoś ważnego. Najłatwiejszym łupem są gracze na pecety, czyli dokładnie ci, którzy GTA 6 na start nie dostaną i w związku z tym o wiele chętniej łykną obietnicę „łatwego dostępu” po sam spławik. Kiedy rozum śpi, budzą się demony.
Pierwszy i najpopularniejszy schemat to fałszywe klucze do beta-testów. Oszuści chodzą po Discordzie, wypuszczają sponsorowane reklamy albo tworzą strony łudząco podobne do oficjalnych. Gracz dostaje formularz i link, który kończy się wymuszoną subskrypcją albo pobraniem potencjalnie niechcianych aplikacji.
Druga kategoria to podrobione „repacki” na Windowsa, klonujące popularne strony pirackie. Tak jak w tym memie o tym, że „chyba pobrałem nie tych Piratów z Karaibów” w wersji, w której wszyscy bardzo się kochają. Po uruchomieniu instalatora malware podszywa się pod sterowniki, łączy z serwerami i dociąga kolejne zagrożenia, wynosząc na plecach nasze hasła i numery kart. Trzeci wariant celuje graczy z Androidem – pusta aplikacja „GTA 6 Beta” z logo Rockstara przekierowuje na strony z adware i złodziejami danych. Czwarty to najprostszy phishing, setki podrobionych stron logowania do Rockstar Social Clubu, zbierających dane, które potem lądują w miejscach, do których nie mamy dostępu.

Sam Rockstar też nie uniknął przecież podobnych tarapatów: we wrześniu 2022 przeżył jeden z najgłośniejszych wycieków w historii branży, a do sieci trafiły wczesne materiały z GTA 6. W kwietniu tego roku firma znowu znalazła się na cenzurowanym, kiedy do ich danych dobrała się grupa ShinyHunters.
Na szczęście metody na scam są proste: nie klikajcie w podejrzane linki, kupujcie grę tylko przez sprawdzone sklepy, a oferty bety, wczesnego dostępu czy cracka traktujcie jak ogłoszenie w stylu „gratulacje, użytkowniku”. I ostrzegajcie młodszych graczy z waszej rodziny, którzy, nie zawsze obyci, chętnie by kliknęli.