28 minut temu

CD-Action 03/2026 – przeczytaj felieton Ghosta z dodatku rocznicowego

CD-Action 03/2026 – przeczytaj felieton Ghosta z dodatku rocznicowego
W najnowszym wydaniu kwartalnika świętujemy 30-lecie działalności CDA. To wydanie nie tylko poszerzyliśmy o 16 stron (bez zwiększenia ceny!), ale także umieściliśmy w nim kilkanaście tekstów przygotowanych przez m.in. dawnych autorów magazynu. Z jednym z felietonów zapoznasz się poniżej.

Zanim jednak przejdziesz do jego lektury, daję znać, że CD-Action 03/2026 sprzedaje się jak ciepłe bułeczki, dlatego na ten moment nie mamy już żadnych egzemplarzy na magazynie. Niemniej w dalszym ciągu rocznicowe wydanie dostępne jest w punktach sprzedaży prasy. Nic nie stoi też na przeszkodzie, abyś już teraz zamówił ewydanie, które odpalisz na komputerze lub smartfonach.

Tymczasem zachęcam do przeczytania tekstu Ghosta, w którym wspomina pracę nad uwielbianymi przez czytelników przeciekami do pełniaków.

Przecieki i tajne przekazy – felieton Tomasza „Ghosta” Matusika

Nie pamiętam, kto wpadł na pomysł, aby urządzać przecieki „pełniaków” CD-Action na naszej stronie WWW. W każdym razie nie miałem nic przeciwko, by się tego zadania podjąć.

Wygląda na to, że ten specyficzny rytuał zaczął się w 2009 i trwał nieprzerwanie przez 11 lat. Biorąc pod uwagę, że w numerze były po trzy (czasem więcej!) pełne wersje, a do tego robiłem też zagadki do różnego typu dodatków do pisma, wydań CDA mieliśmy zaś w roku 13, wychodzi na to, że przygotowałem kilkaset takowych wyzwań dla intelektu czytelników. Aż sam się teraz zdziwiłem, gdy ogarnąłem, jak wiele tego było.

Zabawa przyciągała całkiem sporo osób. Zawsze kojarzyła mi się z otwieraniem prezentu. Rozdzieraniem kolejnych warstw opakowania, aby odkryć, co jest w środku. Z jednej strony dawała mi i naszym odbiorcom dużo frajdy, z drugiej – bywała frustrująca. Dla mnie dlatego, że przecież za każdym razem musiałem wymyślić nową zagadkę, bazującą na innym pomyśle. A potem opadały mi ręce, gdy „zagwozdkę” – przy stworzeniu której siedziałem przez wiele godzin, a niekiedy nawet dni – udawało się rozwiązać w mniej niż godzinę.

Z kolei niektóre łamigłówki były zmorą dla czytelników – czasem odbijali się od nich bezradnie cały dzień, nie wiedząc, jak je ugryźć, więc musiałem stosować wiele podpowiedzi, aby naprowadzić zgadujących na właściwe tory. Oczywiście trafiały się opinie, że przesadzam z poziomem trudności. Tyle że sporą część tych najbardziej skomplikowanych udawało wam się rozwiązać całkowicie samodzielnie lub ewentualnie po mojej drobnej sugestii!

Fajną rzeczą w przeciekach było to, że brało w nich udział sporo osób, a do tego wytworzyła się specyficzna społeczność, która miesiąc w miesiąc regularnie zasiadała do wspólnego zgadywania. Bo choć bywały „samotne wilki”, to większość uczestników stawiała na aktywną kooperację – dzielenie się pomysłami i rozwiązaniami na forum i w komentarzach. Ów duch współpracy to jedna z tych rzeczy, które najbardziej w tej zabawie ceniłem.

Inspiracji do przecieków było wiele. Sięgałem po łamigłówki z rozmaitych gier, pożyczałem pomysły wypatrzone w filmach szpiegowskich, wykorzystywałem zabawy i zagadki matematyczne, programy szyfrujące, żarty internetowe. A czasem nawet pomocni okazywali się… sami zgadujący. Bo często komentując przecieki i szukając rozwiązania, pisaliście, jakich metod używacie. I te właśnie wiadomości wielokrotnie podsuwały mi pomysł na kolejne wyzwanie. Uczestnicy zabawy widzieli, że stosowałem szeroki zakres kombinacji. Różnego typu szyfry i programy kodujące, alfabet Morse’a, zapis nutowy, pakowanie zagadek w pliki graficzne, dźwiękowe, steganografię, kody QR i kreskowe, ukrywanie tekstów czy linków w HTML-u i wiele innych. Co jakiś czas stosowałem przecieki kaskadowe, wstawiając łamigłówkę do innej łamigłówki, albo kilkuczęściowe. Dwa razy zdarzyły mi się też wpadki. Pomyliłem się przy kodowaniu informacji i zagadka okazała się tym samym nierozwiązywalna. Cóż, errare humanum est!

Po paru latach zabawa rozwinęła się i wyszła poza cdaction.pl – pojawiała się w magazynie w postaci „tajnego przekazu”. Tu miałem mniejsze możliwości techniczne na ukrywanie informacji, ale też było pole do popisu. Najczęściej bawiłem się screenami i artami z gier, tłem, czasem kombinacjami tekstu. Odnalezienie owego komunikatu na łamach pisma wymagało więc bardzo skrupulatnego oglądania wszystkich stron i wyszukiwania tam różnego typu anomalii. Nagradzaliśmy osoby, które jako pierwsze znalazły tajny przekaz. I chyba tylko góra ze dwa razy zdarzyło się, że nikt go nie rozgryzł!

Po latach wspominam to jako jedną z fajniejszych interakcji, jakie miałem z czytelnikami (oprócz oprowadzania wycieczek… i gnębienia praktykantów, oczywiście, he, he). Zastanawiam się, jak teraz nasi odbiorcy poradziliby sobie z takimi zagadkami. Może namówcie redakcję na przywrócenie tego zwyczaju? Byłoby super.

Zagadka od Ghosta

Tomasz do swojego felietonu dorzucił dosyć wymagający szyfr. Zapraszam więc do wspólnej zabawy – może razem w komentarzach zdołacie rozwiązać tę zagadkę. Oto ona: 4E69656368204D6F63206265647A6965207A2057616D69! Ciekawe, jak szybko sobie z nią poradzicie. Powodzenia!

4 odpowiedzi do “CD-Action 03/2026 – przeczytaj felieton Ghosta z dodatku rocznicowego”

  1. bajkopisarz1980 30 czerwca 2026 o 11:53

    Jako czytelnik czasopism Bajtek,Mlody Technik,Tajemnice Atari,Magazyn AMIGA,Amiga Computer Studio,Swiat Gier Komputerowych,Playstation Magazyn Polska,Top Secret,Gambler,Klik itd jest zasmucony nijakim poziomem pseudodziennikarstwa biuletynu korporacji medialnych

  2. Wyszło mi: „Niech Moc bedzie z Wami!” Jeśli jakieś głębsze znaczenie kryje się w tym, że „bedzie” zamiast „będzie”, to mnie nie chce się tego zgłębiać.

    • Dla mnie te zagadki Ghosta to zawsze była absolutna abstrakcja, także gratulacje 🙂 Choć po Ghoście akurat takiego hasła należało się spodziewać 🙂

      • Tu akurat pierwsza rzecz, o której pomyślałem, okazała się trafna i dlatego zastanawiam się, czy to nie aby dopiero pierwszy krok, bo to było zaskakująco nieskomplikowane.

        Zachęcam do spróbowania sił.

Skomentuj