Id Software drastycznie zredukowane. Firma podobno straciła ponad 70% pracowników
Niełatwo znaleźć w branży gier firmę równie rozpoznawalną co id Software. Twórcy Wolfensteina, Dooma i Quake’a dali początek jednemu z najbardziej popularnych gatunków. Przez lata utwierdzali nas w przekonaniu, że są w stanie robić doskonałe shootery, potem wraz ze swoją spółką-matką, ZaniMaksem, trafili pod skrzydła Microsoftu i wydali Dooma: The Dark Ages. Gra zebrała dobre recenzje, docenił ją także UV w tej, którą przeczytacie na łamach Cdaction.pl i ostatecznie zwieńczenie nowożytnej trylogii podobno spotkało się z bardzo pozytywnym odbiorem.
Czy rzeczywiście tak było – nie wiem, ale zauważyłem, że tuż przed zapowiedzią DLC, blisko rok po premierze, zainteresowanie The Dark Ages na Steamie było mniejsze niż Eternalem i Doomem sprzed dekady. Być może inne platformy nadrobiły ten wynik, a być może nie. Prawdopodobnie nie dowiemy się, jak było naprawdę, jednak możemy wyciągać pewne wnioski na podstawie tego, co zaszło w id Software przy okazji poniedziałkowego resetu Xboksa.
Jak wynika z formalnego zawiadomienia złożonego w Teksasie, z pracą w siedzibie id Software pożegnało się 96 pracowników. Ponadto zwolniono także 40 osób pracujących zdalnie, zatem studio skurczyło się o 136 stanowisk.

Najważniejsze pytanie: ile osób wchodziło w jego skład? Microsoft ani ZeniMax tego nigdy nie określiły, ale w zeszłorocznych informacjach o przyłączeniu się 165 developerów do związków zawodowych wspominano, że firma składa się ze 185 osób. Przy założeniu, że te liczby są prawdziwe, reset Xboksa jest w zasadzie pogrzebem id – po zwolnieniu ponad 70% pracowników trudno mówić o planowaniu kolejnych projektów.
Do internetu trafiła nawet lista developerów, którzy opuszczają szeregi studia:
Oprócz siedziby w Teksasie, id Software ma też oddział we Frankfurcie. Nie ma na razie żadnych informacji dotyczących zwolnień, ale niemiecka filia zajmuje się przede wszystkim rozwijaniem silnika id Tech.
Jeden z najbardziej ostrych komentarzy do sytuacji płynie ze strony Dereka Besta, byłego już specjalisty ds. efektów wizualnych w id:
Ciągle nie mogę pogodzić się z tym, jak brutalne były te zwolnienia. Ze studia w jednej chwili zniknęły dziesiątki lat wiedzy i doświadczenia. Zespół od efektów wizualnych zredukowano do jednej osoby, do tego nie ma żadnego kierownika ani producenta (…). Developerzy doświadczeni w obsłudze programu Houdini w zakresie modelowania proceduralnego i animacji też zostali zwolnieni, więc praca wykonana w tym zakresie na potrzeby Dooma: The Dark Ages poszła na marne, bo nie ma kto jej kontynuować. Świetna robota, Microsofcie. Nic tak nie świadczy o sukcesie, jak zniszczenie zespołu i zredukowanie go do rozmiarów studia wspierającego z jednoczesnym odrzuceniem osiągnięć technologicznych.
Derek Best, były specjalista ds. efektów wizualnych w id Software
Czy to jest przyszłość id Software? Czy rzeczywiście firma spadła z tak wysokiego konia, że zostanie grupą pomagierów kierowanych do wsparcia istotniejszych dla Microsoftu ekip? Jeśli rzeczywiście tak będzie, to na sprawie resetu Xboksa zalegnie kolejny cień. Nikt nie powiedział, że id Software na pewno dałoby nam doskonałą grę po The Dark Ages, ale w Microsofcie chyba nie jest jeszcze tak źle, by uciekać się do paraliżowania całej firmy i być może nawet wygaszania rozwoju id Techa… Prawda?