Reżyser Fallouta: New Vegas zdradził, które zakończenie jest według niego najlepsze. „Bardzo trudny wybór”
Jak to bywa w erpegach tej klasy, w Falloucie: New Vegas trudno wskazać jednoznacznie dobre zakończenie. Pustkowia Mojave to mało przyjazne miejsce, trudno więc spodziewać się, że możliwe jest stworzenie z nich krainy wiecznej szczęśliwości (nawet jeśli gracz rozegra wszystko najlepiej jak się da). Josh Sawyer, reżyser New Vegas i tajemniczego nowego Fallouta powstającego w Obsidianie, potrafi jednak wskazać decyzję, którą uważa za najlepszą dla świata przedstawionego.
Wywiad z Sawyerem przeprowadził kanał The Examined Game with Steven Lake. Prowadzący zapytał wprost o to, która frakcja powinna jego zdaniem rządzić New Vegas. Każdy bywalec społeczności gamingowych, szczególnie okołofalloutowych, wie doskonale, jak kontrowersyjna jest to kwestia. Żadna z opcji nie jest pozbawiona wad ani zalet. Sawyer przyznaje, że to trudne pytanie.
Bardzo trudny wybór. Niektórzy by powiedzieli, że Caesar jest świetny, i to jest super. Ale ciężko przekazać wszystko w ręce jednostki, czy to Caesar, czy Mr. House. Z kolei NCR ma mnóstwo problemów. Już teraz je mają. Robią różne rzeczy z bardzo wątpliwych powodów.
Josh Sawyer
Jakie – według Sawyera – jest więc najlepsze rozwiązanie? Nie będzie ono zaskoczeniem, bo wielu graczy podziela zdanie reżysera. Jest to niezależne, niepodległe New Vegas.
Wiem, że to będzie dysfunkcyjne, biurokratyczne, że będzie korupcja – ale jeszcze tego nie próbowaliśmy, prawda? Tego jeszcze nie organizowaliśmy, więc zobaczmy, jak wyjdzie.
Josh Sawyer
Sawyer przekonuje, że Obsidian tak właśnie chciał to pokazać. Niezależność wiąże się z wieloma problemami, w tym wspomnianą biurokracją czy korupcją. W świecie New Vegas nie ma jednak jednoznacznie dobrych decyzji; graczom pozostaje wybierać mniejsze zło. Żadna z frakcji nie zasługuje według Sawyera na takie zaufanie, by przekazanie jej władzy było pozytywnym wyborem.