„Spider-Man: Całkiem nowy dzień” oceniony przez krytyków. Udany reset czy powtórka z rozrywki?
Przyjazny pająk z sąsiedztwa powraca, a w sieci zeszło embargo na recenzje widowiska „Całkiem nowy dzień”, od którego oczekuje się otwarcia przekraczającego 300 milionów dolarów na całym świecie (budżet miał wynieść 225 milionów dolarów). Opinie krytyków? W większości pozytywne. Choć nie są tak entuzjastyczne, jak w przypadku „Bez drogi do domu”, to wyniki w serwisach branżowych wyglądają bardzo solidnie: 69/100 na Metacritic oraz 90% na Rotten Tomatoes.
Dla porównania: „Spider-Man: Homecoming” (2017) uzyskał wynik 73 na Metacritic, „Daleko od domu” wykręcił 69, a „Bez drogi do domu” otrzymał 71 punktów. Oznacza to, że odbiór krytyków pozostaje niezwykle spójny na przestrzeni całej serii z udziałem Toma Hollanda. Sony z pewnością cieszy się, że recenzje nie są chłodne, co pozwoli utrzymać doskonałe tempo prognoz finansowych.
Wielu recenzentów chwali reżyserię Destina Daniela Crettona („Shang-Chi i legenda dziesięciu pierścieni”), który sprowadza markę z powrotem na tory kameralnej, skupionej na postaci historii o życiu Petera Parkera, rezygnując z widowiska opartego na multiwersum. Film działa jak swoisty reset po ambitnym „Bez drogi do domu”.
Nie brakuje jednak pewnych zastrzeżeń. Część krytyków wskazuje na przeładowaną fabułę, nierówne tempo oraz zbyt duże przywiązanie do znanych schematów MCU. Inni narzekają na brak prawdziwych niespodzianek, niedopracowane postacie drugoplanowe oraz nadmierny nacisk na przygotowywanie gruntu pod kolejne produkcje – co stanowi już specjalność Marvela.
Oto kilka wybranych krótkich opinii:
Wyreżyserowany przez Destina Daniela Crettona z dynamiką i wyczuciem – choć nie zawsze z idealnym wyczuciem tempa – ten dający świetną rozrywkę nowy rozdział ma wreszcie tyle rozsądku, by przestać bez końca nawijać o tym cholernym multiwersum. (…) Koniec końców ten film powinien dać fanom to, czego chcą, a to już pewien rodzaj dobrego początku. – The Hollywood Reporter
Sprzątanie bałaganu to wciąż główny priorytet, a ten film stwarza więcej problemów, niż rozwiązuje. Spider-Man nie poradzi sobie z tym wszystkim sam. W tym tempie ktoś będzie musiał wreszcie pojawić się i uratować również jego. – IndieWire
Nie dostajemy już wielu świetnych filmów z MCU. To, że ten jest jednym z najjaśniejszych punktów całej marki, wydaje się niesamowite. I spektakularne. I sensacyjne. – TheWrap
»Spider-Man: Całkiem nowy dzień« nie jest widowiskiem idealnym, ale wyraźnie wpisuje się w tradycję zapoczątkowaną w 2002 roku, jednocześnie nawiązując do skomplikowanego, pełnego wyzwań kontekstu, w jakim obecnie funkcjonuje uniwersum. To trudna sztuka balansowania, z którą poradzić mógłby sobie tylko Peter Parker. (…) Sama reżyseria Crettona również czyni z tej produkcji najlepszą odsłonę przygód Spider-Mana z Hollandem. Twórca »Shang-Chi« nie boi się puszczać oka do stylistyki filmów Raimiego, jednocześnie odświeżając ją pod kątem własnej wrażliwości. – ScreenRant

W tytułowej roli powraca Tom Holland jako Peter Parker/Spider-Man, a na ekranie towarzyszyć mu będzie Mark Ruffalo w roli Hulka. W obsadzie znaleźli się również powracający do swoich ról Zendaya, Jacob Batalon, Michael Mando oraz J.K. Simmons. Wśród nowo przybyłych do świata Spider-Mana zobaczymy z kolei Jona Bernthala jako Punishera, Sadie Sink (według doniesień wcielającą się w Jean Grey) oraz Tramella Tillmana („Rozdzielenie”).
Premiera filmu „Spider-Man: Całkiem nowy dzień” jest zaplanowana na 31 lipca, ale pierwsze seanse w Polsce ruszają już dzisiaj, 29 lipca. Sony i Marvel liczą na ustanowienie nowych rekordów w kasach kinowych.