Mroczny spisek i pętla czasu. Sony tym razem zekranizuje mniejszą grę indie
Sony Pictures nie zwalnia tempa w adaptowaniu gier wideo. Po wysokobudżetowych markach wytwórnia stawia na niezależną perełkę The Drifter. Jak podaje Deadline, projekt powstaje we współpracy ze studiem Story Kitchen, a hollywoodzcy twórcy już rywalizują o stołek reżysera.

The Drifter to pixelartowa gra point and click utrzymana w klimacie pulpowego thrillera, stworzona i wydana przez niezależne australijskie studio Powerhoof. Fabuła śledzi losy Micka Cartera – bezdomnego włóczęgi, który wraca do rodzinnego miasta w Australii na pogrzeb matki. Na miejscu staje się świadkiem brutalnego morderstwa. Wkrótce sam pada ofiarą uzbrojonych żołnierzy, jednak zamiast umrzeć, budzi się chwilę przed własną śmiercią. Mężczyzna rozpoczyna walkę o przetrwanie, starając się rozwikłać mroczną intrygę z udziałem wpływowych korporacji oraz ogarniętego obsesją szaleńca.
Kluczowym motywem historii jest pętla czasowa. Połączenie mrocznego dreszczowca w stylu Stephena Kinga z motywem rodem z „Dnia świstaka” brzmi jak gotowy przepis na porywający film pełnometrażowy. Za produkcję odpowiadają Dmitri M. Johnson oraz Michael Lawrence Goldberg ze studia Story Kitchen (mającego na koncie m.in. nadchodzącą serialową adaptację Tomb Raidera czy Life Is Strange), a funkcję producentów wykonawczych objęli Timothy I. Stevenson i Elena Sandoval.
Choć Sony nie wyznaczyło jeszcze ani scenarzysty, ani reżysera, do drzwi wytwórni ponoć już pukają pierwsi twórcy z autorskimi pomysłami na ten projekt.
Gra The Drifter zadebiutowała w zeszłym roku na PC, a latem tego roku trafiła również na Nintendo Switchu 2. Tytuł zachwycił krytyków, uzyskując średnią ocen 84/100 w serwisie Metacritic oraz 86/100 na OpenCritic. Podczas Australian Game Developer Awards produkcja zgarnęła najważniejsze wyróżnienia, w tym dla Gry Roku, za najlepszą narrację, oprawę wizualną oraz dźwięk.
Inwestycja w niezależną grę pokazuje, jak szeroko Sony zarzuca sieć po udanych adaptacjach. The Drifter dołącza do imponującej listy realizowanych projektów, na której znajdują się m.in. nadchodzący w tym miesiącu kinowy „Resident Evil” Zacha Creggera czy serialowy „God of War” tworzony dla Prime Video.
wtf
Drifter ma bardzo dobrze napisaną fabułę i sporo fajnych elementów akcji czy pasujących do horroru, ciekawe w którym kierunku pójdą. Ciekawe czy to w ogóle dojdzie do skutku i kiedy, ale no, mam nadzieje, że gra tylko zyska na tym popularności.