Gracze zachwyceni, kina pełne. „Resident Evil” Zacha Creggera bije rekordy na całym świecie
Przedpremierowe obawy fanów poszły w zapomnienie. Nowa ekranizacja „Resident Evil” w reżyserii Zacha Creggera zanotowała spektakularny start w kinach, zgarniając globalnie 108,3 miliona dolarów i ustanawiając historyczny rekord dla całej serii.

Wynik z pierwszego weekendu okazał się ogromnym sukcesem dla studia Sony oraz samego reżysera. Film zebrał 60 milionów dolarów na rynku amerykańskim oraz 48,3 miliona dolarów na rynkach międzynarodowych, znacznie przewyższając prognozy, które zakładały otwarcie w USA na poziomie 40-50 milionów dolarów.
Dla samego Zacha Creggera to największy debiut w dotychczasowej karierze – jego „Barbarzyńcy” zarobili w pierwszy weekend 10 milionów dolarów, a ubiegłoroczne „Zniknięcia” otworzyły się kwotą 70 milionów dolarów. Sukces jest tym większy, że produkcja z budżetem wynoszącym około 75 milionów dolarów (według danych Variety) zmagała się z krytyką fanów po pierwszych zwiastunach. Fani growej serii obawiali się unowocześnionego osadzenia akcji w zaśnieżonym Raccoon City czy rezygnacji z kultowych postaci, takich jak Leon S. Kennedy.
Kluczowe okazało się odejście od schematów znanych z widowisk z Millą Jovovich oraz wyciągnięcie wniosków z chłodno przyjętego „Resident Evil: Witajcie w Raccoon City” z 2021 roku. Cregger postawił na oddanie wrażeń towarzyszących samej rozgrywce z gatunku survival horror, co spotkało się z entuzjazmem przyjęciem.
W serwisie Rotten Tomatoes „Resident Evil” uzyskał 96% pozytywnych ocen od krytyków oraz 91% od widzów. Tym samym zdetronizował dotychczasowego lidera, „Sonica 3”, stając się najlepiej ocenianą ekranizacją gry w historii portalu. Jeżeli jesteście ciekawi naszej opinii, to na stronie znajdziecie recenzję przygotowaną przez Huwera.
Na ocenach recenzentów sukcesy tej produkcji się jednak nie kończą. „Resident Evil” bezapelacyjnie opanował weekendowe kina po obu stronach Atlantyku, pokonując takie produkcje jak „Totalna magia 2”, „Spider-Man: Całkiem nowy dzień” (który przekroczył już barierę 2,47 miliarda dolarów), „Odyseja” Christophera Nolana (1,72 miliarda dolarów) oraz „Struś Pędziwiatr i zemsta Kojota” (w polskich kinach film zadebiutuje dopiero 20 listopada).
Hm… spodziewałem się katastrofy. Ciekawe.
Zero zdziwienia, reżyser znany z dowożenia swojej wizji dostał możliwość dowiezienia swojej wizji
(edytowano)
Pytanie do tych co już oglądali: i jak was ten horror wystraszył? 😀
Nijak, podobnie jak nie strasza nowe Residenty. No moze VII… reszta to takie tam z potworami.
Grunt ze zabawa przednia
Byłem w kinie, naprawdę dobry film, choć horror to raczej tak tylko przez pierwszą 1/3 seansu. Dużo smaczków z serii gier, jak maszyna do pisania czy walizka z bronią, myślę że zadowoleni mogą być zarówno fani jak i ci, którzy nigdy o takim tytule nie słyszeli, bo historia broni się sama w sobie.