Zakończenie Final Fantasy VII Revelation zaskoczy wszystkich? „Może pójść w kierunku, którego nikt sobie nie wyobrażał”

Zakończenie Final Fantasy VII Revelation zaskoczy wszystkich? „Może pójść w kierunku, którego nikt sobie nie wyobrażał”
Robi się coraz ciekawiej…

Zapowiedziane na tegorocznym Summer Game Feście Final Fantasy VII Revelation powoli odkrywa przed nami swoje karty. A właściwie to robi to reżyser gry, Naoki Hamaguchi, który w wywiadach wyjawia tajemnice swojego nadchodzącego dzieła. Ostatnio dowiedzieliśmy się na przykład, że Revelation może przypaść do gustu nawet tym graczom, którzy nie przepadają za otwartymi światami. Do tego Hamaguchi chce, by produkcja ukazała się na płycie, ale niestety w tym aspekcie mamy wciąż sporo znaków zapytania.

Teraz reżyser zdradził co nieco na temat zakończenia gry – spokojnie, od razu mówię, że jeśli nie znacie oryginału, to nie będzie tu żadnych spoilerów. Hamaguchi w wywiadzie z Automatonem (via Insider Gaming) po prostu postanowił powodzić nas za nos i zasiać trochę tajemnicy. Swoją drogą właściwie nawet, jeśli znacie całą historię Final Fantasy VII, to i tak może się okazać, że możecie wywalić do kosza wszystko, co pamiętacie o finale tej opowieści.

Zakończenie może być całkowicie wierne oryginałowi, a może okazać się czymś zupełnie innym. A może nawet pójść w kierunku, którego nikt sobie nie wyobrażał. Chciałbym, żeby każdy mógł tego doświadczyć osobiście.

Wygląda więc na to, że zarówno osoby nieznające Final Fantasy VII, jak i wielcy fani historii Clouda mogą znaleźć się w Revelation w podobnej sytuacji. Będziemy musieli mieć otwartą głowę i do końca gry pewnie będzie nam towarzyszył lekki dreszczyk emocji (a może nawet wcale nie taki lekki?). Niezależnie od tego, czy zakończenie zostanie zmienione, czy nie, myślę, że jeśli zamiarem Hamaguchiego było podbicie emocji przed finałem, to chyba udała mu się ta sztuka.

Przypomnijmy na koniec, że Final Fantasy VII Revelation ukaże się wiosną przyszłego roku. Produkcja będzie dostępna na PC, PlayStation 5, Xboksach Series X/S oraz na Switchu 2.

Skomentuj