Finałowy sezon „Wiedźmina” opóźniony. Netflix postanowił przełożyć premierę 5. serii

Finałowy sezon „Wiedźmina” opóźniony. Netflix postanowił przełożyć premierę 5. serii
Widzowie będą musieli uzbroić się w cierpliwość.

Pożegnanie z Geraltem z Rivii potrwa dłużej, niż przewidywano. Jak wynika z najnowszych doniesień, piąty i zarazem finałowy sezon „Wiedźmina” nie zadebiutuje w 2026 roku. Premiera została oficjalnie przesunięta na 2027 rok.

Informację o zmianie harmonogramu przekazał serwis What’s on Netflix, zauważając, że produkcja po cichu zniknęła z oficjalnego kalendarza wydawniczego platformy na ten rok. Dokładna data debiutu w przyszłym roku nie jest jeszcze znana.

Informacja o przesunięciu premiery może być sporym rozczarowaniem dla tych, którzy czekają na finałową serię, zwłaszcza biorąc pod uwagę dotychczasowe tempo prac. Jak przypomina serwis Redanian Intelligence, zdjęcia do piątego sezonu rozpoczęto i zakończono w zeszłym roku. Oznacza to, że faza postprodukcji zajmie twórcom ponad rok, co znacznie wydłuży czas oczekiwania po ubiegłorocznej, październikowej premierze czwartego sezonu.

Warto przypomnieć, że w finałowym sezonie zobaczymy słynną Bitwę pod Brenną. Do swoich ról powrócą Paul Bullion (rudowłosy Lambert) oraz Zates Atour (Coën). Do obsady dołączyli także m.in. Emily-Jo Young i Jeremy Crawford, którzy wcielą się odpowiednio w Shani oraz Yarpena Zigrina.

Decyzja Netfliksa przypada na trudny okres dla całej marki. Największym ciosem dla produkcji okazało się odejście Henry’ego Cavilla po trzecim sezonie, co wywołało ogromne niezadowolenie pośród fanów. W czwartej serii w rolę Białego Wilka wcielił się Liam Hemsworth, jednak zmiana pierwszoplanowego aktora oraz doniesienia o lekceważącym stosunku scenarzystów do książkowego pierwowzoru przełożyły się na wyniki oglądalności.

Czwarty sezon spotkał się z mieszanym odbiorem – w serwisie Rotten Tomatoes uzyskał 75% od krytyków oraz 46% od widowni, przy czym zaliczył rozczarowujące wyniki otwarcia pod kątem oglądalności. W najnowszych odcinkach doszło również do innej znaczącej zmiany w obsadzie – rolę Vesemira po Kimie Bodni przejął Peter Mullan.

Netflix na razie nie wydał oficjalnego oświadczenia wyjaśniającego powody przesunięcia premiery finałowego sezonu.

Skomentuj