Nowa gra ojca serii Assassin’s Creed zaraz trafi do wczesnego dostępu. Pierwsze opinie dają jednak powody do obaw
1666: Amsterdam to gra niejakiego Patrice’a Désiletsa – człowieka, którego można nazwać ojcem serii Assassin’s Creed. Désilets od lat nie pracuje już w Ubisofcie (z którym musiał się swoją drogą nieźle pojedynkować o prawa do 1666: Amsterdam), obecnie tworząc w studiu o nazwie Panache Digital Games. Już 25 sierpnia tego roku – dokładnie za 2 tygodnie – Panache zaprezentuje swoje oczko w głowie w formule wczesnego dostępu… ale czy 1666: Amsterdam jest na to gotowe?
Dziennikarze, którzy zostali zaproszeni na pokaz gry, z jednej strony nie szczędzą słów pochwały. Oto, co mówi Jasmine Gould-Wilson z GamesRadaru:
Gdyby ponure, gotyckie dramaty przepełniające każdy piksel nie wciągnęły mnie w fantazję Panache Digital same w sobie, jej kreatywny level design, imponująco wykonane animacje twarzy i sprytnie nawiązujące do tematu mechaniki zachęciłyby mnie do sprzedania duszy, żeby zagrać w early access 25 sierpnia.
Jasmine Gould-Wilson
Fantastyczna atmosfera czy oryginalność niektórych pomysłów (m.in. elementów roguelite) to rzeczy, których nikt 1666: Amsterdam nie odmawia. Z drugiej strony pojawiają się zarzuty o to, o co zwykle pojawiają się zarzuty w takich sytuacjach: stan techniczny. Jak na grę, która już za 2 tygodnie ma trafić do graczy, nawet we wczesnym dostępie, 1666: Amsterdam… sprawia problemy. Doświadczenie Elie Gould z PC Gamera było takie, że boss po prostu odmówił walki.
Niestety spotkany przeze mnie przeciwnik był w połowie przemiany, kiedy coś go rozproszyło i sobie poszedł. Moje doświadczenie to raczej wyjątek niż reguła, więc chociaż nie powinno się atakować z tego powodu 1666: Amsterdam, to było niestety moje jedyne doświadczenie z walką z bossem.
Elie Gould
Również Robert Purchese z Eurogamera martwi się o zbyt bliską datę premiery wczesnego dostępu.
1666: Amsterdam robi zespół złożony z 70 osób, i chociaż nie da się odmówić grze artyzmu inspirowanego niderlandzkimi mistrzami takimi jak Rembrandt czy Vermeer – szczególnie imponującego wewnątrz budynków oraz w postaci głównej bohaterki – enpece wyglądają kiepsko, podobnie optymalizacja. Klatkaż to coś, czego w demach zwykle nie komentuję, ale naprawdę strasznie cięło, a do 25 sierpnia zostało ledwie parę tygodni. To mi wystarczy, by się martwić.
Robert Purchese
Tak czy inaczej, niewykluczone, że zespół developerski pracuje ciężko nad ostatnimi szlifami i premiera early accessu jeszcze nas wszystkich zaskoczy. Oby dobre strony produkcji zwracały na siebie więcej uwagi niż to, co można by w niej jeszcze poprawić.
1666: Amsterdam ukaże się we wczesnym dostępie już 25 sierpnia i zagracie w nie tylko na pecetach (poprzez Steama i Epic Games Store).
