CD Projekt Red znowu odchudza Wiedźmina: Syriusza. Losy projektu mogą być zagrożone
W ten pełen astronomicznych cudów dzień (zaćmienie Słońca, Perseidy i koniunkcja) los okazał się przewrotny dla projektu Syriusz. Smutny fakt jest taki, że gwiazdy da się zaobserwować jeszcze na długo po tym, jak przestały istnieć: i tak może być z wieloosobową grą ze świata Wiedźmina.
Jak podaje Kotaku, z zespołu odeszło dziewięć osób, zaś kolejnych dziewięć jest w trakcie przejścia na inne projekty, przy okazji większej zmiany strategii rozwoju. Jak na razie, owa zagraniczna redakcja nie dostała jeszcze komentarza.
Historia Syriusza to dramat w kilku aktach, natomiast każdy z owych aktów jest osobnym kryzysem. Ogłoszono w 2022, że grę ma robić Molasses Flood, amerykańskie studio spod Bostonu, które zostało kupione przez CD Projekt Red. Rok później firma stwierdziła, że pierwotny pomysł nie ma sensu, spisała na straty 33,4 mln złotych i zaczęła projektować ją od nowa. Dwa lata później to samo Molasses Flood przestało istnieć, pochłonięte przez CD Projekt Red, stając się tym samym bostońskim oddziałem polskiej firmy. Mamy 2026 i dziewięć osób traci pracę.
Co ciekawe, Kotaku podaje, że ostatnie miesiące wyglądały na przełomowe. Projektowi miało iść całkiem nieźle i wszystkie znaki na niebie oraz ziemi wskazywały, że już za chwileczkę, już za momencik usłyszymy coś więcej. W maju do bostońskiego zespołu dołączył Kwan Perng w roli głównego scenarzysty – człowiek z niebagatelnym dorobkiem, który robił przy Destiny 2 oraz Guild Wars 2: End of Dragons. Pytanie, co dalej i czy to oznacza koniec Syriusza?

Dziewięć osób to nie jest tysiąc sześćset, jak w Microsofcie, a część osób została przeniesiona, więc nie muszą się – póki co – martwić o pracę. Być może faktycznie Sirius jest pomysłem, którego nie da się dobrze zrealizować. Ale byłaby wielka szkoda, bo sporo fanów zrobiło sobie nadzieję. Z drugiej strony, jeżeli mielibyśmy dostać jakiś fatalny pomysł, wielokrotnie przepisywany, w który nikt nie wkładał serca – może to i lepiej. Problem w tym, że możemy się już tego nigdy tego nie dowiedzieć.