Prace nad dodatkiem do Wiedźmina 3 mogą być bardziej zaawansowane, niż sądziliśmy. Angielski głos Geralta uchylił rąbka tajemnicy
Doug Cockle, angielski głos Geralta z Rivii od 2007 roku, postanowił uraczyć fanów informacją: opublikował wczoraj na Twitterze (X) zdjęcie z sesji nagraniowej. W podpisie rzucił, że odwiedza starego przyjaciela i, rzecz jasna, Płotkę. Oficjalny profil Wiedźmina odpowiedział mu niemal natychmiast, że wiedźmina i Płotka wracają na szlak. To pierwszy namacalny dowód, że nagrania dialogów do Pieśni przeszłości – trzeciego dodatku Wiedźmina 3: Dzikiego Gonu – faktycznie trwają, i to na niecały miesiąc przed tym, jak rozszerzenie ma się pokazać publicznie po raz pierwszy.
Formalnie ani Cockle, ani CD Projekt Red nie napisali wprost, przy czym aktor pracuje. Ale jednocześnie, umówmy się – aktor siedzi przy ekranie komputera, na którym widać trzeciego Wiedźmina. No raczej nie plecie wianków. Kalendarz produkcji też stoi po naszej stronie, bo w dużych produkcjach nagrania głosowe wchodzą zwykle na późniejszych etapach, gdy scenariusz jest już zamknięty na tyle, że nie trzeba go co chwila przepisywać. To pokazuje, że prace są już naprawdę zaawansowane, a to naprawdę dobra wiadomość.
Dodatek ukaże się w 2027 roku na pecetach, PlayStation 5, Xboksach Series X/S z pominięciem poprzedniej generacji konsol i z podniesionymi wymaganiami sprzętowymi. Powstaje we współpracy z Fool’s Theory z Bielska-Białej.
Najważniejsza jest tu jednak data 25 sierpnia. CD Projekt Red obiecuje, że podczas Opening Night Live na gamescomie będziemy mogli po raz pierwszy rzucić okiem na Pieśni przeszłości. Zespoły marketingowe zaczynają nas powoli rozgrzewać przed tym wydarzeniem, więc wpis Cockle’a wpasowuje się idealnie. Trudno mówić o przypadku.

Sam Cockle ma zresztą z mówieniem o Wiedźminie doświadczenie niekoniecznie przyjemne. W sierpniu 2024 roku przyznał, że nie widział jeszcze scenariusza Wiedźmina 4, ale przy okazji stwierdził, że Geralt na pewno będzie częścią gry. W grudniu wycofał się z tych słów, tłumacząc bez ogródek, że dostał od CD Projektu po łapach: poszedł za plotką, a studio odezwało się do niego z komunikatem, że skoro niczego nie ogłaszało, to on ma nie mówić nic. Tym razem chyba tweet był z góry ustalony, skoro profil gry życzliwie mu odpisał!
Czyli dodatek nie będzie do zagrania na Gamescomie, pokażą jakiś tam trailer podczas ONL i to będzie tyle.
Jaki jest sens dawać do ogrania grę, w którą każdy już grał? Gameplay się raczej znacząco nie zmieni.
W takim razie jaki jest sens dawać trailer dodatku do 10-letniej gry? Co mogą pokazać nowego czego już nie widziałeś?
Nie grałem, elo.
Klasyk – bez dramy w tekście nie ma 'newsa’. Współczesne dziennikarstwo pełną gębą…
Wciąż lepiej niż na golu, więc nie sięgnęliśmy dna jeszcze
Gdyby dodali: PILNE!, wtedy poczułbym się jak na ppe; choć i teraz jest całkiem blisko…
My chcdmy wiedzmina 4 a nie dodatek
Chcemy geralta a nie ciri
Szczerze mówiąc to bym wolał grę w której tworzymy własnego wiedźmina w zamierzchłej przeszkości Koniunkcji Sfer, kiedy ludzkość dopiero co wylądowała w tym świecie i wszystko chce ich zeżreć.
A jak inaczej ma informacja że taki dodatek w ogóle powstaje trafić do klienta?
Przyprawy Maggi nie muszą Ci dawać do skosztowania w sklepie co tydzień, ale reklama w tv jednak jest.
Nie muszą tego traileru pokazywać podczas ONL i wydawać na tę przyjemność milionów dolarów/euro/złotych. A stragan podczas Gamescomu byłby bardzo miły dla, wyobraź sobie, ODWIEDZAJĄCYCH GAMESCOM, bo może jakiś fancik by sie zgarnęło przy okazji, plus można by sobie zrobić zdjęcie. A nie trailer. Trailer to sobie obejrzysz w domu na telefonie.
Hmmm, no nie wiem, np. zarys fabularny? To jest gra mocno oparta na opowiadaniu historii, a gameplay nie jest niczym szczególnym na tle innych tytułów.
Taki jest sens, że swój produkt trzeba jakoś promować, żeby przebić się do świadomości graczy, zbudować hajpik itd. Trailer jest tańszy i wystarczający, bo serwisy i ludzie i tak będą o tym gadać, a IMO rozstawianie stoiska, żeby każdy mógł sobie pyknąć 15 minut w starą grę jest bezcelowe, bo nie wytworzy dodatkowego zainteresowania, ani nikt się niczego nowego nie dowie, co by nie mogło być pokazane na zwykłym materiale video.
Wiesz ile kosztuje zakup czasu antenowego na ONL? Taniej by im wyszło rozstawić stragan na samym Gamescomie żeby sobie każdy mógł pyknąć 15 minut.
@cyniczny
No byłoby to miłe dla odwiedzających, ale co z tego? Kogo to obchodzi xD
Do ilu osób dotrzesz takim stoiskiem? Kilkuset? Trailer, nawet za miliony, dotrze do setek tysięcy/milionów. W przeliczeniu to i tak wychodzi dużo korzystniej. W Redach rządzą marketingowcy, więc raczej wiedzą, co czynią.
Nienawidzę amerykańskiego głosu Geralta. W ogóle cały anglojęzyczny dubbing jest do bani.
Nintendo w tej generacji radzi sobie o wiele lepiej niż sony. Sony wydało kilka exów, które niczym się od siebie nie różnią (oprócz demon souls),Nintendo za to może i ma bardziej niszowe tytuły ale za to jest ich więcej, pokrywają więcej gatunków i są bardziej różnorodne. Ładnie to wyjaśnił szefu z dawnego tvgry. Przeciskasz się przez szczelinę,obok masz towarzysza który coś komentuje. Kojarzy się to dosłownie z każdym exem Sony
Ja tam bardziej się jaram tym dodatkiem niż wiedźminem 4