Jak nie płacić bajońskich sum za pokazanie trailera na Gamescomie? Geoff Keighley wyjaśnia kulisy Opening Night Live

Jak nie płacić bajońskich sum za pokazanie trailera na Gamescomie? Geoff Keighley wyjaśnia kulisy Opening Night Live
Jeśli zastanawiacie się, o co chodzi, to pewnie chodzi o pieniądze.

W kalendarzu każdego gracza trzy konkretne miesiące zajmują specjalne miejsce: mowa o czerwcu, sierpniu i grudniu. Pierwszy z nich to czas Summer Game Festu, drugi – Gamescomu, a trzeci przynosi The Game Awards. Czerwcowa transmisja jest już za nami i dała nam całkiem sporo nowych zapowiedzi, szczególnie ze strony Xboksa. Letnie miesiące dobiegają jednak końca, a to oznacza, że wielkimi krokami zbliża się drugie z wydarzeń, czyli Gamescom.

Już w przyszłym tygodniu tysiące osób zjadą do niemieckiej (choć nie górniczej) Kolonii, by przetestować nadchodzące produkcje oraz na własne oczy zobaczyć nowe zwiastuny gier. Najważniejszym punktem Gamescomu jest oczywiście otwarcie, czyli transmisja Opening Night Live, gdyż to właśnie tam pokazywane są najbardziej ekscytujące zapowiedzi. Na jakiej podstawie jednak wybiera się gry, które dostaną miejsce w kluczowym punkcie ramówki? Na to pytanie odpowiedział Geoff Keighley.

Dziennikarze portalu GamesIndustry.biz mieli okazję porozmawiać z prowadzącym gamescomową transmisję otwarcia na temat zasad, którymi kierują się organizatorzy przy dobieraniu tytułów wyświetlanych podczas Opening Night Live. Cóż, ku zaskoczeniu chyba nikogo Geoff Keighley powiedział, że w dużej mierze zależy to od wykupienia sobie czasu antenowego. Ceny są niebagatelne, bowiem w zeszłym roku 60-sekundowy zwiastun kosztował przeszło 120 tysięcy dolarów. Niektóre firmy nie muszą jednak płacić ani grosza, by znaleźć się na Opening Night Live.

To, co jest istotne dla wszystkich z nas, to fakt, że są gry, które wybieramy ze względu na wartość dla samego show. Oprócz tego typujemy masę niezależnych gier. Zobaczycie wiele małych zespołów, produkcji tworzonych przez 3-4 osoby, które zostały wybrane, by być częścią Opening Night Live. Wierzymy w te tytuły, wierzymy w ich twórców i chcemy ich w ten sposób wesprzeć.

Część zespołów musi zatem płacić, by zostać uwzględniona podczas transmisji, a ci, którzy (zdaniem organizatorów) mają do zaprezentowania coś naprawdę wyjątkowego, nie muszą martwić się płatnościami. Warto też zaznaczyć, że Geoff Keighley nie jest panem i władcą Gamescomu, a to, które gry otrzymają darmowy wstęp na Opening Night Live, jest efektem „grupowej decyzji.”

Te gry, które zostaną pokazane podczas Opening Night Live, są w pewien sposób partnerami Gamescomu. Firmy, z którymi współpracujemy, już znajdują się na Gamescomie choćby w formie wystawców, a to jest jakby cyfrowym przedłużeniem tego, co robią na swoich stoiskach.

Opening Night Live startuje już we wtorek, 25 sierpnia, o godzinie 20:00. Wiemy, że podczas gamescomowej transmisji zobaczymy zwiastuny nowego dodatku do Wiedźmina 3, Gears of War: E-Day, Final Fantasy 7: Revelation czy Tomb Raider: Legacy of Atlantis. Zdecydowanie będzie się działo!

2 odpowiedzi do “Jak nie płacić bajońskich sum za pokazanie trailera na Gamescomie? Geoff Keighley wyjaśnia kulisy Opening Night Live”

  1. „Warto też zaznaczyć, że Geoff Keighley nie jest panem i władcą Gamescomu, a to, które gry otrzymają darmowy wstęp na Opening Night Live, jest efektem „grupowej decyzji.””

    Aha, czyli nie tylko on odpowiada za wtopę z Highguardem.

  2. Pokazow Geoffa nie ogladam od czasu kiedy pogonil ekipe Lariana ktora w pelnym cosplayu chciala opowiedziec chwytajaca za serce historie zmarlego kolegi. Na to zeby pokazywac reklamy energoli i zarcia ma czas, ale dla zwyciezcow gry roku juz nie.

Skomentuj