SteamDB przestaje być niezależne. Platforma trafiła właśnie w ręce nowego właściciela
SteamDB to bardzo przydatne narzędzie dla każdego, kogo interesują statystyki związane ze Steamem lub zmiany wprowadzane w znajdujących się na tej platformie grach. Każdy, kto śledzi wiadomości branżowe na Cdaction.pl i nie tylko wielokrotnie był świadkiem powszechnego powoływania się na dane z tego serwisu. Naturalnie nie jest to czarna magia i każdy z kontem na Steamie, kto dysponuje minimalną wiedzą będzie w stanie „wyciągnąć” podobne informacje samodzielnie, ale dzięki SteamDB jest to szybsze i wygodniejsze. Wkrótce jednak może się to nieco zmienić.
Jeden z założycieli serwisu, xPaw, poinformował właśnie o przekazaniu go w ręce nowego właściciela, którym została platforma Nexus Mods. Powody są bardzo życiowe:
Po pandemii COVID i rozwoju sztucznej inteligencji internet, który kiedyś kochaliśmy zniknął i wraz z nim zniknęła moja pasja. Zacząłem doświadczać wypalenia zawodowego w związku z kontynuowaniem tego projektu, ale przez jakiś czas dawałem sobie z tym radę. Kilka lat temu próbowałem znaleźć kogoś, kto byłby w stanie pociągnąć to dalej, jednak nie znalazłem wystarczająco zaufanego zespołu. Steam ciągle rośnie w kwestii gier, użytkowników i dodawanych funkcji. Trudno nadążyć za wszystkim samemu, a obciążenie psychiczne ciągle wzrasta, przez co nie jestem w stanie ciągnąć tego dalej.
xPaw, założyciel SteamDB
SteamDB istnieje od 2013 roku, ale od wielu lat jest rozwijany w zasadzie tylko przez jedną osobę. Teraz xPaw zdecydował, że najlepszą opcją do przekazania pałeczki dalej będzie Nexus Mods:
Najważniejsze dla mnie było znalezienie kogoś, kto rozumie, co to znaczy być odpowiedzialnym za coś, na czym społeczność polega i który podziela moją wiarę w budowanie przydatnych narzędzi dla graczy. SteamDB pozostanie tym, czym jest, ponadto teraz dostanie zasoby i możliwość długofalowego rozwoju – rzeczy, których ja już nie mogę mu zapewnić. Mam pewność, że zespół będzie w stanie nadal udoskonalać projekt z myślą o graczach, developerach i wydawcach.
xPaw, założyciel SteamDB
No i właśnie w tym ostatnim tkwi pewien istotny problem: SteamDB niezupełnie pozostanie tym, czym jest. W specjalnej sekcji najczęściej zadawanych pytań, dedykowanej zmianie właściciela, Nexus pisze wprost:
Nie będziemy lać wody, więc powiemy wprost: tak, SteamDB musi zacząć zarabiać pieniądze. To, co zbudował xPaw i utrzymywał przez tak wiele lat dzięki własnemu zaangażowaniu i dotacjom społeczności jest niesamowitym osiągnięciem (…). Moglibyśmy umieścić na stronie reklamy, ale chcemy spróbować innego, delikatniejszego podejścia. Może to obejmować integracje lub partnerstwa z wydawcami, kiedy kupujecie gry po wizycie na SteamDB.
Nexus Mods o dalszym rozwoju SteamDB

Nexus Mods obiecuje, że nie będzie paywalla na funkcje obecne dziś w serwisie, nie będzie handlu danymi i jakiejkolwiek próby degradacji SteamDB. Mam przeczucie, że to stanowisko źle się zestarzeje, chociaż mam również nadzieję, że się mylę.
Platforma Nexus Mods powstała w 2001 roku i aż do 2025 była własnością Robina Scotta. Założyciel sprzedał ją duńskiej firmie Chosen, zajmującej się inwestowaniem w gamingowe platformy społecznościowe lub kupowaniem ich, a następnie rozbudowywaniem biznesu. Zaletą ich działalności jest to, że dotychczasowe zespoły pozostają na stanowiskach, ale wadą może być to, że zmieniają się osoby podejmujące decyzje. W przypadku Chosen może to być np. Victor Folmann, jeden z założycieli, wypowiadający się wcześniej pozytywnie o NFT, kryptowalutach czy modelu freemium.
No nic, RIP SteamDB, miło było ale sie skonczyło.
Non-newsy, nekro-newsy, brak newsów – ja wiem, że to nie jest CD-Projekt Action ani Wiedźmin-Action, ale przez pięć dni Gamescomu Cedep codziennie prowadził transmisje na żywo. O produkcji „Pieśni Przeszłości” i o zmianach w remasterze, o porcie W3 na Switcha 2 – czyli najgorętszym temacie minionej największej obecnie branżowej imprezy – dowiedziałem się kupy ciekawostek, udało mi się bez problemu znaczną większość wylistować sobie na bieżąco w Wordzie. Gdzie newsy o tym, że Karolina Niewęgłowska, babka odpowiedzialna za user experience w Cedepie ze swoim zespołem opracowała w remasterze nowy, customizowalny preset dostępności pozwalający m.in. Geraltowi zebrać wszystkie śmieci z containerów w obrębie całego budynku, lootować automatycznie zwłoki, wyłączyć limit niesionego ładunku, psucie się itemków? Że na podstawie swojego doświadczenia w branży i edukacji w zakresie psychologii poznawczej pomogła wraz z węgierskim Yigsoftem, wspierającym outsourcingiem Cedep w pracach nad nowym obliczem W3, opracować kilka udoskonaleń UI i tutorialu? Że funkcja zmiany trackowanych quest objective’ów jest teraz zintegrowane z mapą? Że zgodnie z filozofią ograniczenia ilości kliknięć wymaganych do wykonania najbardziej podstawowych czynności ekran mapy pozwala teraz na dużo łatwiejsze odnalezienie objective’ów zgromadzonych w danym rejonie świata?
Strona i jej funkcjonalność, a raczej jej brak, jest nieprzyjazna dla kogoś, kto autentycznie chce angażować się w dyskusje. Znikające komentarze, skutkiem czego wygląda jakbym gadał sam ze sobą, jakbym wsadził łeb do szamba i dyskutował z echem własnego głosu. W panelu użytkownika brakuje opcji odnalezienia wszystkich swoich wypowiedzi, co w połączeniu brakiem powiadomień o nowej odpowiedzi na mój komentarz jest jawnym rzucaniem kłód pod nogi użytkownikom w kontekście rozmów. Brak promocji forum, które do rozmów nadaje się dużo bardziej niż kulawe komentarze bez powiadomień i kompetentnego systemu odpowiedzi. Sekcja „Dyskusje” jest, za przeproszeniem, zaj*bana bluzgami i postami niemieckich spambotów – nikt tego nie moderuje.
No i standardowo dyskusje w newsach, które „spadły” jak na karachanie, są nagle porzucane przez najbardziej żywiołowych dyskutantów na rzecz tych świeżych, figurujących na szczycie listy najnowszych newsów na stronie głównej artykułów, które jeszcze nie obrosły w komentarze. Wnioski wyciągnijcie sobie sami – opłacone trolle, boty albo trollkonta redakcji (że pozwolę sobie takim humorystycznym akcentem zakończyć te żale spisywane ze łzami frustracji i zgrzytaniem zębami).
Quo vadis, CD-Action?
CDA poszło się walić, gdy zmieniono właściciela. Pamiętam zbiórki na pismo, coś tam oferowano fundatorom, słowa nie dotrzymano, o co pultali się ludzie w komentarzach. Na skargi odpowiadano szyderczo, zamiast merytorycznie. Notoryczne problemy z logowaniem. Zaraz mi się oberwie, że niesłusznie oskarżam, bo nie rzucam dowodami. Mam to gdzieś, wiem jak było. Nie podaję CDA do sądu, a jedynie piszę jak pamiętam. To już nie to samo pismo jak kiedyś.
„Na skargi odpowiadano szyderczo”
No to jest akurat klasyczek od praktycznie początku istnienia gazetki
Kupuję Actionowe zmiany, akceptuję je z radością, że pismo nadal istnieje w tych trudnych dla papierowej prasy czasach i zdaję sobie sprawę, że nic nie trwa wiecznie, że trzymanie się nostalgii to pułapka odbierająca radość z obcowania praktycznie ze wszystkim. Boli mnie jednak stagnacja, którą widać w zapyziałej stronie i ostatnio w leniwym potraktowaniu najważniejszej branżowej imprezy. Nie muszę mieć recenzji w sekundzie zdjęcia embargo, ale mam wrażenie, że leniwie śledząc Twittera byłem bliżej Gamescomowych wydarzeń nie będąc w Kolonii.