Gwiazdor „Martwego zła” walczy z rakiem. Bruce Campbell przekazał fanom trudne wieści

Gwiazdor „Martwego zła” walczy z rakiem. Bruce Campbell przekazał fanom trudne wieści
Aktor nie zamierza z tego powodu rezygnować z pasji.

Bruce Campbell, ikona kina grozy i odtwórca roli Asha Williamsa w serii „Martwe zło”, podzielił się z fanami nowymi informacjami na temat swojego stanu zdrowia. W poruszającym wywiadzie aktor ujawnił, że według lekarskich prognoz zostało mu około pięciu lat życia.

Informajca o chorobie nowotworowej Campbella po raz pierwszy trafiła do opinii publicznej w marcu tego roku. 68-letni aktor wyjaśnił wówczas, że wykryty u niego rak jest schorzeniem, które można leczyć, ale którego nie da się całkowicie wyleczyć. Podczas niedawnej wizyty w programie The Adam Carolla Show artysta zdradził, jak wyglądają lekarskie prognozy:

W moim świecie to prognoza na pięć lat. Rodzaj raka, z którym się zmagam – a nie chcę wchodzić w szczegóły – to obecnie kwestia pięciu lat.

Gdy prowadzący zapytał wprost, czy oznacza to pięć lat życia, aktor odpowiedział krótko: „Mniej więcej tak”.

Mimo trudnej diagnozy gwiazdor kultowego „Martwego zła” nie zamierza rezygnować z aktywności ani popadać w przygnębienie. Aktor podkreśla, że statystyki medyczne nie zawsze się sprawdzają, a postęp w medycynie może przynieść nowe rozwiązania. Kluczem pozostaje dla niego odpowiednie nastawienie psychiczne i unikanie obsesyjnego skupiania się na chorobie:

Możesz wpaść w ogromną króliczą norę. Królicza nora raka jest gigantyczna. Mógłbym dołączyć do grup dyskusyjnych z dziesięcioma tysiącami facetów z dokładnie tym samym schorzeniem, ale nie dotknę tego nawet kijem. (…) Mówią, że strona psychiczna jest kluczowa. Dostajesz te wszystkie złe wieści i przez pierwsze miesiące zaczynasz śniadanie od gównianej kanapki z porcją »co jest, do cholery«. A potem musisz się z tym zmierzyć i podjąć decyzję: »Jasne, ale czy muszę z tego powodu ze wszystkiego rezygnować?«. No nie.

Mimo diagnozy Campbell pozostaje aktywny zawodowo. Obecnie angażuje się w promocję swojego najnowszego autorskiego projektu – filmu „Ernie & Emma”, do którego napisał scenariusz, wyreżyserował go oraz zagrał główną rolę. Produkcja opowiada historię mężczyzny ruszającego w podróż, by rozsypać prochy zmarłej żony.

Aktor niedawno potwierdził także, że nie powróci już do swojej słynnej roli Asha Williamsa.

Dołącz do dyskusji