Twórca Path of Exile 2 odniósł się do porównań względem Diablo 4. Developer dostrzega różnice, lecz zachowuje pokorę 

Twórca Path of Exile 2 odniósł się do porównań względem Diablo 4. Developer dostrzega różnice, lecz zachowuje pokorę 
Czy PoE 2 jest lepsze od Diablo 4? Jest inne, to na pewno.

Chyba nikogo zbytnio nie zaskoczę, gdy napiszę, że łatwo o porównania między grami w obrębie jednego gatunku. Dajmy na to hack’n’slashe – ile razy spotkaliście się, a może nawet sami byliście autorami wypowiedzi porównujących serię Diablo do Path of Exile? To między innymi na podstawie podobieństw między tytułami buduje się oczekiwania i konfrontuje się z nimi gry podczas recenzji. Gry wideo nie istnieją przecież w próżni, a im więcej punktów wspólnych między pozycjami, tym łatwiej je do siebie przyrównać i wyciągnąć jakieś wnioski.

Dlatego też nikogo nie powinno dziwić, że sieć i wszelakie sekcje komentarzy pełne są dyskusji na temat podobieństw między najnowszą odsłoną Diablo, a wychodzącym w tym roku ze wczesnego dostępu Path of Exile 2. Nie zmienia to jednak faktu, że raz na jakiś czas, twórca tej czy innej gry na temat takich oczywistych porównań się wypowie.

Tym razem więc głos zabrał Jonathan Rogers, czyli szef studia Grinding Gear Games, które to odpowiedzialne jest za serię PoE. Co takiego powiedział i jak sam zapatruje się na podobne wypowiedzi o podobieństwach między tymi popularnymi hack’n’slashami? Odpowiedź kryje się już na początku wywiadu dla kanału Fall Damage.

Twórca Path of Exile 2 odniósł się do porównań względem Diablo 4. Developer dostrzega różnice, lecz zachowuje pokorę 

A w zasadzie to już w jego 35 sekundzie, kiedy to Rogers został poproszony o odniesienie się do wpisu użytkownika Haliman, który napisał, że: „to szalone, jak bardzo PoE 2 jest lepsze od Diablo 4.” Developer nie krył uśmiechu twierdząc, że w gruncie rzeczy nie jest to pierwszy raz, gdy spotyka się z taką opinią. Z jego wypowiedzi wynika również, że studio GGG jest świadome różnic między PoE 2, a najpopularniejszym hack’n’slashem na rynku.

To chyba dość powszechny pogląd. Oczywiście nasza gra po prostu mocno różni się od tego, do czego dąży Diablo 4. My stawiamy na znacznie bardziej hardkorowe doświadczenie z mnóstwem zawiłych kombinacji między umiejętnościami i różnymi mechanikami klas. W efekcie sprowadza się to do tego, że jeśli jesteś typem gracza, któremu odpowiada nasze podejście, to znaczy, że pokochasz tego typu rzeczy.

Rogers nie powiedział więc wprost, że PoE 2 jest lepsze od hack’n’slasha Blizzarda. Zamiast wywoływać bezpośredni konflikt i (na modłę Thomasa Mahlera) mówić, jaki to jego tytuł nie jest wybitny i rewolucyjny stwierdził, że te gry się znacząco od siebie różnią w kwestii złożoności buildów czy mechanizmów.

I wydaje mi się, że jest to całkiem słuszne podejście, nawet jeśli jest się pewnym wyższości swoich treści nad innymi. Nie ma co przesadnie epatować takimi poglądami i wywoływać kolejną burzę w komentarzach. Jakie Diablo 4 jest – każdy widzi – jeśli więc lubujecie się w planowaniu buildu na 58 poziomów do przodu, to pewnie PoE daje wam nieco więcej pola do zabawy. 

Dołącz do dyskusji