Szpile: The Elder Scrolls 6 i tajemnica ośmiu gwiazdek
📍 Bijatyka osadzona w uniwersum League of Legends – 2XKO – nie będzie dalej rozwijana. Cóż, za długo nie pożyła. Ale szefostwo uważa, że jej stworzenie nie było błędem. Naturalnie, to cenne doświadczenie i tak dalej. Może nie wygraliśmy tej wojny, ale zajęliśmy świetne drugie miejsce, więc jej rozpoczęcie nie było pomyłką.
📍 Jeśli chodzi o ceny kart graficznych, pamięci RAM itp., rysujący się trend najlepiej oddać dowcipem o pesymiści i optymiście.
Pesymista jęczy:
– Nie no, jesteśmy w dupie na maksa, gorzej już być nie może.
A optymista na to:
– Ależ może, może!
I nie tyle „może”, co będzie. Będzie coraz drożej. Kolejne podwyżki na horyzoncie. Handlujcie z tym…
📍 Może topowe modele kart graficznych drożeją jak szalone, ale za to tańsze karty wkrótce będą niedostępne. Bo z powodu ceny RAM-u ich produkcja stanie się nieopłacalna. Hmm, moja poczciwa GFX 1660 Super OC, leżąca od pięciu lat w pudełku, okazuje się niezłą inwestycją. W sumie to mam też GF 9800 z 2007. Oczekuję poważnych propozycji.
📍 Pierwszy monitor gamingowy 1000 Hz trafia do sprzedaży. Juhu, ale będzie pasjans śmigał, bo chyba nic innego na moim kompie w 21:9 i UHD nie pójdzie.
📍 „Prawie żałuję, że umieściłem słowo »blood« w tytule” – twierdzi twórca The Duskbloods. Bo w efekcie ludzie myślą, że ma to związek z jego inną grą, Bloodborne’em. A nie ma. Kurna… PRAWIE żałuje. Wysoki sądzie, prawie żałuję, że pobiłem i okradłem tego człowieka. Proszę o łagodniejszy wymiar kary.
📍 Gracze w Marvel Rivals znaleźli sposób na anulowanie przegranych starć. Wystarczy opuścić rozgrywany mecz, następnie wprowadzić jakieś drobne zmiany w plikach konfiguracyjnych, po czym ponownie uruchomić grę i wrócić do zabawy. System bezpieczeństwa wykrywa modyfikacje i w efekcie mecz zostaje anulowany. A co więcej, nie jest wtedy traktowany jak porażka. I cóż, to się nazywa prawdziwa kreatywność, droga AI – ty byś na to nigdy nie wpadła!
📍 Pamiętacie jeszcze, jak „cisnęliśmy” po No Man’s Sky lata temu? Gra potem zaliczyła niewiarygodny comeback, ale ja dziś nie o tym. Wiecie, jaką lekcję z owej pierwotnej porażki wyciągnął Sean Murray, szef studia Hello Games? Nie, nic w rodzaju „mierz zamiary podług sił, więcej pokory, słuchaj testerów” itd. Otóż jedyna rada, jaką przekazałby po latach młodszemu sobie, to „unikaj rozmów z prasą i nie rób wokół swojej gry wielkiego hajpu”. No cóż, jego też chyba byłoby warto spatchować…

📍 Ponoć gracze odgadli podtytuł The Elder Scrolls 6? Fani mają pewność, co oznacza osiem gwiazdek we wpisie Ashy Sharmy, która pochwaliła skalę The Elder Scrolls 6. Nie no, naprawdę gra ma podtytuł „***** ***”?! :P
📍 Microsoft ostrzegł, że choć ceny pamięci i nośników danych wzrosły już kilkakrotnie, do jesieni 2027 roku i tak mogą się podwoić. Już w trzecim kwartale 2026 ceny pamięci skoczą ponoć o kolejne 40–50% względem obecnych wartości. Tak się tylko zastanawiam – jeśli dla normalnego konsumenta nowy sprzęt okaże się praktycznie nieosiągalny, to kto będzie kupował oprogramowanie i gry, skoro nie będzie tego na czym uruchomić?
📍 Monitory LG same z siebie instalowały na komputerach z Win 11 adware wyświetlający reklamy, a konkretnie reklamy oprogramowania antywirusowego McAfee. Coraz śmieszniej. Czekam, kiedy blokery reklam i pop-upów zaczną wyświetlać reklamy w pop-upach.
📍 Jest taki „indyk” stworzony przez jedną osobę i zatytułowany Paddle, Paddle, Paddle. Cieszy się sporą popularnością (ok. 1500 recenzji, z czego prawie 90% pozytywnych). Kosztuje naprawdę niedużo, bo jakieś 13 zł. Sprzedaje się nieźle, na razie poszło do ludzi 250 tysięcy egzemplarzy. W czym problem? Jak dotąd dokonano 55 tysięcy zwrotów. Dlaczego? Cóż, bo można. Tytuł ten da się bowiem ukończyć (w singlu) w niecałe 2 godziny, a dopiero ich przekroczenie sprawia, że zakupionej na Steamie produkcji nie wolno oddać. Więc zwroty robią nawet ci, co dali Paddle, Paddle, Paddle wysoką ocenę… Jak to jest, ludzie? Płacicie po 300–500 zł za jedną grę, a na drugiej bezczelnie „oszczędzacie” 13 złociszy? Jak w ogóle można być takim „chytrym babem z Radomia”? Kojarzycie to uczucie, kiedy wstyd wam za to, jak żenująco zachowuje się ktoś, kogo nawet nie znacie? Bo ja tak.
📍 Wiecie, że nawet Sasha Grey, czyli znana influencerka i streamerka (...no co?) jest wkurzona na Sony i GTA 6, czemu dała wyraz w monologu na YouTubie? Jej oburzenie wywołała coraz powszechniejsza tendencja do rezygnacji z fizycznych nośników gier. Cóż, nie od dziś wiadomo, że Saha ceniła, hm, analogi. Ale cóż, będzie musiała jakoś ten trend przełknąć. Dobra, śmichy-chichy, a prawda jest taka, że nas wszystkich te korporacje wydymały bez mydła. A jakby kolega pytał o link, to proszę:
📍 WinRAR otrzymał wersję 7.23. Twórcy oprogramowania stwierdzili, że powstała dzięki nowym użytkownikom płacącym za licencję słynnej aplikacji. Kuźwa, to jednak ktoś czasem za to płaci? To prawie tak, jakby się dowiedzieć, że istnieją elfy i jednorożce… 0_0
📍 Dwa serwisy zajmujące się sprzedażą gier wideo, kanadyjskie Video Games Plus oraz amerykańskie Loot Box Gaming, odmówiły oferowania „pudełkowego” Grand Theft Auto 6 w formie cyfrowego kodu. Dopóki (jeśli w ogóle) GTA 6 nie ukaże się na fizycznych płytach, dopóty nie będą sprzedawać gry na swoich stronach. Ten drugi serwis zresztą wali wprost, że taka edycja jest przejawem braku szacunku dla graczy. Swoją drogą nie rozumiem ludzi kupujących ową wersję – a po co ci takie puste pudełko? To jakby nabyć sobie koszulkę z napisem „Zdobyłem Mount Everest”, gdy się tę górę widziało tylko w TV.
📍 Valve usunęło z oficjalnej strony Steam Machine informację, że sprzęt jest zdolny do grania w rozdzielczości 4K przy 60 klatkach na sekundę. Panowie, panie, ale popatrzmy na to obiektywnie, z dystansu. No może nie jest tak wydajny, jak deklarowaliśmy wcześniej, ale zauważcie, że też nie aż tak tani, jak wtedy obiecywaliśmy.
📍 Gra 1666: Amsterdam jest jakaś taka… pechowa? Najpierw powstawała w Ubisofcie. Potem jej twórca pożarł się z wydawcą i przeszedł z nią do THQ Montreal. Tę firmę wchłonął jednak Ubi… i zamroził projekt. Po paru latach przepychanek gra została wznowiona, z kolejnym wydawcą – Xboksem. I nagle z uwagi na cięcia kosztów Xbox mówi, że już nie jest nią zainteresowany… Co będzie dalej, w sumie na razie nie wiadomo, pozycja ta trafiła na Steama w wersji wczesnodostępowej. Ale jeśli znów przejdzie pod inne skrzydła, sugeruję wydawcy, by zmienił tytuł na np. 1665: Amsterdam. Te trzy szóstki w nazwie chyba troszkę jej szkodzą… :)

dzieńki!