Cyberpunk 2077 mógł mieć widok z trzeciej osoby jak w Wiedźminie 3. Twórcy zdradzają kulisy decyzji o perspektywie FPP
W czasie gdy fani Cyberpunka przygotowują się na jesienną premierę „Cyberpunk: Edgerunners 2”, CD Projekt Red pracuje nad nowym DLC oraz darmowym remasterem do Wiedźmina 3. Wiedźmin to na razie ulubione dziecko polskiej firmy, jeśli chodzi stricte o gry, co nie znaczy, że w branży nadal nie mówi się o Cyberpunku 2077. W wywiadzie dla 80 Level Jakub Knapik i Kacper Niepokólczycki, którzy czuwali nad produkcją od strony wizualnej, dzielą się ciekawostkami z powstawania tytułu.
Choć cała rozmowa jest ciekawa i warta przeczytania, najbardziej w oczy rzuca się kwestia, która zastanawia fanów od lat – dlaczego Cyberpunk 2077 jest grą z widokiem z pierwszej osoby? To nieoczywiste pytanie, na które zapewne nie ma jednej prostej odpowiedzi. Z wypowiedzi Niepokólczyckiego jednak wynika, że perspektywa TPP była na jakimś etapie przynajmniej rozważana.
Przestawienie się na widok z pierwszej osoby było wyzwaniem dla nas wszystkich. Pamiętam, że kiedy podjęliśmy wspólnie tę decyzję, na początku nie było przekonania. Nigdy wcześniej nie pracowaliśmy z perspektywą FPP, więc wiele musieliśmy się nauczyć. Z perspektywy czasu uważam, że to była jak najbardziej słuszna decyzja. Dzięki temu gracz jest bezpośrednio w środku akcji, a całe doświadczenie jest znacznie bardziej immersywne. To było wyzwanie, ale chyba wszyscy zgodzimy się, że wyszło naprawdę dobrze.
Kacper Niepokólczycki
Według Niepokólczyckiego widok FPP niesie ze sobą cały zestaw unikalnych wyzwań, które nie pojawiają się, gdy gra ma inną perspektywę. Jednym z nich jest ustanowienie skali – w grze TPP wyobrażenie sobie rozmiaru przestrzeni jest znacznie łatwiejsze. W Cyberpunku zadziałała jednak prosta sztuczka.
Użyliśmy wielu przedmiotów, których skala jest dla gracza oczywista – oczywistych rzeczy takich jak kartki papieru, butelki, ławki i tak dalej. Kiedy gracz widzi coś takiego przy budynku czy innej strukturze, łatwiej mu wyobrazić sobie jego rozmiar.
Kacper Niepokólczycki
Ostatecznie większość zgodzi się, że FPP zadziałało w Cyberpunku 2077 naprawdę dobrze, szczególnie za sprawą interaktywnych przerywników filmowych. Zawsze jednak ciekawie będzie wyobrażać sobie, jakby to było, gdyby V biegał (bądź biegała) po Night City na naszych oczach niczym Geralt…

Zawsze mogli zrobić tryb hybrydowy, jak w Kingdom Come Deliverance.
Takiego systemu już nigdy nie dostaniemy. FPP z cutscenami rodem z serii FarCry będzie teraz „tradycyjnym” znakiem rozpoznawczym CDpowego Cyberpunka.
Interaktywne przerywniki filmowe. 99% z nich polega na tym że V siada na kanapie albo opiera się o poręcz a NPC gada mu/jej do twarzy. Noż interaktywne przerywniki pełną gębą.
Szkoda, bo desing ciuchów w Cyberpunku jest na niesamowitym poziomie
Btw czy stare konta zostały usunięte? Próbuje zresetować hasło ale nic mi od was nie przychodzi
Informacja o tym, że gra będzie tylko w fpp trochę mnie zniechęciła, ale po zagraniu, muszę przyznać, że zdaje to egzamin.