Mistrz gotyckiego klimatu sięga po tragedię miłosną. Twórca „Nosferatu” nakręci „Romea i Julię”
Po ukończeniu prac nad średniowiecznym „Werwulfem” ceniony reżyser podejmie się ekranizacji najsłynniejszej tragedii miłosnej w historii. Sam film ma zaoferować surowy realizm historyczny i unikalny styl językowy.

Jak podaje serwis The Hollywood Reporter, Robert Eggers wyreżyseruje nową adaptację dramatu Williama Szekspira, „Romeo i Julia”. Prawa do realizacji projektu zdobyło studio Focus Features, które stanęło do wyścigu z takimi gigantami jak A24, Warner Bros. oraz Sony Pictures. Wytwórnia współpracowała już z Eggersem przy jego wcześniejszych dziełach: „Wikingu”, „Nosferatu” oraz nadchodzącym „Werwulfie”.
Według pierwszych doniesień branżowych, najnowsza wersja kultowej opowieści ma wyróżnić się nietypowym podejściem inscenizacyjnym – aktorzy mają bowiem posługiwać się językiem staroangielskim.
Tragedia o kochankach z Werony doczekała się niezliczonych ekranizacji – od klasycznego filmu Franco Zeffirellego z 1968 roku, przez nowoczesne „Romeo i Julia” Baza Luhrmanna z 1996 roku, aż po luźne interpretacje motywu w „West Side Story”, wampirzym „Underworld” czy komediowym „Rosaline”. Unikalna wizja Eggersa, znana z dbałości o detale historyczne i gęsty, gotycki klimat, ma jednak szansę stworzyć dzieło całkowicie odmienne od dotychczasowych adaptacji.
Zamiłowanie Eggersa do odtwarzania realiów historycznych oraz językowych eksperymentów sprawia, że jego „Romeo i Julia” nie będzie kolejną klasyczną adaptacją. Przeniesienie szekspirowskiego mitu w ramy surowej estetyki reżysera może okazać się jednym z najciekawszych przedsięwzięć autorskiego kina historycznego najbliższych lat.
Zaangażowanie twórcy w nowy projekt stawia jednak pod znakiem zapytania jego pozostałe projekty, w tym „Opowieść wigilijną” i kontynuację „Labiryntu”. Najbliższym nadchodzącym projektem reżysera pozostaje horror „Werwulf”, którego akcja osadzona jest w XIV-wiecznej Anglii, a bohaterowie posługują się wyłącznie językiem średnioangielskim. Premiera tego filmu zaplanowana jest na 25 grudnia.
Zacytowany twitt wprowadza zamieszanie. „Olde English” należy chyba rozumieć jako wczesny nowoangielski, czyli język z czasów Szekspira.