Pierwsze oficjalne zdjęcie z filmu „Werwulf” Roberta Eggersa. Tylko gdzie się podział wilk?
W końcu doczekaliśmy się pierwszego spojrzenia na film „Werwulf” w reżyserii Roberta Eggersa, twórcy takich dzieł jak „Nosferatu”, „The Lighthouse” czy „Wiking”. Wiele osób zadaje jednak pytanie: „Gdzie się podział tytułowy wilk?”. Udostępnione zdjęcie przedstawia bowiem jedynie ponury, mroczny las. Część fanów w mediach społecznościowych twierdzi, że po przybliżeniu obrazu dostrzega coś ukrytego między drzewami.
W sieci krążą również domysły, że oficjalny zwiastun filmu zadebiutuje 29 czerwca – data ta ma idealnie zbiegać się z najbliższą pełnią księżyca.
W rolę wilkołaka wciela się gwiazda filmu „Kraven Łowca”, Aaron Taylor-Johnson. Choć na zdjęciach z planu, które wyciekły do sieci w zeszłym roku, aktor wyglądał wyjątkowo dziko, nie był na nich jeszcze w pełni przetransformowany.
Z kolei na innych materiałach pojawili się również pozostali członkowie obsady, w tym Willem Dafoe, Ralph Ineson oraz niemal nierozpoznawalna Lily-Rose Depp. Co ciekawe, wspomniana aktorka oraz Aaron Taylor-Johnson grali już razem w poprzednim filmie reżysera, „Nosferatu” – w „Werwulfie” mają zagrać męża i żonę.
Robert Eggers napisał scenariusz do filmu wspólnie z Sjónem, z którym współpracował już przy „Wikingu”. Szczegóły fabuły są na razie bardzo skąpe, ale wiadomo, że akcja filmu rozegra się w XIII-wiecznej Anglii. Scenariusz ma zawierać dialogi w pełni wierne tamtej epoce, a dla osób nieznających języka staroangielskiego przygotowano specjalne tłumaczenia i adnotacje. Z doniesień wynika również, że Eggers początkowo planował nakręcić tę produkcję w wersji czarno-białej, jednak ostatecznie zrezygnował z tego pomysłu.
Sam reżyser opisał „Werwulfa” jako „najmroczniejszą rzecz, jaką kiedykolwiek napisał” – to odważne stwierdzenie, biorąc pod uwagę bezwzględną, posępną atmosferę jego poprzednich dzieł. Słowa te zdają się jednak potwierdzać reakcje współpracowników. Jeden z członków ekipy odpowiedzialnej za dźwięk napisał na platformie BlueSky, że po przeczytaniu scenariusza „potrzebował przytulenia”. Jeśli to jakikolwiek wyznacznik tego, co nas czeka, „Werwulf” może sprawić, że przerażająca „Czarownica” z 2015 roku będzie przy nim wyglądać jak bajka na dobranoc.

Kinowa premiera filmu została wyznaczona na 25 grudnia.