„Będziemy tworzyć zawartość jeszcze przez długi czas”. Reżyser Diablo 4 twierdzi, że to nie koniec rozwoju gry

„Będziemy tworzyć zawartość jeszcze przez długi czas”. Reżyser Diablo 4 twierdzi, że to nie koniec rozwoju gry
Brent Gibson przekonuje, że – mimo zapowiedzi kolejnej części – Diablo 4 będzie nadal otrzymywało nową zawartość. Zapowiedziana na przyszły rok Amazonka to dopiero początek.

Jakby jeszcze miesiąc temu ktoś powiedział mi, że na tegorocznym BlizzConie zobaczymy zapowiedź Diablo 5, wyśmiałbym go. Wszak, pomijając dwie pierwsze odsłony serii, kolejne części Diablo trafiały na rynek w kilkunastoletnich odstępach. Nigdy nie zapomnę też słów Roda Fergusona, pełniącego w latach 2020–2025 funkcję szefa marki Diablo, według którego Diablo 4 miało być rozwijane przez 10 lat i otrzymywać nowe, duże DLC co roku.

„Czwórka” trafiła na rynek w czerwcu 2023 roku. Ponad rok później ukazało się rozszerzenie Vessel of Hatred, a w kwietniu 2026 zagraliśmy w Lord of Hatred, czyli – jak się okazało po BlizzConie – ostatni duży, fabularny dodatek do Diablo 4. Tym samym fani nie mają co liczyć na bezpośrednią kontynuację rozpoczętej w „czwórce” historii.

„Będziemy tworzyć zawartość jeszcze przez długi czas”. Reżyser Diablo 4 twierdzi, że to nie koniec rozwoju gry

Jak to zwykle bywa, gracze podzielili się na kilka obozów. Jedni się cieszą, że Blizzard porzuci ich zdaniem nieudane i niemożliwe do naprawienia Diablo 4, by skupić się na zupełnie nowej grze. Drudzy czują się oszukani, pamiętając słynną wypowiedź Roda Fergusona, a trzeci nie zawracają sobie tym wszystkim głowy i spędzają czas w Path of Exile 2 lub Last Epoch.

Blizzard nie byłby jednak sobą, gdyby nie odniósł się do całej sytuacji. O dalszym wsparciu Diablo 4 wypowiedział się ostatnio reżyser gry Brent Gibson, który stwierdził, że „czwórka” jeszcze długo będzie otrzymywała nową zawartość, a zapowiedziana na przyszły rok grywalna Amazonka to dopiero początek.

Jedną z rzeczy, które uwielbiam w Diablo, jest to, że nie jest ono tylko serią gier. To całe uniwersum. Dodaliśmy nawet nową zawartość do Diablo 2 w postaci klasy Warlocka. To jedna z niewielu marek, w przypadku których mamy luksus nieustannego rozwoju i dobrze znamy nasze społeczności. Jeśli jednak się martwicie, nie ma powodów do obaw, bo będziemy tworzyć nową zawartość jeszcze przez długi czas. Jednocześnie bardzo cieszymy się na Diablo 5. Mamy też nadchodzący serial. Skończyły się czasy, gdy trzeba było czekać dekadę na kolejną porcję zawartości. To świetny moment, żeby być częścią tego wszystkiego.

Nie wiem jak wy, ale ja nie czuję się szczególnie pocieszony, bo pamiętam, jak wyglądało wsparcie Diablo 3. Tytuł ukazał się w 2012 roku, a niecałe dwa lata później otrzymał dodatek Reaper of Souls. W 2017 roku do gry dołączyła ostatnia nowa klasa postaci, czyli Nekromanta, a późniejsze aktualizacje skupiały się już przede wszystkim na zmianach przedmiotów, balansie i wprowadzaniu kolejnych poziomów trudności. Diablo 3 co prawda do dziś otrzymuje kolejne sezony, ale trudno uznać je za rzeczywiste wsparcie – ich formuła i zawartość niczym nie różni się od tej, którą Blizzard stosował w czasach świetności gry. Ciężko więc mówić tu o pełnoprawnym rozwoju.

„Będziemy tworzyć zawartość jeszcze przez długi czas”. Reżyser Diablo 4 twierdzi, że to nie koniec rozwoju gry

Wiele wskazuje na to, że podobnie może wyglądać sytuacja w przypadku Diablo 4. Oprócz nadchodzącej Amazonki Blizzard może przygotować jeszcze kilka nowych klas postaci, wprowadzić kolejne mechanizmy endgame’u, sposoby craftingu i dodatkowe poziomy trudności, by po wyczerpaniu pomysłów przez lata po prostu zapętlać wcześniej wykorzystywane motywy sezonowe. Czy faktycznie tak będzie? Czas pokaże!

Jedna odpowiedź do “„Będziemy tworzyć zawartość jeszcze przez długi czas”. Reżyser Diablo 4 twierdzi, że to nie koniec rozwoju gry”

  1. Motywy sezonowe są zazwyczaj tak robione, żeby rozszerzać też fabułę więc w sumie nie jest dziwne. A do 2030 niedaleko, więc spokojnie mogą zrobić łagodne fabularne przejście z D4 na D5.

Dołącz do dyskusji