Koniec równości w Ubisofcie? Szefowa działu inkluzywności została… szefową rozwoju AI
Kilka lat temu prosta idea przypominająca o tym, by uwzględniać płcie, opinie, inne punkty widzenia itd., stała się na tyle modna, że dotarła do szczytów korporacyjnych tabelek. Po drodze stała się ofiarą zabawy w głuchy telefon; do czasu, kiedy wielkie firmy zaczęły się tym interesować, sprawa nabrała charakteru politycznego i wylądowała na celowniku internetowych bojowników o „normalność”.

Czy słusznie czy niesłusznie – o tym już musicie zdecydować sami, ja celowo upraszczam temat, bo nie o charakterystykę zjawiska tutaj chodzi. W każdym razie wszystkie duże firmy tworzące gry wideo doczekały się inspektorów, dyrektorów i specjalistów dbających o to, by odznaczać ptaszki przy sztywnych listach elementów, mających zapewniać inkluzywność. Potem coś się zaczęło łamać i jako pierwszy zrezygnował z tego Microsoft, rozwiązując cały zespół ds. różnorodności, równości oraz inkluzywności. Teraz tym tropem poszedł Ubisoft, ale posunął się o krok dalej. Dotychczasowa szefowa działu równości została szefową odpowiedzialną za wprowadzanie AI. Francuski gigant już od dawna nie kryje się z tym, że zamierza inwestować w sztuczną inteligencję, a już w 2023 roku trwały prace nad narzędziem pozwalającym tworzyć w ten sposób scenariusze.
Raashi Sikka, świeżo upieczona szefowa ds. wdrażania sztucznej inteligencji, o swojej przygodzie w Ubi pisze tak:
Po pięciu latach w firmie otwieram kolejny rozdział. Dołączyłam do Ubisoftu z myślą o wdrażaniu inkluzywności i dostępności – w naszych produktach, w kadrach, sposobie działania i procesach decyzyjnych. Nie jako jednego z elementów składowych, tylko fundamentu całej organizacji. Przez lata udowodniliśmy, że to działa. Zespoły, które miałam okazję budować, będą kontynuować swoją pracę wplecione w nasze struktury.
Raashi Sikka, szefowa ds. wdrażania AI w Ubisofcie
Ubisoft potrzebował pomocy w takich kwestiach po tym, jak wybuchł skandal z molestowaniem seksualnym w tle. Sprawa toczyła się przez kilka lat, potem Ubi zapewniało, że sytuacja jest znacznie lepsza. Tegoroczne strajki sugerują coś przeciwnego, bo pracownicy wprost zarzucali szefostwu nepotyzm, ignorowanie kwestii równości w firmie, a nawet to, że nie ma pojęcia o własnym biznesie. Może jeszcze za wcześnie, by przeskakiwać z kolejki równości na rozgrzany pociąg AI slopu? Nowa szefowa widzi to inaczej:
Sztuczna inteligencja ma szansę stać się jedną z największych zmian w kulturze, technologii i całym społeczeństwie, rewolucjonizując sposób, w jaki pracujemy. Moim celem jest zadbanie o to, by nasze zespoły były na to przygotowane i poradziły sobie z czekającymi nas innowacjami oraz to, by te zmiany przyniosły korzyść ludziom.
Raashi Sikka, szefowa ds. wdrażania AI w Ubisofcie
Nie mogę oprzeć się wrażeniu, że w kwestii tej wielkiej, AI-owej rewolucji najwięksi gracze w tej branży znowu bawili się w głuchy telefon i skończy się to zupełnie czymś innym, niż w pierwotnych założeniach. Ciekawe, czy dotychczasowi krytycy idei równościowych w grach wideo będą równie cięci na wpychanie do nich sztucznej inteligencji…
Czytelnicy: Czy możemy liczyć na więcej publicystyki i recenzji? Może lepszej jakości treści? Mniej baitów może?
CDA: Hmm, nie. Macie ankiety.
No i skończyło się rumakowanie.
Lubię cię Sam, ale te prztyczki to mógłbyś sobie darować.
Niby siedzisz okrakiem na płocie, ale i tak walisz tylko w jedną stronę.
Koniec iluzji raczej. To był typowy korpo pink washing. W Bękartach wojny, bohaterowie wycinali złapanym nazistom swastyki na czole, nie chcieli żeby po wojnie udawali, że nie są nazistami. Hipokryzja bywa bardziej obrzydliwa od faszyzmu.
(edytowano)