Dawniej uwielbiane, a dziś obrzucane łajnem. Dark and Darker bombardowane po powrocie głównego developera i kontrowersyjnej premierze nowego sezonu
Trudno znaleźć wśród gier obecnych na rynku tytuł o tak burzliwej historii jak Dark and Darker. Gdy po raz pierwszy dzieło koreańskiego studia Iron Mace pojawiło się na Steamie – świat oszalał na jego punkcie. Pierwsze playtesty, które odbyły się pod koniec 2022 roku, zebrały przed komputerami blisko 70 tysięcy aktywnych graczy w szczytowym momencie, a to był przecież dopiero początek.
Następnie tytuł niespodziewanie zniknął ze Steama, gdzie jakiś czas później wrócił wraz z działającym równolegle własnym launcherem. Niedawno natomiast świat obiegła wieść, że studio przegrało w sądzie z Nexonem i musi zapłacić blisko 6 milionów złotych kary. I jeszcze do niedawna można by sądzić, że to nieduży problem, skoro DaD po powrocie na Steama w formie wczesnego dostępu tak dobrze sobie radziło.

No właśnie – radziło, bowiem wydany w piątek, 9 października, patch wprowadzający do gry sezon 11 wczesnego dostępu wywraca cały skrupulatnie wypracowany balans do góry nogami. Szereg wprowadzonych zmian jest efektem ponownego przejęcia gry przez jej głównego developera – SDF-a – którego wizja zdaje się być skrajnie niekompatybilna z oczekiwaniami większości społeczności, czego efektem jest drastyczny spadek aktywnych graczy względem poprzednich sezonów, a także masa negatywnych opinii na Steamie.
No dobra, ale co takiego wprowadza najnowsza aktualizacja, że gracze tak chętnie wyrażają swoje niezadowolenie na platformie Valve, forach internetowych oraz oficjalnym Discordzie gry? Rozgoryczenie budzi przede wszystkim usunięcie lobby dla pojedynczego gracza oraz duetów, przy jednoczesnym wykastrowaniu gry z trybu Squire Royale. Oznacza to mniej więcej tyle, że teraz wszyscy gracze z danego serwera trafiają do jednego lochu, bez względu na to, czy w ich drużynie jest 3 graczy, czy są tam całkowicie sami.

W praktyce więc grając samemu trafimy na grupę przeciwników, którzy nawet w rozgrywkach nierankingowych mogą wnosić ze sobą zdobyte wcześniej przedmioty, więc szanse powodzenia samotnej ekspedycji drastycznie maleją. Usunięto również możliwość wyboru mapy, a także wprowadzono system losujący ich układ – szansa na zgubienie się w lochach drastycznie więc rośnie, a jakakolwiek wiedza na temat samych lokacji stała się właśnie bezużyteczna.
Wszystkie zmiany mają pokrywać się z wizją SDF-a, według którego główną filozofią gry ma być maksymalna hardcorowość doświadczeń. W praktyce jednak zwiększenie zadawanych obrażeń w połączeniu z wymienionymi wyżej zmianami upodabniają Dark and Darker do extraction shooterów pokroju Hunta, w którym chwila nieuwagi po dobrych 10 minutach skradania i zbierania lootu – skutkuje zgonem, na który nie ma nawet jak zareagować.
Warto na koniec przypomnieć, że nie jest to pierwsza taka sytuacja. W czasach 9. i 10. sezonu projektem zarządzali niejacy Paul i Terry, którzy zastąpili SDF-a po serii nietrafionych zmian. Część graczy wspomina ten czas jako moment stabilizacji Dark and Darker, który właśnie bezpowrotnie przeminął, bo tym razem developer zarzeka się, że wprowadzonych zmian nie cofnie, a jeśli gracze odejdą, to po prostu ich nie będzie.
