Wielka premiera World of Warcraft: Forever zachwyca graczy i wzrusza klimatem jak z 2004 roku. „To moje GTA 6”
Wreszcie doczekaliśmy się pełnoprawnego startu World of Warcraft: Forever. Do tej pory mieliśmy do czynienia jedynie z beta-testami tzw. Classic+, które i tak przyciągnęły do siebie niezliczone tłumy graczy. Wiadome było zatem, że podczas faktycznej premiery Forevera gra doświadczy prawdopodobnie prawdziwego oblężenia. Można się było więc obawiać o to, czy serwery Blizzarda dadzą sobie radę z takim legionem fanów zainteresowanych tą nową wersją WoW-a.
Na szczęście możemy już dzisiaj powiedzieć, że gra wytrzymała ten napór, bo gracze ogółem bardzo chwalą stabilność rozgrywki. Zewsząd słychać głosy chwalące Blizzarda za dopilnowanie, by problemy techniczne nie uprzykrzały nikomu premiery Forevera. Co ważne, sporo fanów jest też pozytywnie zaskoczonych stosunkowo niedługimi kolejkami, choć trzeba tu podkreślić, że sytuacja może się nieco pogorszyć w weekend.
Swoją drogą jeśli jeszcze nie wiecie, czym właściwie jest World of Warcraft: Forever, to Blizzard przygotował elegancki materiał podsumowujący wszystkie najważniejsze elementy tej wersji WoW-a. Filmik możecie obejrzeć poniżej, a ujmując to w skrócie: Forever to właściwie przeniesienie MMO do stanu z 2004 roku, ale wprowadzające wiele ważnych zmian i nowej zawartości. Mamy np. świeżutkie rajdy, regiony, kolejną rasę – Skyborne (zarówno po stronie Przymierza, jak i Hordy) – a także wiele usprawnień w systemie klas postaci.
Byłem wtedy tatą bawiącym się z moim 3-latkiem na kolanach. Teraz ma 25 lat i daje mi wskazówki na temat Forever.
Mam 34 lata i jestem tak podekscytowany, jakbym znowu był w liceum.
Tak dobrze jest znów być podjaranym Warcraftem.
Warto też odnotować, że słychać także głosy graczy, którzy po raz pierwszy sięgają po World of Warcraft. Wygląda więc na to, że Forever przekonał niektórych do spróbowania swoich sił w MMO Blizzarda. Na koniec wypada tylko wspomnieć, że właściwie jedyne głośniejsze problemy, jakie zgłaszają fani, dotyczą tworzenia postaci. Wydaje się, że developerzy muszą coś na to poradzić, bo ze względu na zbyt duże tłumy część osób nie może wykreować takiego bohatera, jakiego chce.
