Twórcy The Agency bez szefa, dyrektora artystycznego i producenta, którzy… zakładają własne studio
Jak dowiedział się serwis Eurogamer, studio zostało opuszczone przez trzech ważnych ludzi – prezesa firmy, Matta Wilsona, dyrektora artystycznego, Coreya Dangela, oraz producenta, Johna Smitha. Wszyscy ci panowie postanowili rozpocząć pracę na własną rękę i na początku lipca założyli nowe studio deweloperskie – Detonator Games. Co ciekawe, o utracie przez Sony tych uzdolnionych osób dowiedzieliśmy się ze strony internetowej nowopowstałej firmy.
„To prawda, że Corey i ja nie pracujemy dłużej w SOE [Sony Online Entertainment]” – potwierdza Wilson. „To była bardzo trudna decyzja, ale uważamy, że dobra dla nas obu i dla projektu. Jest wiele powodów, które na nią wpłynęły, ale życzymy SOE i The Agency sukcesu” – dodaje.
Sam oddział w Seattle został założony właśnie przez Matta Wilsona i Johna Smitha, który niegdyś znany był jako studio Fireant.
No dobrze, ale co w związku z tym z najnowszym dziełem Sony, The Agency? Koncern twierdzi, że twórcy nie zamierzają restartować projektu. Co więcej, ekipa ponoć ciężko nad nim pracuje. Firma obiecała, że wkrótce ujawnione zostaną kolejne szczegóły o tym szpiegowskim MMO.
Dość ciekawa sytuacja. Rzadko się zdarza, że w trakcie produkcji gry studio opuszczają najważniejsi w nim ludzie. Co prawda, przypadek Sony Online Entertainment Seattle nie jest odosobniony. Kilka dni temu prezes Visceral Games, Glen Schofield, opuścił swych ludzi, by przejść do Activision, zostawiając ich w środku prac nad Dante’s Inferno (oraz, zapewne, kolejnym Dead Space’em – enki).
Czytaj dalej
-
Kathleen Kennedy oficjalnie rezygnuje ze stanowiska prezes Lucasfilmu. Zdążyła jeszcze opowiedzieć o przyszłości „Gwiezdnych wojen”
-
Fani Bloodborne mogą rozbijać skarbonki. Niestety nie ze względu na remaster ani port na PC
-
1Resident Evil Requiem będzie brutalny. Soczysty gameplay pokazuje Leona Kennedy’ego w akcji
-
1Twórca Fallouta: London ostro o Bethesdzie: „Czas, by odeszli w stronę zachodzącego słońca i sprzedali komuś tę markę”

ta gra to pewnie znowu bedzie ,,niewykorzystany potencjaL””
Jednym słowem… brak słów… xD
Po kiego grzyba harować? Aby później wszystko zostawić?Na ich miejscu opuścił bym studio po wydaniu gry… a nóż osiągnie sukces….
Szkoda, czekałem na tę grę. Miałem nadzieję na szpiegowskiego BF-a a teraz możliwe że nic z tego nie wyjdzie.