Demo: Darkest of Days. Strzelanie z przyszłości w przeszłości, czyli zmień historię
Teraz każdy może się o tym przekonać właśnie za pomocą dema. Zaczyna się ono sekundy przez śmiercią bohatera, a przynajmniej tak się może wydawać, bo od tej śmierci ratuje nas tajemnicza postać. W trakcie dema przejdziemy szkolenie i zdobywając lepszą broń przeniesiemy się w czasie, by ją wypróbować, po drodze spotykając innych podobnych nam ludzi. Na koniec dema salwujemy się ucieczką. A co będzie dalej? Tego dowiemy się grając już w pełną wersję, której premiera zapowiedziana jest na 8 września.
Na pewno możemy spodziewać się epickich bitew, tych z rodzaju najważniejszych w dziejach ludzkości, np. walki z okresu Wojny Secesyjnej czy rosyjsko-niemieckie starcie pod Tannenbergiem z roku 1914. A że były one setki lat przed czasem, w którym dzieje się zasadnicza akcja? Nie szkodzi! I to właśnie w Darkest of Days jest piękne.
Przekonajcie się sami, jak taki pomysł się Wam podoba – demko dostępne m. in. pod tym adresem.
Czytaj dalej
-
Resident Evil Requiem będzie brutalny. Soczysty gameplay pokazuje Leona Kennedy’ego w akcji
-
1Twórca Fallouta: London ostro o Bethesdzie: „Czas, by odeszli w stronę zachodzącego słońca i sprzedali komuś tę markę”
-
1Doom uruchomiony na inteligentnym garnku. „Wiem, jakie to głupie, ale to się musiało stać”
-
Duchowy spadkobierca Blood Omen: Legacy of Kain powraca po 8 latach. Deadhaus Sonata na pierwszym zwiastunie z gameplayem
