Hyrule Warriors: Age of Calamity najlepiej sprzedającą się grą z serii Warriors
The Legend of Zelda od samych swoich początków była szalenie popularną marką i jedną z najważniejszych serii Nintendo. W czasach Wii U jej moc jakby odrobinę zmalała, a sytuacji nie poprawiały nie najlepsze wyniki samej konsoli. Wraz z premierą Breath of the Wild szaleństwo wokół Zeldy osiągnęło jednak niespotykane od dawna rozmiary, na czym skorzystały także inne produkcje.
Bo – nie oszukujmy się – większą część popularności Age of Calamity zawdzięcza właśnie swojemu statusowi prequela. Możliwość wzięcia bezpośredniego udziału w wydarzeniach, których skutki oglądaliśmy, przemierzając wraz z Linkiem Hyrule, skusiła nawet osoby niegrające wcześniej w „jedynkę” (ba, a pewnie i pierwszego Hyrule Warriors w ogóle niekojarzące).
W raporcie finansowym za 2020 Koei Tecmo potwierdziło teraz, że tytuł stał się najlepiej sprzedającą się grą z całej serii Dynasty Warriors. Do końca marca Hyrule Warriors: Age of Calamity wysłano do sklepów w liczbie 3,7 miliona egzemplarzy. To wynik odrobinę lepszy od tego, jaki osiągnął Skyward Sword z Wii (notabene niedługo doczekamy się wersji HD na Switchu). Dla porównania: Breath of the Wild znalazło do końca zeszłego roku kalendarzowego ponad 23 miliony nabywców.
Czytaj dalej
-
9„Kłótnie stały się agresywne”. Ojciec Fallouta narzeka na graczy i twierdzi, że ludzie odchodzą z branży gier przez coraz większą toksyczność
-
EA i Maxis próbują uspokoić plotkujących fanów Simsów. Masa nowych informacji o przyszłości marki
-
13
GTA 6 to tylko wierzchołek góry lodowej! Oto 28 gier, na które czekamy w 2026 roku
-
Civilization 6, Need for Speed Unbound i inne. Darmowe gry i okazje w tym tygodniu
