01.06.2018
Często komentowane 26 Komentarze

Nintendo Switch: Fortnite, Dragon Ball FighterZ, Paladins, Overcooked 2

Nintendo Switch: Fortnite, Dragon Ball FighterZ, Paladins, Overcooked 2
News został oznaczony jako "plotka", ale Fortnite jest już potwierdzony – a cała reszta niemal pewna.

Najpierw wyciekło to:

Potem Kotaku i Destructoid dały znać, że pewnie nie jest to fake, bo rewelacje z kartki pokrywają się ze zdobytymi przez nich nieoficjalnymi informacjami. Destructoid w ogóle zaryzykował coś takiego:

Jesteśmy przekonani, że ta plotka jest zgodna z rzeczywistością. Podczas planowania spotkań na E3 otrzymaliśmy pod embargo potwierdzenie innych tytułów na tej liście.

Czy złamano tym zdaniem embargo? Jeden rabin powie „tak”, drugi rabin powie „a kogo to obchodzi?! Fortnite na Switcha!”. I pokaże palcem na koreański odpowiednik PEGI, który właśnie odnotował port w swojej bazie, co ostatecznie potwierdza jego istnienie.

No dobra, to czym jest Killer Queen Black – jedyna niewiadoma na tej liście? Prawdopodobnie jakąś nową wersją gry Killer Queen, która istnieje od paru lat, a ostatnio „wyczerniła” swój wizerunek w mediach społecznościowych.

26 odpowiedzi do “Nintendo Switch: Fortnite, Dragon Ball FighterZ, Paladins, Overcooked 2”

  1. DBFZ to chyba jak dotąd najlepszy tytuł, który może trafić na Switcha 🙂 wtedy przenośność konsoli naprawdę się do czegoś przyda 😛

  2. Niech kombinują bo jak kilka tygodni temu myślałem o zakupie Switcha w przyszłości to tak na tą chwilę po objerzeniu listy dostępnych gier zaśmiałem się głośno i spasowałem. 3-4 tytuły na krzyż w które bym pograł…a reszta to albo „odświeżone” starocie albo porty gier z PC sprzed kilku lat w cenach takich że kogoś tam w N pogrzało. Mam nadzieję że się ogarną bo jak na razie to z grubsza „nie ma w co grać” na tym Switchu :/

  3. @KafarPL mam tak samo, co jakiś czas dopada mnie „chcica” na switcha, bo taki super pomysł i w ogóle, ale po obejrzeniu biblioteki gier pozostaję tylko uśmieszek politowania. Może za rok, dwa będzie w co gierczyć, to wreszcie kupię.

  4. Przecież jest w co grać 🙂 sama Zelda to ponad 120 godzin grania 🙂 do tego 3x Mario w różnych wydaniach, a i sporo platformowe ostatnio wychodzi z DK na czele. No chyba ze ktoś już miał Wii U dla tego gorzej 😀

  5. W przypadku FIFY, liczę, że jakimś cudem udało im się przenieść Frostbite na Switcha z Tegrą, bo jeżeli dostaniemy to samo co FIFA 18 z nowymi strojami i stadionami, to cóż… FIFA 18 nie jest zła, mimo że na starym silniku. Obecnie chętniej gram na Switchu niż na PS4, ze względu na to że właśnie mogę grać gdzie chcę.

  6. A co do biblioteki Switcha – lepsza mniejsza, a konkretna, niż obszerna…a wszędzie dostępna. Na palcach jednej ręki zliczymy gry ze średnią ocen 9/10, a łącznie palców zabraknie na wszelkie gry AAA. A odgrzane starsze kotlety tj. Doom, Skyrim…owszem, starsze, jednak przenośne. I chętnie jeszcze raz przejdę Skyrima czy Dooma, tylko z tego względu, że mogę w niego grać gdzie mi się tylko podoba. A do tego cena? Poniżej 1000 zł na rynku wtórnym?

  7. Pewnie duże firmy nie chcą wydawać pieniędzy na port na switcha,który jest bardzo słabą maszyną w kwestiii mocy obliczeniowej,pewnie taka optymalizacja przekłada się na więcej czasu i pracy na portowanie,a to równa się większy koszt.

  8. @Musopp – jedna gra to nie „jest w co grać”. Switch nie ma aktualnie wiele do zaoferowania i tyle. Ograłbym Zeldę i VC4, może kupiłbym Moonlightera (chociaż podobno ma bardzo mało zawartości) i w sumie tyle. Cała reszta to albo Mario, albo gry które są stricte dla dzieciaków, albo starocie sprzed lat albo porty z PC w które każdy już grał dawno temu. No trochę za mało jak na konsolę za prawie półtora klocka. Aktualnie nie ma tu po prostu wiele poważnych gier. Pożyjemy zobaczymy ale jak na razie jest bieda

  9. Looknąłem ponownie na katalog na ich stronie i coś tam by się znalazło z mniejszych gier…no własnie, tylko mniejszych. Jak ktoś nie przepada za mario, słitaśno-dziecięcą otoczką N oraz nie chce grać w sequele gier z poprzednich generacji w które nie grał to niewiele tu znajdzie. Minusem są niestety też ceny gdzie te indycze porty z PC – w które nawet i człowiek by pograł – kosztują więcej niż np na Steamie. Na plus (chyba ?) jest to że cała masa pozycji jest jako „coming 2018” więc może się coś rozwinie

  10. @KafarPL , Twój nick mówi wszystko także nie wiem czego tu szukasz. 😉 Przecież to takie nie-męskie grać w Mario…albo strzelanke gdzie sie maluje farbą a nie zabija [Splatoon]. 😉

  11. @k4cz0r – och jakiś ty inteligenty xd. To tak, bo przecież każda gra musi być „męska” jak to określiłeś. Nie, wyobraź sobie że mnie po prostu nie interesują cukierkowe gry bo mi takie klimaty nie pasują. Jak ty sobie dorabiasz do tego „męską” stronę grania to problem leży po twojej stronie, nie po mojej xd Ja tam w pokemony bym zagrał (tylko jakieś konkretne a nie to całe Go) ale jakiś splatoon czy kirby albo inny mario to po prostu nie moja bajka z tym całym kolorowym „kids friendly” stuffem

  12. @KafarPL Dlatego lepiej napisać „na Switchu nie ma gier które by mnie zainteresowały” niż „biblioteka gier na Switchu jest żałosna”. Dla mnie np. nie ma nic ciekawego na Xboksa, bo wyrosłem już z „real man friendly” Gearsów i innych Assassinów czy podniecania się rozdzielczością, ale jak ktoś lubi takie klimaty, to będzie zadowolony. Z resztą, swojego PS4 używam już tylko jako maszynki do Netflixa i odtwarzacza Blu-ray, gdyby nie to, chętnie bym się go pozbył.

  13. Szczerze mówiąc nie ma tu nic co urywa tyłek. Fify nie lubię. O Marianie wiedziałem od dawna. Jedyne gry które mnie interesują to Paladins i Fortnite. Pierwsza produkcja na Switchu jest dla mnie rewelacją, bo bardzo chętnie zagrałbym w autobusie, bibliotece, szkole, na kanapie w domu itd. Tylko martwi mnie jakoś portu. Mam nadzieję, że pójdą w 60 FPS. Fortnite też wygląda świetnie. I tak, można zagrać w niego na telefonach (w krótce tych z Androidem), jednak wygoda jaką dają kontrolery, zjadajada

  14. Cd- zjada sterowanie dotykiem. Oczywiście, też bardzo obawiam się o grywalny port i to najlepiej w 60 klatkach. Tylko problem jest taki, że Switcha bardziej chcę kupić dla exów. /: Mam nadzieję, że jeszcze dadzą czadu na e3, bo czuję lekką biedę, kiedy przeglądam ich bibliotekę gier. Niby jest Marian, Zelda, indyki itd, ale brakuje mi jeszcze jakiejś petardy, może nowe poksy? Jeszcze pozostaje kwestia bardzo wysokiej ceny: 1300 zł + 300 zł na gry, pad, ochrona na ekran, etui. Bardzo drogo wychodzi. /:

  15. Jeszcze zapomniałem o karcie pamięci za ponad stówę…. Chyba będę czekał na solidne obniżki cen.

  16. Boże. Przepraszam, że tak spamuje. Zdaje sobie sprawę z denerwujacych powtórek „jeszcze”. Cdaction, kiedy wprowadzicie funkcję edycji wypowiedzi? 😛 Musze wyrobić w sobie nawyk dokładnego sprawdzania komentarzów przed wysłaniem. Chyba trochę się rozleniwiłem w tej kwestii.) :

  17. Fortnite znacząco obniża wartość konsoli.

  18. Ale jest trochę racji w mówieniu, że na Switchu nie ma (aktualnie) w co grać. Zelda i Mario to (podobno) świetne tytuły, ale jako posiadacz PS4 to wszystkie pozostałe gry dostępne na switcha zdążyłem już ograć, zresztą w ich lepszej wersji. Jeśli dla kogoś switch miałby być jedyną platformą do grania (a taki segment graczy na pewno jest), to zgadzam się, niech kupują już teraz, natomiast jeśli ma to być dla kogoś platforma uzupełniająca, to na razie jest cienko.

  19. @JJJ111 nie wiem skąd niektórzy biorą te 300zł za gry. Kosztują tyle samo co na PS4 czyli 180-220 w zależności od gry. Tylko Zelda jest za 260.

  20. Kwestia gustu. PS4 po pięciu latach na rynku oferuje tylko 4 gry w jakie chcę zagrać, Switch po roku ma takich gier 9 i zapowiedziane jest wiele na które czekam. O ile ktoś nie zamuruje gry za ścianą zwaną „exlusive” możesz wszystko mieć na steamie z PS4. Switch ma za to gry w które świetnie gra się na kanapie czy w pociągu lub na wakacjach więc nie konkuruje z PC-tem czy nawet z PS4 czy XBO. Ma swoją własną kategorię.

  21. @SetH Chodziło mi o to, że wraz z konsolą musiałbym kupić kilka gier: jakiś Marian, lub Zelda z dodatkiem kilku indyków i wychodzi mi jakieś 300 zł. Niby nie jest to konieczne, ale zawsze na start lubię mieć kilka produkcji na konsoli. 🙂

  22. @SetH Eh… *Chodziło mi o to, że wraz z konsolą musiałbym kupić więcej gier: jakiś Marian lub Zelda z dodatkiem indyczków i wychodzi mnie coś około 300 zł. Niby nie jest to konieczne, ale zawsze na start lubię mieć kilka produkcji w konsoli. 🙂

  23. Mnie wystarczyła Bayonetta 1 i 2 i zapowiedź 3ej. Xenoblade Chronicles 2, Mario Rabbids, Mario Kart, Bomberman, Arms, itp. Lepszej konsoli z tytułami dla całej rodziny nie ma. Ponadto pomimo, że nie przepadam za Marianem i Zelda, po ich przejściu mogę z czystym sumieniem polecić je każdemu (ja mam 35lat, a moje dzieci po kilka). Praktycznie rzadko która gra mnie zawodzi na tej platformie.

  24. O ile z cenami exow w okolicy 200zl już się pogodziłem, to wciąż ponad 100zl za wybrakowane porty, indyki lub kilkuletnie produkcje to już rzeczywiście zdzierstwo, dlatego kupiłem tylko te, których nie mam jeszcze na PC, a zależało mi na ich wersji przenośnej: Rocket League, Fifa2018, Overcooked, Axiom Bergen, Sonic (zawiodłem się) itp…

  25. Podsumowując, jeśli kogoś stać (bo nie ma co ukrywać, że gry na Switchu są jednak relatywnie droższe), to uważam że naprawdę warto. Mobilne granie w pełnoprawne gry, brak mikrotransakcji, sporo darmowych aktualizacji. Ciekawa baza tytułów, szczególnie gdy ktoś ma małe brzdące w domu. Sporo fajnych logicznych indyczków na wyłączność lub portów udanych gier z WiiU, choćby Snipperclips, a w drodze Toad, czy Donkeykong i naprawdę zdziwię się jak będą słabe. Pozdrawiam

  26. @gbaranek Zgadzam się, tylko powinni zrobić coś z ceną. Jeszcze te 1300 zł jestem w stanie zrozumieć, ale nawet nie ma podstawowej karty pamięci, ochronki na szkło ( które potrafi bardzo się zarysować), stacja dokująca jest tak bardzo niskiej jakości….

Skomentuj