Rosyjscy fani Nintendo domagają się zwolnienia szefa lokalnego oddziału firmy [WIDEO]
W ostatnim czasie zrobiło się głośno o rosyjskim oddziele Nintendo. Niestety, głównie za sprawą naprawdę złego zachowania dyrektora generalnego Nintendo of Russia. Do sieci przedostał się materiał wideo, na którym Yasha Haddaji m.in. przeklina i obraża swoich podwładnych. Co istotne, miało to miejsce podczas oficjalnego streamu z ubiegłorocznej imprezy Level Up Days, której celem było zachęcanie rosyjskich graczy do zakupu produktów Big N. Haddaji zdecydowanie zbyt późno zorientował się, że jego rażący nieprofesjonalizm został uchwycony podczas transmisji na żywo. Z kolei osoby odpowiedzialne za realizację streamu doskonale zdawały sobie sprawę, że po takim zajściu nie otrzymają kolejnego kontraktu.
Yasha Haddaji pełni obecną funkcję od października 2012 roku. Rosyjscy fani marki Nintendo zarzucają mu przede wszystkim niewłaściwe traktowanie pracowników, podejmowanie błędnych decyzji biznesowych (choćby nieoczekiwane zatrzymanie dystrybucji Pokémon: Let’s Go, Eevee!) oraz ograniczanie kreatywności zatrudnianych ludzi. Gracze uważają, że dobry dyrektor generalny powinien być prawdziwym entuzjastą interaktywnej rozrywki, a nie osobą, która myśli wyłącznie o pieniądzach i pozytywnych raportach. W specjalnej petycji poproszono europejski oddział Nintendo o zbadanie sprawy i późniejsze podjęcie stosownych kroków.
Szef Nintendo of Russia w jednym z wywiadów zwracał uwagę na fakt, że musi działać na naprawdę trudnym rynku. Przed utworzeniem lokalnego oddziału japońskiej korporacji roczna sprzedaż 3DS-a w Rosji sięgała zaledwie 700 egzemplarzy. Haddaji tłumaczył, że mały budżet i ograniczone zasoby ludzkie znacznie utrudniają skuteczne promowanie marki Nintendo.

„Polski oddzial” Nintendo tez sobie za bardzo nie radzi
To w Polsce mają jakiś oddział? D:|Żarty na bok, w okolicy, w której mieszkam, Nintendo praktycznie nie istnieje. Jak to jest, że kiedyś Mario był w prawie każdym domu, a teraz nawet półkach sklepów nie można go zobaczyć?
*na półkach
Zapewne wina leży w koszmarniej drogiej eksploatacji ich konsol. Tabletowy Switch to koszt 1300 zł (w tej cenie właśnie masz całkiem ok tablet z androidem) a każda gra na niego to koszt 200+ zł. To nie na kieszeń typowego Polaka, który ponad połowę swojej miesięcznej wypłaty musiałby przeznaczyć na Starter Pack, a pamiętajmy jeszcze o innych kosztach miesięcznych 😛 Zresztą w Rosji pod tym względem jest jeszcze gorzej, ale zgaduję, że oni mają tam min. 60% taniej niż u nas.
Bo kiedyś Mario był na pirackim pegasusie. Nintendo nigdy nie było u nas zbyt aktywne. Oficjalnym dystrybutorem jest czeska firma ConQuest, polskiego oddziału jak nie było, tak nie ma.
@Bluearga „tablet z androidem” – „eeee pieter, co jakies makdonaldy, matka Ci chleba ze smalcem da, tak samo sie najesz”
@Kaires W Polsce jest, parę sklepów z używanymi grami na konsole gdzie można zobaczyć pełną półkę z grami od Nintendo. Plus Media Markt.| @Bluearga Przeciec tyle kosztuje konsola PS4 jak na nią gry. I mimo tego PS4 w naszym kraju dobrze radzi.
Ale PS4 wydało dużo hajsu na marketing + ma praktycznie wszystkie tytuły w pełni zdubbingowane (co jest ważne dla klientów konsol – bo te często maja pełnić funkcje familijnej rozrywki). Ponadto za 1300 zł masz wersje slim, której lepiej nie kupować 😉 Jak PS4 to tylko Pro, a ono to kosztuje już dwa razy tyle. Inną sprawa jest to, że exclusivy Nintendo często za bardzo trącą japończyzną, co europejczycy słabo przyswajają. No i głównym targetem Nintendo jednak są typowo dzieci. Bananowe dzieci.
@Bluearga PS4 Pro jest dla telewizorów 4K i nie jest przenośne jak switch.| „No i głównym targetem Nintendo jednak są typowo dzieci. Bananowe dzieci. ” W teorii. Bo w rzeczywistości gry, które są, niby kierowane dla najmłodszych to głównie interesują się nimi dorośli. Natomiast gry, które uważają, się dla dorosłych to w rzeczywistości są infantylne i kierowane dla najmłodszych. Dobrym przykładem jest „Crash Bandicoot N. Sane Trilogy” i „Spyro Reignited Trilogy”. Gry niby dla dzieci a interesują się nimi
sami dorośli.
@arturdzie „Crash Bandicoot N. Sane Trilogy” i „Spyro Reignited Trilogy” Faktycznie przyciągają również dorosłych, ale te gry są również dostępne na ps4 więc osoba dorosła chcąc w nie ograć raczej kupi ps4 wiedząc, że sony ma bardzo dobre eksklusive w porównaniu do nintendo. Co do tego, że switch jest konsolą przenośną to mało co zmienia, może jak ktoś jeździ pociągiem lub autokarem do pracy to sobie pogra a tak to raczej konsola na posiedzenie w toalecie.
Co do Polskiego oddziału nintendo to śmiech na sali już dawno taki nie istnieje. Do tego zostawił gorycz po sobie (może tylko u mnie XD) chodzi o gry na DS a dokładnie o ich brak. Kupiłem kiedyś DS XL na komunie za około tyś zł. Kupiłem potem grę i na tym się skończyło bo nintendo stwierdziło, że Polska to kraj trzeciego świata i gry zniknęły ze sklepów. Wyszło na to, że przewaliłem kasę tylko na 2 gry. Ceny gier na allegro odstraszają bo nie spadają a wręcz czasami rosną.
@darkspartan404 Wydawcą Spyro i Crash jest Activision. Crash Trilogy na początku wyszedł na PS4 a po roku wyszedł na inne platformy takie jak Switch i PC. I tak samo może być z Spyro.| „kupi ps4 wiedząc, że sony ma bardzo dobre eksklusive” Tylko Nintendo też ma dobre eksklusive. Kiedyś jak byłem w Rybnickim oddziale Powerplay to z ciekawości spytałem jak rozchodzi się Nintendo Switch w Polsce. I sam sprzedawca był, zdziwiony jak ta konsola dobrze się u nasz przyjęła, a nawet lepiej od Xbox One.
@arturdzie jest potwierdzone, że Spyro wyjdzie na switch|Tak, switch dobrze się sprzedaje ale Polska dalej dla nintendo nie jest interesującym rynkiem. Co do ekslusive to Mario ,Pokemon i Zelda i według mnie na tym się kończą. Według mnie nie warto kupować konsoli za 1300 aby pograć specjalnie w te tytuły skoro ps4 ma jeszcze jeszcze inne gry i to o wiele lepsze.
Przy okazji polecam obejrzeć:https:www.youtube.com/watch?v=Emi74MDRMV8
U nas problem z Nintendo jest taki że jesteśmy dla nich za małym rynkiem żeby opłacało im się na poważnie w nas inwestować, a jako że w nas na poważnie nie inwestują to nie rośniemy.|Sony nas nie olało i efekty widać, Microsoft przestał nas olewać przy swojej drugiej konsoli i efekty widać.|Tak na dobrą sprawę to im się nawet nie dziwię, sprzedaż w USA ciągnie ich tak bardzo że nie musieli by w ogóle wydawać konsol w europie.
@arturdzie Ale co to za porównanie między Nintendo a PS4… Każdy normalny człowiek wybierze konsole z dobrymi, ciekawymi grami jak RDR2, a nie jakieś chińskie bohomazy dla de…..
@taz159357 idż być przygłupem gdzie indziej :/
Conquest sobie radzi jak może, w odpowiednim tempie. W dużych miastach są reklamy, niektóre trailery są tłumaczone, dostępność w sklepach jest i to dosyć spora (media markt/saturn), są nawet akcesoria od firm trzecich typu Hori itd. Praktycznie na każdym większym polskim evencie jest stoisko Nintendo i nigdy nie widziałem, żeby a) było biedne b) były na nim pustki. Oddział Nintendo w Polsce pewnie będzie, kiedy Conquest zrobi swoje, ale na to trzeba czasu. Kto śledzi ich poczynania, ten wie, że coś robią…
…a robią coraz więcej, tylko tak jak mówiłem, na to trzeba czasu. Nie „wjadą nagle z czołgami” w formie zmasowanego reklamowania produktów Nintendo. Muszą na to przecież pozwolić liczby, a na to UWAGA, UWAGA! trzeba czasu 😉
Sony ma lepsze platformówki od Nintendo. Znaczy więcej i bardziej różnorodnie. Nintendo produkuje kontynuacje tego samego kontentu. Sly Cooper, Daxter, Crash Bandicoot i Spyro (poprzednia własność Sony),Ratchet & Clank, Jak & Daxter, Medieval, Ape Escape. Nintendo to Mario, Warrio, Yoshi, Donkey Kong, Conker i Banyo & Kazooie (poprzednia własność Nintendo). Nie znaczy że w Mario gra się tak samo są to różne gry w różnej formie zabawy tylko nawiązania są te same.