Na inkwizytorską grę na podstawie powieści Piekary jeszcze poczekamy
Nie samym Wiedźminem polska fantastyka żyje – do takiego wniosku doszło niedawno wrocławskie The Dust i postanowiło stworzyć grę na podstawie „Cyklu inkwizytorskiego” Jacka Piekary. Niedawno usłyszeliśmy zaś, że projekt znalazł inwestora i już nic nie powinno powstrzymać developera przed wrzuceniem nas w buty Mordimera (albo i nie Mordimera, bo szczegółów na temat samego tytułu wciąż nie poznaliśmy).
Studio postanowiło zdradzić jednak co nieco podczas czatu z Jakubem Wolffem, prezesem zarządu The Dust, na portalu Strefa Inwestorów. Dowiedzieliśmy się więc, że nad grą na podstawie prozy Piekary pracuje w tej chwili ok. 20 osób (dodajmy, że liczy sobie tyle całe studio), z których część pracowała wcześniej przy zombie grach Techlandu czy Watch Dogs 2 i For Honor. Docelowo jednak twórcy zakładają, że zespół Inkwizytora może rozrosnąć się nawet do 50 pracowników na przełomie III i IV kwartału tego roku. Wolff poinformował także, że budżet tytułu planowanego zarówno na pecety, jak i konsole wynosi 7 milionów złotych.
Pierwszego zwiastuna powinniśmy spodziewać się w 2020, jednak pierwsze materiały zobaczymy już 12 września podczas konferencji prasowej firmy. Mimo to do premiery jeszcze daleka droga, ponieważ firma zamierza wybrać się z tą produkcją na zagraniczne targi najwcześniej w 2022. Firma rozważa także stworzenie „inkwizytorskiej gry mobilnej”. Developerzy spodziewają się też, że gra rozejdzie się w liczbie ok. 350 tysięcy sztuk. Ważną informacją jest też to, że Jacek Piekara otrzymał za prawa do swoich dzieł nie tylko wynagrodzenie z góry, ale będzie pobierał także prowizję od sprzedanych egzemplarzy – nie powtórzy się więc sytuacja jak przy Andrzeju Sapkowskim i CD Projekcie. Zapytany o wpływ pisarza na stylistyczny aspekt gry prezes odpowiedział:
Przez cały okres produkcji planujemy konsultacje z autorem cyklu na różnych polach. Chcemy, aby produkcja spełniała potrzeby graczy jak i fanów twórczości Jacka Piekary.
Na czacie pytano także Wolffa o pozostałe gry studia, w tym 15 mniejszych tytułów na pecety i Switcha mających mieć premierę w ciągu najbliższych 3 lat (5 jeszcze w tym). Nad każdym z nich będą pracowały 3-4 osoby niezwiązane z głównym projektem. Jeden z użytkowników zapytał go także, czy „będą to nudne symulatory typu symulator parkowania, czy może jakieś „ciekawsze” wersje jak np. symulator księdza, dilera narkotykowego lub kozy?” Wolff odparł, że zdecydowanie celują w ciekawsze produkcje.

Życzę sukcesu. Tomy Cyklu inkwizytorskiego (przynajmniej jego główne książki) są całkiem ciekawym materiałem na grę. Małymi kroczkami do sukcesu jak wielu przed nimi. Mam nadzieję że w tym wypadku to się sprawdzi.
Ciekawe czy będzie easter egg z jakąś grubą świnią wymierzony w grubą, pazerną świnię 😉
@ magic10rm – jesli deweloperzy sa madrzy, to nie bedzie.
Jakoś nie widzę to innej opcji niż przygodówka. Fajny byłby RPG w klimatach Komudy – coś jak Kingdom Come. Albo coś w ze świata Pana Lodowego Ogrodu Grzędowicza – to by było dopiero coś.
Polska fantastyka w natarciu 🙂 Kto wie, może jeśli twórczość Piekary doczeka się fajnej gradaptacji, więcej deweloperów sięgnie też po innych polskich pisarzy? Bo czemu by nie zrobić fajnej strategii w świecie Szereru, albo jakiś sci-fi thriller od Cholewy?
A gdyby w system z The Incredible Adventures of Van Helsing wsadzic naszego sztandarowego egzorcyste Jakuba W. hm ?
Chca zrobic grę za 1 800 000 $. Budżet nie nastraja optymistycznie. Chyba ze bedzie to karcianka 😉
The Dust na razie znane jest z takich produkcji jak Tymbark Prank czy Kubuś Play, więc wstrzymałbym się z oczekiwaniami.