„28 lat później – Część 2” zbiera genialne recenzje. Krytycy zachwyceni rolą Ralpha Fiennesa

„28 lat później – Część 2” zbiera genialne recenzje. Krytycy zachwyceni rolą Ralpha Fiennesa
Avatar photo
Agnieszka "AgaMich" Michalska
To najlepsza odsłona serii?

Marka zapoczątkowana przez „28 dni później” stanowi obecnie jeden z filarów gatunku horroru. Kolejne części spotykały się z bardzo ciepłym przyjęciem, a na ekrany wchodzi właśnie „28 lat później – Część 2: Świątynia kości”. Niewykluczone, że produkcja ta okaże się najlepszym rozdziałem w historii całej serii.

W serwisie Rotten Tomatoes produkcja wystartowała z wynikiem 96%, a obecnie utrzymuje notę 93% (na podstawie 91 opinii). Jest to wynik wyższy nawet od świetnie ocenianego poprzednika, który uzyskał 89%, choć w jego przypadku widzowie byli mniej łaskawi, przyznając mu jedynie 63%.

Warto na wstępie przypomnieć, że stery reżyserskie po Dannym Boyle’u przejęła Nia DaCosta i to właśnie ona zbiera najwięcej pochwał. Krytycy zauważają, że nie próbowała kopiować schematów znanych z poprzednich odsłon, lecz zaproponowała świeże spojrzenie na tę serię. Motyw zombie często ustępuje tutaj miejsca ludzkiej moralności w dobie apokalipsy. Sprawia to, że „Świątynia kości” bardziej przypomina mroczny, niepokojący dramat niż typowy horror. 

Wiele ciepłych słów padło pod adresem kreacji aktorskiej Ralpha Fiennesa, będącego absolutną gwiazdą tej produkcji. Jednak aby nie było zbyt kolorowo – część recenzentów uważa, że ta odsłona cierpi na syndrom „środkowego rozdziału” trylogii. Niektóre wątki są celowo urywane, a finał zamiast dawać pełną satysfakcję, skupia się głównie na budowaniu napięcia przed ostatnią częścią. 

CD-Action Switch magazyn banner

Poniżej znajdziecie zestawienie wybranych opinii:

Mimo pewnej nierówności, »Świątynia kości« dostarcza wystarczająco dużo rzezi i rytualnych ofiar, by nasycić rzesze fanów horroru. Jednak największa przyjemność płynie z gry Fiennesa, który idzie na całość, tworząc naprawdę zapadającą w pamięć postać – pół-szaleńca, pół-wizjonera. Podnosi poziom filmu za każdym razem, gdy pojawia się na ekranie. – The Hollywood Reporter

»28 lat później: Świątynia kości« kompletnie zwaliło mnie z nóg. Nie tylko udowadnia, że »28 lat później« nie było dziełem przypadku, ale poprawia je niemal pod każdym względem. Konieczny będzie powtórny seans, ale w tej chwili to najlepsza część, nawet lepsza niż »28 dni później«. – Awards Radar

Te filmy zawsze szybko przypominały nam, że ludzie są znacznie straszniejsi niż jakiekolwiek potwory, których mogliby się obawiać. »Świątynia kości« – najmniej przerażająca, a zarazem najbardziej niepokojąca ze wszystkich części – z satysfakcją rozwija ten motyw na obu płaszczyznach. – IndieWire

Reżyserka Nia DaCosta stworzyła świetną kontynuację zeszłorocznego »28 lat później«, która jest w równym stopniu krwawa, co refleksyjna. W »Świątynia kości« obecny jest dowcip i humor, który we właściwy sposób podbija dramatyczną stawkę walki o przetrwanie w dobie apokalipsy zombie. – IGN Movies

„28 lat później – Część 2: Świątynia kości” już dzisiaj wchodzi na ekrany amerykańskich kin. W Polsce natomiast będziemy mogli wybrać się na seans już w najbliższy piątek, 16 stycznia.

Planujecie obejrzeć film w ten weekend?

Jedna odpowiedź do “„28 lat później – Część 2” zbiera genialne recenzje. Krytycy zachwyceni rolą Ralpha Fiennesa”

  1. No „jedynką” też się krytyki zachwycały, a film jest zwykłym odcinaniem kuponów, który nie może się równać nawet z napisami początkowymi pierwowzoru z Cilianem.
    28 tygodni później to też w porównaniu z tym najnowszym, arcydzieło kinematografii.
    Dajcie spokój z tymi nowymi filmami.

Skomentuj Koncentrator Anuluj pisanie odpowiedzi