Był hitem w kinach, teraz podbije streaming? „Predator: Strefa zagrożenia” ma datę premiery na Disney+
„Predator: Strefa zagrożenia” był jednym z najbardziej wyczekiwanych filmów zeszłego roku. Produkcja weszła do kin 7 listopada, a dopiero na początku stycznia pojawiła się w ofercie wypożyczenia lub kupna wersji cyfrowej. Teraz tytuł oficjalnie zadebiutuje w ramach abonamentu na Disney+.
Nowego „Predatora” będziecie mogli obejrzeć jeszcze przed walentynkami, a mianowicie 12 lutego. Zawsze też możecie zostawić sobie ten seans na romantyczny wieczór w dniu zakochanych – tylko wy, kultowy zabójca i Elle Fanning.
Reżyserem filmu jest Dan Trachtenberg, twórca „Predator: Prey” oraz animowanego „Predator: Pogromca zabójców”. Jego najnowszy film okazał się sporym sukcesem – produkcja zarobiła globalnie ponad 184 miliony dolarów przy budżecie wynoszącym 105 milionów dolarów. Największym zaskoczeniem dla fanów serii była kategoria wiekowa PG-13 zamiast R, co i tak nie przeszkodziło widowisku stać się hitem.
Akcja „Predatora: Strefy zagrożenia” przenosi nas w przyszłość, na surową planetę Genna. Historia skupia się na deku (Dimitrius Schuster-Koloamatangi), młodym Yautja, który przez swoją nietypową, drobną budowę ciała jest odrzucony przez własny klan. Aby odzyskać honor i udowodnić swoją wartość przed ojcem, musi upolować legendarną bestię. Pomaga mu Thia (Elle Fanning), zaawansowana androidka należąca do korporacji Weyland-Yutani.

Co ciekawe, nad przyszłością serii zawisł ogromny znak zapytania. Jak donosi The Hollywood Reporter, Dan Trachtenberg podpisał właśnie trzyletni kontrakt na wyłączność z Paramount Pictures. Umowa zakłada, że reżyser zajmie się tworzeniem i produkcją zupełnie nowych widowisk dla tego studia, co może oznaczać długą przerwę od polowań Yautja.
Choć Trachtenberg wielokrotnie wspominał o tajemniczym „trzecim projekcie” w świecie Predatora, który miał być „czymś niespotykanym w science fiction”, obecne zobowiązania sugerują, że na jego realizację przyjdzie nam jednak poczekać.

film kosztowal 105 mln, zarobil 184mln, wiec nawet sie nie zwrocil jest dalej okolo 20mln pod kreska 🙂 Hit jak cholera nie ma co 😀
Jeszcze raz bo jak zwykle kuleje u ciebie czytanie z zrozumieniem xd.
Ale nie wiesz ile wynosił markerting filmu. Budżet wynosił 100 milionów ponad lekko, a film zarobił bardzo dobre pieniądze, więc żeby to co twierdzisz było prawdą musiałbyś podać budżet na marketing przeznaczony i wtedy twoja teoria miałaby sens. Póki co film zarobił dobre pieniądze i nie jest rozważany i traktowany jako porażka finansowa. Ergo, żadne wiarygodne, źródła tego nie potwierdzają.
Ergo, jeżeli uważasz, że firm jest traktowany jako porażka finansowa przez Disneya to na tobie spoczywa ciężar dowodu to udowodnić :p
Plus dosłownie masz newsa, że projekt jest kontynuowany więc jak zwykle, rzeczywistość nie odpowiada twoim urojeniom ;p
https://cdaction.pl/kultura/co-dalej-z-predatorem-dan-trachtenberg-podpisal-kontrakt-z-inna-wytwornia-ale-nie-porzuca-kultowej-serii-science-fiction/comment-page-1/#comment-1502920