Drugiego Sandersona nie będzie? George R.R. Martin o przyszłości „Wichrów zimy”

Drugiego Sandersona nie będzie? George R.R. Martin o przyszłości „Wichrów zimy”
Pisarz ucina wszelkie dyskusje w tym temacie.

Wiem, że temat „Wichrów zimy” powraca tutaj regularnie – szkoda tylko, że George R.R. Martin więcej mówi o przedostatnim tomie, niż faktycznie nad nim pracuje. Jakiś czas temu stwierdził, że pomysłów na nowe historie mu nie brakuje, ale samo pisanie idzie mu jak po grudzie:

Otwieram ostatni rozdział, nad którym pracowałem, i mówię: »O k*rwa, to nie jest zbyt dobre«. Wtedy zabieram się do pracy i przepisuję go. Albo decyduję: »Ten rozdział o Tyrionie nie wychodzi, więc napiszę rozdział o Jonie Snow«. 

CD-Action Switch magazyn banner

A co, gdyby przekazał pałeczkę innemu autorowi? Co bardziej złośliwi fani sugerują, aby to Brandon Sanderson dokończył cykl „Pieśń lodu i ognia”. Jednak sam Martin jest temu zdecydowanie przeciwny. W rozmowie z The Hollywood Reporter stwierdził, że gdyby nagle trafił go piorun, to woli, aby jego saga pozostała niedokończona:

Pozostałaby tym, czym była »Tajemnica Edwina Drooda«. (…) Nie zaakceptowałbym porzucenia książki. To byłaby dla mnie totalna porażka. Chcę ją dokończyć.

Dla przypomnienia – „Tajemnica Edwina Drooda” to ostatnia powieść Charlesa Dickensa, której pisarz nie zdążył ukończyć przed śmiercią w 1870 roku.

https://twitter.com/Loreverse7/status/2012159359258698134

Zamiast pisać, George R.R. Martin bardzo chętnie angażuje się w prace nad serialami z uniwersum „Gry o tron”. Często pełni w nich funkcję konsultanta kreatywnego oraz producenta wykonawczego, dbając o to, by nowe historie pozostały wierne duchowi Westeros. 

Przy okazji prac nad serialem „Rycerz Siedmiu Królestw” wspominał już, że chciałby napisać kolejne opowieści o przygodach Dunka i Jaja. I szczerze mówiąc, prędzej spodziewałabym się właśnie tego niż „Wichrów zimy”. Cóż, czas pokaże, czy faktycznie kiedyś doczekamy się zwieńczenia sagi „Pieśń lodu i ognia” (podobnie jak inni fani wciąż czekam na „prawdziwe zakończenie”), czy też będzie to tylko widmo książki, o której co jakiś czas przyjdzie mi pisać w kolejnych newsach.

14 odpowiedzi do “Drugiego Sandersona nie będzie? George R.R. Martin o przyszłości „Wichrów zimy””

  1. Jak ktoś przez 15 lat nie potrafi napisać książki, to jej nie napisze.
    A to i tak nie jest koniec sagi, bo po Wichrach czeka jeszcze 1 tom. Patrząc na to, że autor nie bardzo dba o zdrowie, to stawiam własne mieszkanie, że on tej sagi nie skończy.

    PS. Sanderson to zły wybór, to naprawdę nie ten poziom.

    PPS. Muszę przestać czytać niedokończone sagi, bo tak jak Martin to mnie wkurzył jeszcze chyba tylko Scott Lynch…

    • Mógłbyś rozwinąć myśl, czemu Sanderson to nie poziom Martina?

      • Bo Sanderson nie jest wybitnym pisarzem, ot solidnym rzemieślnikiem, taka solidna średnia półka. W mojej ocenie jest to pisarz, który ma dość ciekawe pomysły (np. spalanie metali w „Z mgły zrodzonym”), ale całość jest strasznie jednowymiarowa.
        Martin (przynajmniej w tym cyklu) miał momenty wręcz wybitne. Co prawda nie stawiałbym go na poziomie Tolkiena, ale sam fakt, że potrafił czytelnika przywiązać do tworzonych przez siebie postaci sprawia, że jest dużo lepszym pisarzem. I mówię tu nie tylko o pozytywnych emocjach, ale również negatywnych, np. czysta nienawiść do Cersei, ale jednocześnie szacunek za to jak potrafi ograć swoich oponentów. U niego każda postać jest bardzo złożona i wielowymiarowa. Za samego Tyriona to jakiegoś Nobla powinien dostać 😉
        U Sandersona wszystkich bohaterów człowiek ma generalnie gdzieś, a samej fabuły to już nawet nie pamiętam w żadnej z przeczytanych jego książek, a sporo się przewinęło 😉

      • Dzięki za wyczerpująca odpowiedź! Jestem świeżo po przeczytaniu najnowszej części sagi Burzowego Światła – Wiatr i Prawda – i bardzo mi się podobała:)
        Ale może polecisz lepszych autorów?

      • Giligante napisał(a):

        Dzięki za wyczerpująca odpowiedź! Jestem świeżo po przeczytaniu najnowszej części sagi Burzowego Światła – Wiatr i Prawda – i bardzo mi się podobała:)
        Ale może polecisz lepszych autorów?

        To już zależy co lubisz, bo jak np. lubisz się relaksować przy książce i fajnie wciągnąć to Sanderson i podobni trafią w Twoje gusta.
        Ja lubię:
        Scott Lynch, cykl o niecnych Gentelmenach.
        Dan Simmons, cykl Hyperion
        Wszystko Lema
        Wszystko Dicka – Ubik!
        Uwielbiam Wegnera i Opowieści z Meekhańskiego pogranicza
        Tolkien 😉
        Kocham Pratchetta, ale jest specyficzny i nie dla każdego, ja ten humor ubóstwiam.
        Cykl Orsona Scotta Carda z Enderem (najlepsza wg. mnie o „prosiaczkach” 😉 )
        Le Guin i Ziemiomorze
        To tak na szybko 😉

      • Giligante napisał(a):

        Dzięki za wyczerpująca odpowiedź! Jestem świeżo po przeczytaniu najnowszej części sagi Burzowego Światła – Wiatr i Prawda – i bardzo mi się podobała:)
        Ale może polecisz lepszych autorów?

        Malazakanskie Ksiega Poleglych (wciaga nosem calego Martina)
        Czarna Kompania i Imperium Grozy tego samego autora
        Malowany Czlowiek
        Krolowa Lata/Zimy wspomnianej powyzej Le Guin
        Ekspansja
        Diuna Franka Herbera
        Spotkanie z Rama.
        Jak bedziesz chciec wiecej pisz

    • Oj tak, wiele bym oddał za kolejny tom serii o Niecnych Dżentelmenach od Scotta Lyncha. Ale już się raczej nie doczekam… :/

      I również przestałem zaczynać niedokończone cykle.

      • A najgorsze, że oni doskonale sobie zdają sprawę, że ludzie czekają na te książki… :/

  2. pig_on_the_wing 21 stycznia 2026 o 14:02

    biorąc pod uwagę, jakiej jakości są dwie ostatnie wydane do tej pory książki, to może niech on lepiej tego cyklu nie kończy.

  3. Giligante napisał(a):

    Dzięki za wyczerpująca odpowiedź! Jestem świeżo po przeczytaniu najnowszej części sagi Burzowego Światła – Wiatr i Prawda – i bardzo mi się podobała:)
    Ale może polecisz lepszych autorów?

    Malazakanskie Ksiega Poleglych (wciaga nosem calego Martina)
    Czarna Kompania i Imperium Grozy tego samego autora
    Malowany Czlowiek
    Krolowa Lata/Zimy wspomnianej powyzej Le Guin
    Ekspansja
    Diuna Franka Herbera
    Spotkanie z Rama.
    Jak bedziesz chciec wiecej pisz

    • Swego czasu również czytywałem Lema – Kongres Futurologiczny i Dziennik Znaleziony w Wannie to moje ulubione pozycje. Opowieści z Meekhańskiego Pogranicza – to wg mnie chyba najlepiej zarysowany świat (albo taki, który miał jakiś taki klimat, niewypowiedzianą głębię – przesiąknięte te książki są tym bardzo mocno!). Diuna, wspomniana także przez kogoś poniżej – uwielbiam – nawet późniejsze części dopisane przez Briana Herberta i Kevina J.Andersona.

      Kiedyś również wsiąknąłem w cykl o Achai, ale o Vorionie już nie przebrnąłem. Pan Lodowego Ogrodu też mnie kiedyś zachwycał.

      Expanse – mam w planach!

    • I tu własnie wchodzi też kwestia gustu. Malazańską próbowałem, ale mnie zmęczyła.
      Saga Malowany Człowiek to raczej lekka lektura, nic wybitnego.
      Tak samo zmęczył mnie Abercrombie, a Pan Lodowego Ogrodu podobał mi się w momencie premiery. W ubiegłym roku ponownie przeczytałem całość i poza pierwszym tomem – słabe to. Achaja to też raczej coś dla nastolatów (wtedy też to czytałem), Viriona nawet nie próbowałem. Zresztą taką książką też jest saga o inkwizytorze, coś lekkiego dla nastolatków. Do tej kategorii wrzuciłbym jeszcze książki Brzezińskiej o Wiedźmie z Wilżyńskiej doliny, ale muszę przyznać, że to akurat wspominam bardzo dobrze 🙂 Też bardziej dla nastolatków Kłamca Ćwika, przyjemne czytadełko z tego co pamiętam 🙂

      Przypomniało mi się jeszcze, że u Sandersona bardziej podobały mi się pojedyncze książki, niż sagi. Najlepszy z Cosmere to chyba Elantris był 😉

      • Malazakanskiej trzeba dac szanse, pierwszy tom jest oglednie mowiac meczacy, przez natlok bohaterow, watkow, postaci, bogow i wszystkiego. Od 2 zaczyna sie juz coraz lepiej a od 3 jest tylko coraz lepiej az do 10 tomu, Przypominam niesmialo ze to duzy format a a kazda ksiazka ma 800+ stron jest co czytac. Ja polecam bardzo mocno, dla mnie osobiscie zjade cala „gre o tron” na sniadanie. Bo tego pseudo fantasy wytrzymalem 2.5 tomu i oddalem 3 tomy w prezencie synowi kuzyna.

  4. WBK87 napisał(a):

    Giligante napisał(a):
    Dzięki za wyczerpująca odpowiedź! Jestem świeżo po przeczytaniu najnowszej części sagi Burzowego Światła – Wiatr i Prawda – i bardzo mi się podobała:)
    Ale może polecisz lepszych autorów?

    To już zależy co lubisz, bo jak np. lubisz się relaksować przy książce i fajnie wciągnąć to Sanderson i podobni trafią w Twoje gusta.
    Ja lubię:
    Scott Lynch, cykl o niecnych Gentelmenach.
    Dan Simmons, cykl Hyperion
    Wszystko Lema
    Wszystko Dicka – Ubik!
    Uwielbiam Wegnera i Opowieści z Meekhań…

    Swego czasu również czytywałem Lema – Kongres Futurologiczny i Dziennik Znaleziony w Wannie to moje ulubione pozycje. Opowieści z Meekhańskiego Pogranicza – to wg mnie chyba najlepiej zarysowany świat (albo taki, który miał jakiś taki klimat, niewypowiedzianą głębię – przesiąknięte te książki są tym bardzo mocno!). Diuna, wspomniana także przez kogoś poniżej – uwielbiam – nawet późniejsze części dopisane przez Briana Herberta i Kevina J.Andersona.

    Kiedyś również wsiąknąłem w cykl o Achai, ale o Vorionie już nie przebrnąłem. Pan Lodowego Ogrodu też mnie kiedyś zachwycał.

    Expanse – mam w planach!

Skomentuj Giligante Anuluj pisanie odpowiedzi