Fani wściekli po przeciekach z „Avengers: Endgame Encore”. Odradzają kupowanie biletów z powodu zniszczenia kultowej sceny
Reedycja „Avengers: Endgame Encore” miała być wielkim świętem przed „Doomsday”, a stała się powodem do gniewu. Do sieci wyciekły nowe sceny nakręcone przez Marvela, a fani wprost odradzają wizytę w kinie po tym, jak studio zmieniło najbardziej poruszający moment oryginalnego filmu.
Uwaga! Poniżej znajdują się spoilery z „Avengers: Endgame Encore”.

Specjalna kinowa reedycja „Avengers: Endgame Encore” została wzbogacona o cztery materiały mające stanowić bezpośredni wstęp do wydarzeń z „Avengers: Doomsday”. Największe oburzenie budzi decyzja o ingerencji w kultową, domykającą historię Kapitana Ameryki scenę tańca Steve’a Rogersa i Peggy Carter. W nowej wersji ten kameralny, emocjonalny moment zostaje brutalnie przerwany pukaniem do drzwi, za którymi staje Loki.
Fani nie kryją rozczarowania, zarzucając twórcom poświęcenie pięknego zwieńczenia historii kultowego superbohatera na rzecz taniej reklamy nadchodzącego widowiska i wprowadzenie niepotrzebnego chaosu w chronologii. Wielu z nich wprost pisze, że nowa wersja niszczy magię oryginału i odradzają kupowanie biletów.
Jakie jeszcze sceny znalazły się w „Endgame Encore”? Poniżej znajdziecie ich opisy:
- Loki przerywa spokój Steve’a i Peggy (wspomniana wyżej scena): Gdy Steve Rogers i Peggy Carter tańczą w swoim salonie, rozlega się pukanie do drzwi. Steve ukrywa się, a Peggy otwiera drzwi, w których staje „Loki” w stroju TVA. Bóg Podstępu oświadcza, że może pomóc im obojgu, co zmusza Rogersa do wyjścia z ukrycia. Scena budzi ogromne pytania o spójność z finałem serialu Loki oraz dotychczasowymi przeciekami na temat „Doomsday”;
- Doktor Doom nachodzi Bruce'a Bannera: W kolejnej scenie widzimy wspomnianego bohatera ukrywającego się w podziemnym kompleksie wojskowym. Podczas nagrywania wideo-dziennika, w którym opowiada o pracach nad nowym serum stabilizującym, światła gasną, a w pomieszczeniu pojawia się Doktor Doom, oznajmiając, że przybył „zabrać” Bannera. Słychać dźwięki transformacji w Hulka, a na podłodze rozbłyskują zielone, magiczne symbole;
- Kucie maski Dooma: Znany z końcówki oryginalnego „Endgame” dźwięk uderzającego młota (będący hołdem dla Tony’ego Starka kującego pierwszą zbroję Iron Mana) zyskał nową warstwę wizualną. W tle pojawiają się przebitki pokazujące Doktora Dooma tworzącego swoją charakterystyczną maskę;
- TVA obserwuje upadek multiwersum: Scena w siedzibie TVA pokazuje chaos – Mobius (Owen Wilson), Casey (Eugene Cordero) i Uroboros (Ke Huy Quan) wpadają w panikę na widok dwóch Ziem z różnych światów, które zaraz się zderzą, a wręcz zaczynają atakować się nawzajem. Jedna z nich to Ziemia-1005, czyli uniwersum X-Menów od Foxa. Sprawy przybierają jeszcze gorszy obrót, gdy ekipa uświadamia sobie, że zapada się całe multiwersum, a tysiącom wszechświatów grozi anihilacja w wyniku inkursji. W scenie pojawia się również animowana Panna Minutka, której głosu użycza Tara Strong.
Decyzja Marvela o przekształceniu zwieńczenia Sagi Nieskończoności w reklamę dla „Avengers: Doomsday” okazuje się mieczem obusiecznym. Choć dodane sceny dostarczają wielu konkrentych informacji o zapadającym się mutliwersum i roli Doktora Dooma, to naruszenie emocjonalnego finału Steve’a Rogersa pozostawia u wielu fanów ogromny niesmak. Zamiast kinowego święta, reedycja „Endgame Encore” może spotkać się z chłodnym przyjęciem ze strony widzów, którzy wolą zapamiętać oryginalne, nienaruszone zakończenie.