Finał trylogii Milesa Moralesa coraz bliżej. Wiemy, co dzieje się z wyczekiwaną animacją „Spider-Man: Ponad multiwersum”
Na ten moment fani Milesa Moralesa musieli czekać bardzo długo. Choć pierwotnie finał hitowej animowanej trylogii miał trafić na ekrany zaledwie rok po premierze poprzedniej części, ostatecznie oczekiwanie przedłużyło się do czterech lat.
Pierwsze wątpliwości co do rychłego pojawienia się filmu pojawiły się już podczas kampanii promocyjnej „Poprzez multiwersum”, kiedy obsada przyznała, że nie czytała jeszcze scenariusza ani nie nagrała żadnych kwestii do trzeciej odsłony. Presja jest więc ogromna – „Spider-Man: Ponad multiwersum” (ang. „Beyond the Spider-Verse”) musi zakończyć tę historię z wielkim hukiem.

Na szczęście prace idą pełną parą, co w rozmowie z Empire Online potwierdzili scenarzyści i producenci filmowej marki, Phil Lord oraz Christopher Miller:
Siedzimy w tym po uszy. Właśnie dzisiaj wybieramy się do głównej siedziby IMAX, aby zobaczyć, jak przygotowany materiał wygląda w ogromnej skali i upewnić się, że ma odpowiednią rozdzielczość, by prezentować się zjawiskowo.
Stworzenie filmu animowanego w pełnym, rozszerzonym formacie IMAX (1.43:1) to gigantyczne wyzwanie technologiczne, ale twórcy nie zwalniają tempa:
Pracujemy na pełnych obrotach w montażowni razem z całym zespołem i wszystko składa się w naprawdę świetną całość. To potężny film i mnóstwo pracy. Naszym jedynym zadaniem jest zrobienie czegoś, czego nikt nigdy wcześniej nie dokonał. Tylko tyle. Prościzna!
Panowie zgodnie podkreślają, jak kluczowe dla serii są najmniejsze detale:
Szczegóły mają znaczenie. Najwspanialsze w tych filmach jest to, że każdy członek ekipy jest absolutnym mistrzem w swoim fachu. Siedzimy więc, podziwiamy tych genialnych artystów, a potem wspólnie z reżyserami spędzamy całe dnie w pokoju, starając się krok po kroku ulepszać każdą scenę. To świetna zabawa.
Choć przy produkcji „Spider-Man: Poprzez multiwersum” pojawiły się zakulisowe doniesienia o trudnym procesie twórczym, ciągłych zmianach w scenariuszu i morderczych nadgodzinach dla animatorów, efekt końcowy okazał się gigantycznym sukcesem dla Sony Pictures Animation. Liczmy więc na to, że zwieńczenie trylogii powtórzy tę magię.
W finałowym rozdziale oscarowej sagi Miles Morales – ścigany przez pajęcze uniwersum Miguela O’Hary i zdradzony przez przyjaciół – trafi w najmroczniejsze zakątki Spider-Verse, by walczyć o ocalenie swojej rodziny w wyścigu z czasem i przestrzenią.
Za scenariusz odpowiadają Phil Lord, Christopher Miller oraz David Callaham, a reżyserią zajmują się Bob Persichetti i Justin K. Thompson. „Spider-Man: Ponad multiwersum” wleci do kin 4 czerwca 2027 roku.
Dwójka była słaba więc w sumie whatever.
Jakoś poprzednie części nie przekonały mnie do siebie.