Kathleen Kennedy żałuje jednego filmu z „Gwiezdnych wojen”. Była szefowa Lucasfilmu przyznała się do porażki

Kathleen Kennedy żałuje jednego filmu z „Gwiezdnych wojen”. Była szefowa Lucasfilmu przyznała się do porażki
Ten projekt powstał za wcześnie?

W zeszłym tygodniu media obiegła wiadomość, że Kathleen Kennedy oficjalnie opuszcza stanowisko prezeski Lucasfilmu. Oczywiście takie ogłoszenie nie mogło obejść się bez wspomnień i podsumowań. Jej kadencja trwała 14 lat i w tym czasie ukazała się m.in. nowa trylogia „Gwiezdnych wojen”, a także dwa filmy z serii „Gwiezdne wojny – historie”, czyli „Łotr 1” oraz „Han Solo”. 

CD-Action Switch magazyn banner

W rozmowie z Deadline była już szefowa wytwórni wskazała tytuł, którego najbardziej żałuje. Okazuje się, że jest to produkcja o Hanie Solo:

Właściwie niczego nie żałuję. No, może trochę żałuję »Hana Solo: Gwiezdne wojny – historie«. Zaangażowałam do tego Larry’ego Kasdana i byliśmy niesamowicie podekscytowani tym pomysłem. Ale potem, kiedy już w coś wejdziesz, zdajesz sobie sprawę, że fundamentalnie i koncepcyjnie nie da się zastąpić Hana Solo, przynajmniej nie teraz.

Przez lata w rolę wspomnianego bohatera wcielał się Harrison Ford, nic więc dziwnego, że Alden Ehrenreich stanął przed piekielnie trudnym zadaniem – wejściem w buty legendy. Koniec końców jego kreacja spotkała się z mieszanym odbiorem, choć trudno jednoznacznie stwierdzić, na ile była to wina samego aktora, a na ile nieuniknionych porównań:

Choć Alden Ehrenreich był wspaniały, a naprawdę był dobry i jest cudownym aktorem, postawiliśmy go w sytuacji bez wyjścia. A kiedy już w tym siedzisz i się zaangażujesz, musisz to ciągnąć do końca. Myślę, że trochę tego żałuję, ale nie samej produkcji czy procesu tworzenia filmu. Tego nie żałuję. Po prostu uważam, że koncepcyjnie zrobiliśmy to za wcześnie.

Budżet „Hana Solo: Gwiezdne wojny – historie” wyniósł około 275–300 milionów dolarów (niektóre źródła podają nawet kwotę 330 milionów). Tymczasem tytuł ten zebrał mieszane recenzje i zarobił zaledwie 393 miliony dolarów, przynosząc tym samym ogromne straty. Do tego był to najsłabszy rezultat spośród wszystkich aktorskich filmów z serii „Gwiezdne wojny”, jakie powstały pod egidą Disneya.

Czy na film o tym bohaterze było po prostu za wcześnie, a może Han Solo jest tylko jeden i na zawsze pozostanie nim Harrison Ford? Jak myślicie?

Skomentuj