Moriarty powraca! Nadchodzi serial o największym wrogu Sherlocka Holmesa
Powieści sir Arthura Conana Doyle’a to niesłabnące źródło inspiracji dla filmowców. To właśnie on dał nam przygody genialnego detektywa z Baker Street, który na przestrzeni lat doczekał się wielu adaptacji. Po raz kolejny jednak to nie Sherlock Holmes stanie w świetle jupiterów.
Jak podaje serwis Deadline, w przygotowaniu jest serial stanowiący współczesną reinterpretację historii skupioną na jego największym wrogu, Jamesie Moriartym. Scenariusz do roboczo zatytułowanej produkcji „Moriarty” napiszą Chris Cornwell („Księga czarownic”) oraz Oliver Lansley („Gdzie jest Wanda?”).
Za projekt odpowiadają wspólnie firmy Fremantle oraz Archery Pictures (producenci filmu „Operacja Mincemeat”). Nie wiadomo jeszcze, do jakiej stacji telewizyjnej czy na jaką platformę trafi.
O czym opowie serial? Twórcy zapowiadają, że w tej wersji Moriarty jest profesorem psychologii kryminalnej na Uniwersytecie w Durham, gdzie prowadzi tajne, podwójne życie jako mózg stojący za każdym wyrafinowanym przestępstwem w północnej Anglii. Gdy rywalizujący przestępca zaczyna atakować jego podziemne imperium, Moriarty ma tylko jedno wyjście: dołączyć do policji jako konsultant. Wykorzystuje prawo jako broń do zniszczenia wroga, jednocześnie ukrywając swoją prawdziwą tożsamość przed funkcjonariuszami. Wraz z detektyw Imogen Burrows, powściągliwą śledczą z Yorkshire, tworzy groźny zespół, ale wkrótce uświadamia sobie, że prawdziwym zagrożeniem wcale nie jest rywalizująca frakcja przestępcza, którą próbuje rozbić.
Obsada serialu nie została jeszcze ogłoszona. W przeszłości w postać tę wcieliło się wielu aktorów – najbardziej pamiętna jest rola Andrew Scotta, który zagrał go w hicie BBC „Sherlock”. Poza tym w profesora wcielili się również Ralph Fiennes, Jared Harris, Dougray Scott oraz Eric Porter. Dónal Finn gra go obecnie w serialu „Młody Sherlock”, natomiast w spin-offie „Watson” postać tę portretuje Randall Park.

Na koniec wspomnę jeszcze, że jakiś czas temu na platformie Prime Video zadebiutował wspomniany wyżej serial „Młody Sherlock”. Produkcja skupia się na przygodach tytułowego bohatera, zanim jeszcze został sławnym detektywem. Po premierze pierwszego sezonu serwis zdecydował się zamówić drugą odsłonę.
Sherlockowa wersja trzymała się kupy chyba tylko dzięki Scottowi wlasnie, ktory byl niesamowity, ale fabularnie Moffat tak źle to poprowadził, ze nawet aktorstwo nie ratowało tego wątku.