Nie jeden, a dwa rebooty „Koszmaru z ulicy Wiązów”. Znani reżyserzy walczą o projekt
Wokół kultowego cyklu horrorów rozgorzał nietypowy spór prawno-biznesowy między dwoma gigantami branży: Paramount Pictures a Warner Bros. Źródłem konfliktu jest skomplikowany podział praw autorskich. Paramount kontroluje dystrybucję na rynku amerykańskim, ściśle współpracując ze spadkobiercami Wesa Cravena (jego wdową, synem i prawnikiem Markiem Toberoffem), podczas gdy Warner Bros. zachowuje prawa do dystrybucji międzynarodowej.

Oba studia rozwijają obecnie własne projekty i ścigają się, które z nich pierwsze wejdzie na plan. Sytuacja ta stwarza kuriozalny precedens: na ekranach mogą pojawić się dwa zupełnie różne filmy o Freddym Kruegerze jednocześnie. Branża przewiduje jednak, że jeśli projekt Warner Bros. zadebiutuje jako pierwszy, Paramount może całkowicie zrezygnować ze swoich planów.
Z kolei Paramount stawia na przemyślaną strategię. Studio planuje przeznaczyć na film skromny budżet i szacuje, że produkcja przyniesie co najmniej 70 milionów dolarów przychodu z samego rynku amerykańskiego. Choć serwis Puck sugerował, że projektem ma być remake oryginału z 1984 roku, wytwórnia w oficjalnym sprostowaniu dla CBR wyjaśniła, że ich film nie będzie remakiem, lecz nową historią osadzoną w świecie znanym z pierwszego „Koszmaru z ulicy Wiązów”.
Tymczasem wieści o powrocie kultowej marki błyskawicznie przyciągnęły uwagę cenionych twórców horroru, gotowych objąć ster nad nową odsłoną. Z projektem Warner Bros. łączono Lee Cronina („Martwe zło: Przebudzenie”), podczas gdy z Paramountem rozmowy prowadził Parker Finn („Uśmiechnij się 2”).
Wśród pozostałych zainteresowanych wymieniani są m.in. Rob Savage („Host”), Jeff Wadlow („Kick-Ass 2”), Curry Barker (wskazujący na „nieograniczony potencjał” marki) oraz Mike Flanagan („Doktor Sen”), który przyznał, że ma „genialny pomysł” na reboot.
Do wyścigu dołączyła ostatnio Jane Schoenbrun, autorka takich produkcji jak „W blasku ekranu” oraz „Miłość, śmierć i dojrzewanie w Camp Miasma”. Reżyserka w rozmowie ze ScreenRant wyznała, że jest jest wieloletnią fanką cyklu (w piątej klasie wypożyczyła wszystkie części, a „Wojowników snów” uważa za swoją główną inspirację) i aktywnie zabiega o oficjalne spotkanie z przedstawicielami wytwórni, by przedstawić własną wizję powrotu Kruegera.