19
29.12.2021, 07:45Lektura na 5 minut

Nie, nie pozbawiono „Wiedźmina” logiki w celu przypodobania się młodzieży

Wbrew obiegowej opinii Bagiński nie zrzuca jakości „Wiedźmina” na młodzież (choć gdyby chciał, toby to zrobił).


Kuba „SztywnyPatyk” Stolarz

Drugi sezon „Wiedźmina” spotkał się z mieszanymi opiniami. Podczas gdy krytycy, amerykańscy i polscy, przyjęli „dwójkę” całkiem pozytywnie (no, prawie), tak wchodząc we wszelakiego rodzaju komentarze widzów, nie można oczekiwać zbytnio ciepłych słów. Fani krytykują serial za zbytnie odchodzenie od materiału źródłowego na rzecz zmian, które... same nie mają sensu ani nie dodają nic od siebie. Jako przykład podaje się choćby losy i charakter Eskela, które zupełnie się różnią od wersji znanej z książek.

Ostrzegamy: dalej znajdują się pomniejsze spoilery.

Twórcy są świadomi gorących dyskusji, więc co i rusz udzielają wywiadów rzucających nieco światła na proces produkcyjny. Kim Bodnia, grający Vesemira, wyjawił Colliderowi, co sądzi o motywacji, która kierowała kontrowersyjną decyzją jego bohatera o podaniu Ciri mutagenów.


To takie skomplikowanie. Nadal nad tym myślę! Jakby, o Boże, to okropne. Masz zupełną rację, i takie właśnie skomplikowanie panuje obecnie w środku Vesemira, i nie mam pojęcia, dokąd zajdzie to cierpienie. Tyle poświęcać i przyjmować takie nastawienie, a… Przecież ja mogę stracić mojego syna! Mogę stracić ją, mogę stracić wszystko, żeby tylko tworzyć więcej wiedźminów. To trudne. Bardzo trudne. Nadal nad tym myślę.


Sporo krytyki spływa na showrunnerkę serialu, Lauren Schmidt Hissrich, jako że to ona podejmuje najważniejsze decyzje. (Odwołania twórczyni żądają choćby twórcy fanowskiej petycji, którym imię „Yennefer” myli się z „Jennifer”). W przygotowanym przez Netfliksa programie “The Witcher: Unlocked” producentka i scenarzystka wyjaśnia jedną z najgłośniejszych zmian: dlaczego postanowiono zabić Eskela właśnie.


Cóż, wiedzieliśmy, że musimy kogoś zabić w tym odcinku. Że chcemy, aby potwór wszedł do Kaer Morhen i zrobił coś związanego z Ciri, a Geralt, i Vesemir, jak i bracia zdali sobie sprawę, że ściągnięcie tej dziewczyny do ich wiedźmińskiej twierdzy całkowicie zmieni sytuację.

Tak totalnie szczerze, w pierwszej napisanej wersji scenariusza był zupełnie nowy Wiedźmin, którego nigdy przedtem nie widzieliśmy, nigdy o nim nie słyszeliśmy, i nagle mamy takie: „Och, nasza widownia pozna Coena i Lamberta, i Eskela, i Jaśka. Kto umrze? Jasiek umrze”. Mocno nad tym siedzieliśmy, i ja wiem, że są fani, którzy kochają Eskela i zastanawiają się, czemu mielibyśmy to zrobić? Ale szczerze, to jego śmierć odmienia Geralta, i wydaje mi się, że to zmusza Geralta do odkrycia, co się dzieje z Ciri, i do odkrycia tego prędko, bo wie, że […] inaczej ryzykuje utraceniem jego braci i jej samej. A my chcieliśmy go zmotywować do tej charakterologicznej podróży.


Producentowi wykonawczemu serialu, Tomaszowi Bagińskiemu, obrywa się także za rzekome stwierdzenie, jakoby kiepska logika w drugim sezonie „Wiedźmina” wynikała z chęci przypodobania się nastolatkom. Wiele serwisów przypisuje twórcy słowa: „Dla młodszej widowni logika jest mniej istotna", które miały paść w wywiadzie z Karolem Paciorkiem. Te jednak są wyrwane z kontekstu, bowiem Bagiński nie miał na myśli wiedźmińskiego serialu, a… seriale ogółem oraz publikę zmieniającą się z upływem lat.


Premiera każdego sezonu to jest taka wielka niewiadoma, to jest zawsze takie oczekiwanie na te pierwsze wyniki. Zobaczymy, jaka jest dynamika, jak to się rozwija, jak to będzie oglądane. Wiele się wydarzyło przez te dwa lata. Też widownia się zmienia. (...). To się wszystko zmienia. Ja widzę, na przykład, bardzo dużo przyśpieszenia procesów, które opisywał Jacek Dukaj w książce „Po piśmie”. Czyli takie odrywanie się od ciągów przyczynowo-skutkowych, odrywanie się od narracji liniowej, odrywanie się od takiej narracji typowo, czysto książkowej. Jak się patrzy na to, kto ogląda seriale, to im młodsi widzowie, tym (...) logika intrygi jest mniej istotna.


Na pytanie Karola Paciorka, co w takim razie jest istotne, odpowiedział:


Czyste emocje, czyli taki goły mix emocjonalny. No bo to są już ludzie wychowani na Tik Toku, na YouTubie, którzy sobie skaczą z jednego filmiku na drugi, na drugi, na drugi, na drugi.


Producent wykonawczy serialu kontynuował swoją myśl, przewidując, iż narracja liniowa nie zniknie, a jedynie ustąpi miejsca narracji wizualnej.


Staram się też orientować, (...) na co ludzie reagują, co ludzie oglądają. I takie rzeczy jak długie, skomplikowane narracje nadal będą istnieć, tylko – to powiedziałem w innym wywiadzie komuś – to będzie trochę jak półka z klasyką w księgarni. (...) Ludzie będą to czytać i dalej będzie to miało jakąś popularność, ale jednak przesuwa nam się troszeczkę takie ostrze tej widowni masowej w stronę kina trochę mniej liniowego, trochę mniej spójnego. I wydaje mi się, że to jest nieuniknione, bo w ogóle czytanie nie jest naturalne dla ludzkiego mózgu. Bo ty się musisz nauczyć czytać. (...) Ty już tego nie pamiętasz, ale jest to ogromny wysiłek dla mózgu, w dodatku kompletnie nienaturalny.

I wciąż będą ludzie, którzy to będą rozumieć, bo to będą ci ludzie, którzy będą tworzyć narracje; bo oni muszą pracować w tekście, w tych światach. Ale coraz większa grupa ludzi nie będzie tego w ogóle potrzebować, bo po co pisać, skoro można nagrać, skoro można powiedzieć, skoro można odbierać emocje w inny sposób.


Bagiński poruszył w rozmowie temat zmian w kontynuacji – mówiąc wprost, że serial „nie ma konieczności podobania się wszystkim”. Wspomniał jednak o pewnym wyjątku.


Ale jeżeli są sytuacje, gdzie coś tam wraca wielokrotnie, jakiś tam komentarz wraca wielokrotnie od wielu stron, i my też czujemy – żyjemy przecież z tym sezonem wiele miesięcy przed premierą, więc wiemy, co tam nie działa, wiemy, co można tam jeszcze docisnąć… Jeżeli jeszcze dodatkowo to wraca w komentarzach to oczywiście, że się bierze to pod uwagę na przyszłość i stara się niektóre z tych elementów poprawić.


Cały wywiad jest do przesłuchania/obejrzenia TUTAJ.

Redaktor
Kuba „SztywnyPatyk” Stolarz

Recenzuję rzeczy na kanale swoim, na CD-Actionowym z kolei rosomaczę, no i czasem potłumaczę (w którą stronę dotrzeć do wielickiej Kopalni Soli). Tutaj? Nie wiem, co robię, więc piszę, dopóki mnie nie wywalą.

Profil
Wpisów65

Obserwujących7

Dyskusja

  • Dodaj komentarz
  • Najlepsze
  • Najnowsze
  • Najstarsze

Polecane